Jedynie prawda jest ciekawa

Wniosek o przedłużenie aresztu dla Katarzyny P. ws. Amber Gold

09.01.2014

Śledczy chcą, żeby żona b. szefa spółki pozostała w areszcie co najmniej do połowy kwietnia. Jak poinformował w czwartek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury Krzysztof Kopania, śledczy wnioskują o przedłużenie dla podejrzanej aresztu o kolejne trzy miesiące, czyli do 15 kwietnia (obecnie jest aresztowana do 15 stycznia).

Przypomniał, że przed skierowaniem wniosku zmodyfikowane zostały zarzuty przedstawione Marcinowi i Katarzynie P. Wzrosła ujęta w nich ogólna liczba pokrzywdzonych - do niemal 10,5 tys. osób.  Podejrzani nie przyznają się do zarzucanych im czynów, a podczas przesłuchań odmawiali składania wyjaśnień.

„Mimo zebrania bardzo obszernego materiału dowodowego, który zawiera się w 15 tys. tomów akt, w dalszym ciągu wymaga on uzupełnienia” - argumentują śledczy.

Według łódzkiej prokuratury Marcin i Katarzyna P. - działając wspólnie i w porozumieniu - w ramach tzw. piramidy finansowej doprowadzili 10,5 tys. klientów Amber Gold do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości ok. 668 mln zł. Przyjęto, że oboje działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i uczynili z tej działalności stałe źródło dochodu.

Marcin P. jest podejrzany o 17 przestępstw, a jego żonie zarzucono popełnienie 12. Prokuratura - obok oszustwa znacznej wartości - zarzuca im m.in. prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek grupy Amber Gold, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych. Oboje są aresztowani i grożą im kary do 15 lat więzienia.

Z końcem ubiegłego roku łódzka prokuratura otrzymała opinię finansowo-księgową opracowaną przez Ernst & Young Audyt Polska. Ma ona m.in. służyć w ustaleniu faktycznych źródeł finansowania działalności Amber Gold oraz sposobu i poziomu osiąganych przez spółkę zysków. Nad opinią pracowało 28 ekspertów i będzie ona obecnie analizowana przez prokuratorów prowadzących śledztwo.

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce, działała od 2009 r. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - przekraczającym nawet 10 proc. w skali roku, które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia ub. r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

PAP/aż 

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook