Jedynie prawda jest ciekawa


Wojciech Sumliński ostatecznie uniewinniony

10.05.2017

Dziennikarz Wojciech Sumliński jest już ostatecznie uniewinniony w sprawie płatnej protekcji przy weryfikacji oficera WSI - SN postanowił w środę, że złożona, a następnie wycofana przez prokuraturę kasacja w jego sprawie nie będzie rozpoznawana.

SN wróci natomiast do rozpatrywania kasacji od wyroku skazującego na cztery lata więzienia i ponad 54 tys. zł grzywny drugiego oskarżonego - b. oficera WSI Aleksandra L. Kasacje na jego korzyść wniosła zarówno obrona jak i mazowiecki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej ds. przestępczości
i korupcji. Ponieważ jednak prokuratura chce wycofać się także z tej kasacji, zgodnie z przepisami, musi uzyskać na to zgodę L. SN wyznaczył jej 14 dni.

Broniąca Sumlińskiego mec. Konstancja Puławska podkreślała po ogłoszeniu postanowienia SN, że "cieszy się, iż sprawa wreszcie się kończy". "Cieszę się, że prokuratura cofnęła tę kasację i nareszcie po tylu latach procesu zachowuje się jak oskarżyciel publiczny w stosunku do skazanego
L., a nie jak jego obrońca" - powiedziała.

Dodała, że jeżeli SN uchyli sprawę b. oficera WSI do ponownego rozpoznania "to jej klient będzie uczestniczył w rozprawach ale już w charakterze świadka". "Dla niego dzisiaj ta sprawa się definitywnie, pozytywnie kończy. To dla nas duża ulga, sprawiedliwości stało się zadość" - mówiła.

W grudniu 2009 r. Wojciech Sumliński i Aleksander L. zostali oskarżeni przez warszawską prokuraturę apelacyjną o powoływanie się od grudnia 2006 r. do stycznia 2007 r. na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI i podjęcie się - w zamian za 200 tys. zł - załatwienia pozytywnej weryfikacji
oficera WSI płk. Leszka T. Ten oficer tajnych służb wojska jeszcze z PRL ostatecznie został negatywnie zweryfikowany. Oskarżonym groziło do ośmiu lat więzienia.

Sześć lat później, w grudniu 2015 r., Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli uniewinnił Sumlińskiego oraz skazał na cztery lata więzienia i ponad 54 tys. zł grzywny Aleksandra L. Wyrok ten został we wrześniu 2016 r. utrzymany przez warszawski sąd okręgowy.

Kasacje w tej sprawie początkowo złożyła zarówno obrona L. jak i prokuratura (na niekorzyść Sumlińskiego i na korzyść b. oficera WSI - PAP). Ta ostatnia, pod koniec kwietnia br., wystąpiła jednak do SN z pismem cofającym kasacje.

"Uznano, że zarzut kasacji dotyczący braku dokonania należytej kontroli instancyjnej wyroku jest zarzutem dotyczącym materiału dowodowego, zaś na etapie postępowania kasacyjnego przed SN niedopuszczalna jest ponowna kontrola poprawności oceny poszczególnych dowodów i weryfikacja
zasadności ustaleń faktycznych" - poinformowała wówczas rzeczniczka prasowa PK prok. Ewa Bialik.

W komunikacie prokuratury dodano, że treść kasacji w dużej mierze świadczyła o tym, że jej autor domagał się "w istocie ponowienia kontroli prawidłowości ustalonych przez sąd rejonowy faktów", przeciwstawiając wywodom sądu rejonowego inną wersję zdarzenia. Ponadto - jak dodała Bialik -
zarzut kasacji był pozbawiony "wskazania konkretnych uchybień i skutków, co uniemożliwia prawidłowe rozpoznanie tak sformowanego pisma procesowego".

L. od początku przyznawał się do zarzucanego mu czynu i sam wnosił o wymierzenie mu takiej kary, jaką otrzymał. Za okoliczności łagodzące w grudniu 2015 r. sąd rejonowy uznał, że L. stał się ofiarą prowokacji Leszka T. (zmarł w 2012 r.), któremu w rzeczywistości na tej weryfikacji nawet
nie zależało. Sąd ustalił też, że L. dramatycznie potrzebował pieniędzy, by pomóc ciężko chorej żonie.

Śledztwo zainicjował Leszek T., który nagrywał rozmowy z płk. L. i Sumlińskim. W listopadzie 2007 r., po przegranych przez PiS wyborach, zawiadomił o sprawie ówczesnego marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, który poinformował o niej ABW. Sprawa nabrała rozgłosu w mediach w 2008 r., gdy sąd
- po uwzględnieniu zażalenia prokuratury - zdecydował o aresztowaniu Sumlińskiego. Dzień później dziennikarz próbował popełnić samobójstwo w warszawskim kościele. Po tym zdarzeniu odstąpiono od jego aresztowania. Przez pewien czas aresztowany był natomiast L.

Dziennikarz od początku nie przyznawał się do winy. Mówił, że była to prowokacja T. wymierzona m.in. w Komisję Weryfikacyjną kierowaną przez Antoniego Macierewicza. W mediach zwracał uwagę na prowadzone przez siebie dziennikarskie śledztwa i sugerował, że "mógł się tym narazić wielu
osobom". Media ponownie nawiązywały do tej sprawy w 2012 r., kiedy zmarł Leszek T., mający zeznawać w procesie. Prokuratura podała, że przyczyną śmierci była niewydolność krążenia. Śledztwo w sprawie jego śmierci umorzono.

W 2014 r. przez prawie 4 godziny prezydent Komorowski zeznawał jako świadek w tym procesie - rozprawa odbyła się w Pałacu Prezydenckim. "Sugeruje się moje dziwne kontakty z WSI" - oświadczył wtedy Komorowski. Dodał, że wszystkie jego kontakty z WSI "zawsze miały charakter formalny, wynikający z przełożeństwa nad nimi w roli wiceszefa czy też szefa MON". "Niektórzy chwytają się brzytwy, a nawet brzydko się chwytają" - oświadczył.

ansa/PAP

[fot. Blogpress]

Warto poczytać

  1. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  2. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

  3. nurowska20072018 20.07.2018

    To są plany totalnych? Nurowska: "Zrobiłam laleczkę Piotrowicza, wbijam szpilki". Odpowiedź Agnieszki Holland szokuje

    Sympatyzująca z KOD-em polska pisarka Maria Nurowska postanowiła kolejny raz włączyć się w polityczny spór toczący się w Polsce.

  4. duda08032018 20.07.2018

    Prezydent zapowiedział 2-dniowe referendum ws. zmian w Konstytucji

    Prezydent RP Andrzej Duda na piątkowej konferencji zapowiedział dwudniowe referendum dotyczące zmian w konstytucji, które ma się odbyć w dniach 10-11 listopada

  5. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  6. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  7. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  8. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook