Jedynie prawda jest ciekawa

Wkrótce wyrok w sprawie masakry na Wybrzeżu

15.02.2013

Oskarżyciel posiłkowy w procesie w sprawie Grudnia'70 w imieniu bliskich ofiar poparł w piątek wniosek prokuratora o kary po 8 lat więzienia dla oskarżonych. Zdaniem przedstawiciela Solidarności, w sprawie masakry na Wybrzeżu można mówić o zbrodni przeciw ludzkości.

Sąd Okręgowy w Warszawie w drugiej połowie stycznia - po 17 latach od wniesienia aktu oskarżenia - zamknął przewód sądowy w tej sprawie. Prokurator w wygłoszonej wówczas mowie końcowej zażądał dla wszystkich trzech oskarżonych kar po 8 lat więzienia i po 10 lat pozbawienia praw publicznych. W piątek sąd kontynuował słuchanie mów.

- Obecnie jest ostatni moment na to, aby sąd dokonał oceny wydarzeń Grudnia'70 i czasu do 1989 r. - mówił reprezentujący rodziny ofiar mec. Maciej Bednarkiewicz.

Początkowo w sprawie było 12 oskarżonych, w tym gen. Wojciech Jaruzelski, którego sprawa została wyłączona i zawieszona ze względu na zły stan zdrowia. Z powodu śmierci lub problemów zdrowotnych kolejnych osób ostatecznie na ławie oskarżonych pozostali: ówczesny wicepremier Stanisław Kociołek oraz b. wojskowi - dowódca batalionu blokującego bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej Mirosław W. I zastępca ds. politycznych dowódcy 32. Pułku Zmechanizowanego blokującego Stocznię w Gdyni Bolesław F. Oskarżeni są o "sprawstwo kierownicze" zabójstwa robotników Wybrzeża. Nie przyznają się do winy.

Mec. Bednarkiewicz poprosił jednak sąd, aby w uzasadnieniu wyroku znalazły się wszystkie elementy sprawy Grudnia'70, a nie tylko wątki odnoszące się do trzech oskarżonych.

- Proszę, żeby sąd powiedział, bo musi sąd to w końcu ustalić, że to I sekretarz PZPR Władysław Gomułka wydał rozkaz. Jeśli sąd tego nie zrobi, to ocena działania któregokolwiek z oskarżonych nic nie da. Nie można udawać też, że nie było oskarżonego Jaruzelskiego - zaznaczył. Dodał, że gdyby obecne uregulowania prawne to umożliwiały, wnosiłby także o odebranie stopni oficerskich oskarżonym dowódcom wojskowym.

Oskarżyciel posiłkowy zaznaczył także, że działania władzy w grudniu 1970 r. były bezprawne także z punktu widzenia ówczesnego stanu prawnego. Ocenił, że w przekonaniu ówczesnych decydentów "tylko pojęcie kontrrewolucji mogło usprawiedliwić dokonany mord".

Mecenas wskazał, że nie można mówić o zakończeniu transformacji ustrojowej bez sprawiedliwego wyroku w tej sprawie. Zaznaczył, że u podstaw pojednania leży świadomość błędów poprzedniego systemu, zaś w przypadku sprawy Grudnia'70 także świadomość zbrodni.

- Bez tej świadomości przechodzenie z dawnego do obecnego systemu będzie pozorne - ocenił.

Jako kolejny swą mowę końcową wygłosił przedstawiciel NSZZ "Solidarność" Piotr Andrzejewski. Powiedział, że w związku z masakrą na Wybrzeżu można mówić o zbrodni przeciw ludzkości. "Zebrany materiał dowodowy uzasadnia podkreślenie zbrodniczych, motywowanych politycznie działań organów decyzyjnych PRL, wojska i milicji w Grudniu'70 jako zbrodni komunistycznej (...) wypełniającej zbieg wielu przestępstw łącznie posiadających charakter zbrodni przeciw ludzkości" - zaznaczył.

Andrzejewski, podobnie jak Bednarkiewicz, ocenił, że użyte przez władzę siły wojskowe i milicyjne świadczą, że bunt robotników Wybrzeża potraktowano jako "quasi powstanie przeciw władzy ludowej, kontrrewolucję". Twierdzenia o kontrrewolucji - jak wskazał - miały zachęcić żołnierzy i funkcjonariuszy do "bezwzględnych działań bojowych".

Podkreślił ponadto, że "nierozliczone zbrodnie rodzą złe owoce". "Naród i rodziny ofiar oczekują na wyrok w tym procesie" - dodał.

Ciąg dalszy mów końcowych zaplanowano na 1 marca - wówczas głos ma zabrać obrona. Kolejne terminy wystąpień obrońców i oskarżonych przewidziano na 19 i 22 marca. W przypadku zrealizowania tego planu wyrok mógłby zapaść jeszcze w końcu marca.

W grudniu 1970 r. rząd PRL ogłosił drastyczne podwyżki cen na artykuły spożywcze, co wywołało demonstracje na Wybrzeżu. Według oficjalnych danych na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od strzałów milicji i wojska zginęło 45 osób, a 1165 zostało rannych.

Od 14 do 19 grudnia 1970 r. - według szacunków historyków - w ulicznych starciach udział wzięło nawet kilkadziesiąt tys. osób. Do spacyfikowania protestów władze wykorzystały ok. 27 tys. żołnierzy oraz 9 tys. milicjantów i funkcjonariuszy SB. Użyto czołgów, transporterów opancerzonych i śmigłowców.

20 grudnia 1970 r. na VII plenum KC PZPR przyjęto rezygnację Władysława Gomułki z funkcji I sekretarza i członka Biura Politycznego KC. Nowym I sekretarzem został Edward Gierek, dotychczasowy I sekretarz KW PZPR w Katowicach i członek Biura Politycznego KC.

PAP/ Slaw

[FOTO: Wikipedia - Starscream; scena z filmu "Czarny czwartek"]

Słowa kluczowe:

sąd okręgowy

,

grudzień 1970

,

zbrodnia

,

PRL

Warto poczytać

  1. bbn23092017 23.09.2017

    Szef BBN zwolnił płk. Czesława Juźwika. Ekspert służył w WSW

    - Szef BBN Paweł Soloch podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z płk. Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, po uzyskaniu informacji o jego służbie w WSW w latach 1983-90 - wynika z komunikatu Biura.

  2. niezwyciezeni23092017 23.09.2017

    Skandal! YouTube zablokował film IPN-u. Komu przeszkadzają "Niezwyciężeni"?

    Na kilkanaście godzin YouTube zablokował anglojęzyczną wersję filmu „Niezwyciężeni”, wyprodukowaną przez Instytut Pamięci Narodowej

  3. jugend23092017 23.09.2017

    Niemcy zorganizowali festiwal w Opolu. Kilkaset osób uczestniczy w JugendFestivaluMłodych

    Organizowana po raz pierwszy przez organizacje mniejszości niemieckiej impreza ściągnęła do Opola młodzież z całej Polski

  4. 1270krakowdeszcz 23.09.2017

    W Krakowie pogotowie przeciwpowodziowe. Wisła może przekroczyć stan alarmowy

    Deszcz nie przestaje padać w Małopolsce, pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono w ok. 20 gminach, w tym w Krakowie, gdzie - z powodu wysokiego poziomu Wisły - zostały zamknięte tunele dla pieszych (pod rondem Grunwaldzkim i pod ul. Konopnickiej na wysokości hotelu Forum).

  5. gdansk127022092017 22.09.2017

    Ogromna kasa dla mediów z gdańskiego ratusza. Kto zarabia najwięcej?

    Od początku stycznia do połowy września br. Gdańsk wydał w mediach ponad 400 tysięcy złotych. Lista beneficjentów jest krótka. To głównie Agora, Trojmiasto.pl i Polska Press. Z wydawców radiowych najbardziej uprzywilejowany jest Eurozet (m. in. Radio Zet i Antyradio), a także grupa RMF.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook