Jedynie prawda jest ciekawa


Włodzimierz Olewnik usłyszał zarzuty

21.05.2013

Włodzimierz Olewnik i jego zięć usłyszeli zarzuty dotyczące posiadania broni bez wymaganego zezwolenia. Ojciec zamordowanego Krzysztofa - uważa je za nieprawdziwe.

Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie (Mazowieckie) skierowała do płockiego sądu akt oskarżenia przeciwko Włodzimierzowi Olewnikowi i jego zięciowi Klaudiuszowi C. dotyczący posiadania broni bez wymaganego zezwolenia.

Włodzimierz Olewnik (w rozmowie z PAP wyraził zgodę na publikację nazwiska) uważa zarzuty za nieprawdziwe i chce udowodnić to w sądzie.

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do płockiego Sądu Rejonowego pod koniec kwietnia - poinformowała we wtorek PAP rzeczniczka płockiej Prokuratury Okręgowej Iwona Śmigielska-Kowalska. Dodała, że dotychczas nie wyznaczono terminu procesu. O zarzutach dla Olewnika i jego zięcia jako pierwszy poinformował portal tvn24.pl.

Zarzuty objęte aktem oskarżenia wobec Włodzimierza Olewnika i Klaudiusza C. są wynikiem przeszukań w ich domach w listopadzie 2011 r. Przeszukania zarządziła wtedy gdańska Prokuratura Apelacyjna.

W akcie oskarżenia prokuratura w Ciechanowie zarzuciła Włodzimierzowi Olewnikowi posiadanie bez zezwolenia pistoletu gazowego oraz różnego rodzaju amunicji, a także udostępnienie śrutowej broni myśliwskiej zięciowi. Z kolei Klaudiuszowi C. śledczy zarzucili posiadanie śrutowej broni myśliwskiej bez zezwolenia. Sam Włodzimierz Olewnik na broń tę posiada odpowiednie pozwolenie.

Śledztwo w tej sprawie ciechanowska prokuratura rejonowa prowadziła od listopada 2012 r. w oparciu o materiały wyłączone z postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku, która rok wcześniej - w listopadzie 2011 r. - zarządziła przeszukania w domach rodziny Krzysztofa Olewnika.

To właśnie w trakcie tych przeszukań znaleziono m.in. broń gazową i amunicję. 

Sprawę broni gdańska Prokuratura Apelacyjna przekazała płockiej Prokuraturze Okręgowej, która ostatecznie zdecydowała o jej przeniesieniu do podległej prokuratury w Ciechanowie.

Włodzimierz Olewnik ocenił we wtorek w rozmowie z PAP, że zarzuty, dotyczące posiadania przez niego i jego zięcia broni bez zezwolenia są nieprawdziwe. "Zarzuty są nieprawdziwe i uważam, że obronię to w sądzie" - oświadczył.

Olewnik wyjaśnił, że o pistolecie gazowym, znalezionym w kieszeni ubrania w domu jego syna - Krzysztofa informował prokuraturę, deklarując jednocześnie chęć zdania tej broni. "Dzwoniłem, żeby pistolet pobrać. I pobrali w taki sposób, w jaki pobrali (w czasie przeszukania - PAP). Mam to doskonale udokumentowane" - powiedział.

Olewnik dodał, że nie wie, do kogo należał pistolet. "Skąd on tam był, nie wiem" - zaznaczył. Przyznał, że sam posiadał wcześniej zezwolenie na broń gazową, ale z niego zrezygnował.

Odnosząc się do zarzutu posiadania bez zezwolenia broni myśliwskiej przez zięcia, Włodzimierz Olewnik ocenił, że zarzut ten wynika jedynie z faktu, że to Klaudiusz C. wydał śledczym broń w trakcie przeszukania. "Mamy daczę, rodzinną. Tam, w moim pokoju, była dubeltówka, zamknięta w szafie. Przy przeszukaniu Klaudiusz otworzył mój pokój i wydał dubeltówkę, na którą mam zezwolenie.

I to jest taka prawda" - powiedział Olewnik.
W styczniu 2012 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe oddalił zażalenie trzech członków rodziny Olewników oraz współpracownika Włodzimierza Olewnika na prokuratorskie przeszukania w ich domach i miejscach pracy. Zdaniem sądu przeszukania były zasadne i odbyły się zgodnie z regułami prawa.

Do przeszukań doszło 17 listopada 2011 r. Prokuratorzy podjęli taką decyzję, gdyż podejrzewali, że rodzina nie przekazała wszystkich dowodów, które mogły być istotne dla sprawy porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Wszystkie osoby, u których odbyły się przeszukania, złożyły zażalenia na te czynności.

Śledczy przeszukali nieruchomości należące m.in. do Włodzimierza Olewnika, domy jego córek - Danuty
i Anny - oraz lokale, którymi rozporządzał jeden ze współpracowników Włodzimierza Olewnika. W sumie
czynności odbyły się w siedmiu miejscach zamieszkania i pracy, a w ich trakcie zabezpieczono 480
różnego rodzaju dowodów.
W dniu przeszukań gdańska Prokuratura Apelacyjna wydała specjalne oświadczenie, w którym uzasadniała ich przeprowadzenie. Śledczy informowali m.in., że przeszukania przeprowadzono w celu ujawnienia i zabezpieczenia oryginałów wszelkich nośników mogących zawierać nagrania dźwiękowe, dotyczące kontaktów członków rodziny Krzysztofa Olewnika z osobami podającymi się za porywaczy i urządzeń służących do rejestracji tych nagrań.

Śledczy ujawnili wtedy, że dysponują nagraniem, które może potwierdzić wersję mówiącą o tym, że Krzysztof Olewnik uprowadził się sam. Chodziło o ekspertyzę nagrania rozmowy między rodziną Olewników a porywaczami ze stycznia 2002 r. w sprawie okupu. Osoba znajdująca się w pobliżu telefonu, jeszcze przed rozpoczęciem połączenia, miała wydać instrukcje mężczyźnie prowadzącemu rozmowę z członkami rodziny Olewników - według badań osobą tą miał być Krzysztof Olewnik, a rozmowa przeprowadzona została w centrum Warszawy.

Rodzina Olewników kategorycznie zaprzecza, jakoby miała ukrywać przed śledczymi jakiekolwiek dowody. Ich zdaniem nieprawdziwa jest także wersja zakładająca, że Krzysztof Olewnik sam się uprowadził. Rodzina utrzymuje też, że osoba, która na nagraniu wydaje instrukcje porywaczom, to nie Krzysztof Olewnik.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 r. Sprawcy porwania kilkadziesiąt razy kontaktowali się z jego rodziną, żądając okupu. W lipcu 2003 r. porywaczom przekazano 300 tys. euro okupu, jednak Krzysztof Olewnik nie został uwolniony.

Jak się później okazało, miesiąc po odebraniu przez przestępców pieniędzy został zamordowany. Jego ciało zakopano w lesie w pobliżu miejscowości Różan (Mazowieckie). Odnaleziono je w 2006 r., a w 2010 r. po ekshumacji na cmentarzu w Płocku i badaniach genetycznych ostatecznie potwierdzono tożsamość Krzysztofa Olewnika.

ansa/PAP

[fot. PAP/ Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. szczerba23072018 23.07.2018

    Poseł Szczerba będzie miał kłopoty? Prokuratura zawiadomiona o możliwości popełnienia przestępstwa

    W związku z ujawnieniem danych personalnych policjantów i falą gróźb kierowanych w stosunku funkcjonariuszy oraz ich rodzin Komendant Główny Policji złoży zawiadomienie do prokuratury - zapowiedział w poniedziałek rzecznik KGP Mariusz Ciarka.

  2. 1270kgrobyu 23.07.2018

    Skandal! Hieny cmentarne obrabowały groby polskich żołnierzy pod Lwowem

    To raczej nie jest rosyjska prowokacja, przejaw nienawiści ze strony ukraińskich nacjonalistów tylko zwykła, ale jakże ordynarna bandycka grabież. Jak informuje „Nasz Dziennik” na lwowskich i podlwowskich cmentarzach rozkopywane i bezczeszczone są groby polskich żołnierzy

  3. piselblag23072018 23.07.2018

    Kolejne napisy na ścianach siedzib PiSu. Wilk: Obawiam się, że będzie coraz gorzej

    Nieznani sprawcy namalowali czerwoną farbą na ścianie budynku, w którym się mieści siedziba PiS w Elblągu napis "Czas na sąd ostateczny" oraz wulgarne słowo. O akcie wandalizmu została poinformowana w poniedziałek policja, która będzie prowadzić postępowanie w tej sprawie.

  4. berlin23072018 23.07.2018

    Makabryczne sceny w Berlinie. Nieznani sprawcy podpalili dwóch bezdomnych

    Dwaj nieznani sprawcy oblali w niedzielę późnym wieczorem płynem i podpalili dwóch bezdomnych oraz ich dobytek na stacji kolei miejskiej Schoeneweide w Berlinie. Zaatakowani doznali ciężkich poparzeń i przebywają w szpitalu - podała w poniedziałek policja.

  5. powroclaw23072018 23.07.2018

    Platforma Obywatelska rezygnuje z Ujazdowskiego. W zamian poprze Sutryka

    PO wycofuje poparcie dla kandydata na prezydenta Wrocławia Kazimierza M. Ujazdowskiego - poinformował w poniedziałek szef PO Grzegorz Schetyna. Zapowiedział, że wspólnego kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta miasta wskaże Nowoczesna.

  6. 1270kacperer 23.07.2018

    K.Płażyński: chcę być prezydentem Gdańska otwartym na wszystkie głosy

    Chcę być prezydentem otwartym, który będzie wsłuchiwał się we wszystkie głosy bez względu na przynależność partyjną i ideową - zadeklarował w poniedziałek w wywiadzie dla "Radia Gdańsk" kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska, Kacper Płażyński

  7. 1270lunapark 22.07.2018

    Dramat na wesołym miasteczku w Polsce. Zginął chłopiec

    9-letni chłopiec zmarł po wypadku, do jakiego doszło w niedzielę w wesołym miasteczku w Szczytnie (Warmińsko-mazurskie). Według policji do wypadku doszło w wyniku awarii karuzeli. Lunapark zamknięto.

  8. 1270rozlewkrwijpg 22.07.2018

    "Opozycja chce, żeby w Polsce doszło do rozlewu krwi"

    Mam wrażenie, że opozycja chce, żeby w Polsce doszło do rozlewu krwi - powiedział w niedzielę szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski, komentując ostatnie ataki na biura poselskie PiS.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook