Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Witalij Kliczko gościem konwencji PO

22.03.2014

"Wybory europejskie po raz pierwszy w swojej historii będą wyborami dotyczącymi istoty sprawy, istoty naszej historii. Także od tych wyborów zależeć będzie, czy Europa przetrwa".

Na konwencji Platformy Obywatelskiej, podczas którego partia Donalda Tuska przedstawia kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego pojawi się Witalij Kliczko. Szef ukraińskiej partii Udar był gościem specjalnym - wszedł na posiedzenie w towarzystwie polskiego premiera.

„Szanowny nasz gościu, przyjacielu z Ukrainy - serdecznie Cię witamy. Po raz pierwszy na naszych spotkaniach Platformy mamy gościa, który tyle znaczy dzisiaj dla opinii publicznej w Polsce i opinii międzynarodowej oraz całej Ukrainy i jej wolnościowych ambicji.

Jeśli spotykamy się jako Platforma Obywatelska i chcemy Polaków przekonać, że to najważniejsze europejskie wybory w historii, to nie ma lepszego dowodu na to niż Witalij Kliczko i jego przyjaciele z Majdanu. Oni pokazali niedawno, że Europa może być tak ważna, że można za nią oddać życie” - mówił Tusk

„To nie będą dzisiaj wybory i dyskusje o unii bankowej, to nie będą wybory na temat tego, kto ile pieniędzy dostanie w UE – o tym były poprzednie wybory. Mamy swojego bohatera tamtych wyborów: Janusz Lewandowski jest dzisiaj z nami.

Dzisiaj wiemy, że to nie będą wybory na ten temat – wybory europejskie po raz pierwszy w swojej historii będą wyborami dotyczącymi istoty sprawy, istoty naszej historii. Także od tych wyborów zależeć będzie, czy Europa przetrwa.

Dzisiaj mówimy o najbardziej fundamentalnych wyzwaniach – na tej sali i później w trakcie debaty i kampanii, wczoraj na Radzie Europejskiej w Brukseli, wszyscy zrozumieliśmy – i to będzie widać – że dzisiaj ten spór, te dyskusje, dotyczą tego, czy w ogóle będziemy istnieli jako Europa w przyszłości” - powiedział Tusk i dodał, ze wcale nie są to słowa na wyrost.

„My dobrze wiemy i potwierdzaliśmy tę kompetencję w ostatnich tygodniach, co rusz w trakcie dyskusji w Brukseli, jak realne zagrożenie i wielkie wyzwanie stoi przed całą Europą. Jeśli mówimy, że to będą wybory o tym, na ile bezpieczna jest Polska i Europa, to nie ma w tym słowa przesady. To będzie test na to, na ile jesteście gotowi w tej trudnej kampanii tłumaczyć o wadze i istocie tych wyborów.

W największym skrócie mógłbym opowiedzieć mój wczorajszy dzień, wtedy zrozumiecie na czym ta kampania będzie polegała: wczoraj rano dokonała się rzecz być może najważniejsza w relacjach między Ukrainą a Europą – podpisaliśmy umowę stowarzyszeniową między Ukrainą a Unią Europejską. I chcę powiedzieć bez ogródek – to stało się możliwe dzięki wysiłkom dwóch narodów: do tego, by umowa stowarzyszeniowa stała się faktem, potrzeba było bohaterskiej determinacji ludzi na Majdanie i potrzebna była nieustępliwa, od lat toczona walka Polski w Europie, by Unia Europejska zrozumiała, jak ważna jest Ukraina dla całej Europy”.

Dalej Tusk wspomniał o Partnerstwie Wschodnim:

„To być może najlepszy projekt i inwestycja w bezpieczeństwo naszego kraju. Chcę, byście to zdanie powtarzali każdego dnia: jeśli dużo mówimy o przyjaciołach z Ukrainy, przejmujemy się sytuacją na granicy ukraińsko-rosyjskiej, to dlatego, że wierzymy, ze to ma sens dla polskiego bezpieczeństwa.

Każdy, kto chce bezpiecznej Polski, musi trzymać kciuki za Ukrainę i pomagać tym, którzy dla Ukrainy wytyczają europejską drogę. To jest polska racja stanu, nie tylko ukraińska. Wczoraj rozmawialiśmy o rodzącej się unii energetycznej – jeszcze kilkanaście dni temu, gdy mówiłem o potrzebie nowej jakości na rynku energetycznym i potrzebie zjednoczenia się Europy, gdy negocjuje ceny z Rosją, to widziałem wielu niedowiarków.
Częścią tej wspólnoty musi stać się Ukraina, by nigdy nikt nie mógł szantażować wielkiego narodu cenami gazu”.

Im dłużej premier mówił, tym bardziej straszył.

„Te wybory europejskie być może są o tym, czy dzieci w Polsce 1 września w ogóle pójdą do szkoły. (…) My, Polacy doświadczyliśmy tego dotkliwie – Ukraina też to dziś przeżywa. Akty solidarności, gdy jest łatwo, nic nie kosztują. Prawdziwym testem na solidarność jest gotowość do współpracy, gdy wiąże się z ryzykiem. Prawdziwym testem dla NATO i UE jest gotowość niesienia pomocy, gdy wiąże się to z ryzykiem” - mówił Tusk, dodając, że rozmawia także o zacieśnieniu współpracy militarnej.

„Rozmawialiśmy o unijnych interesach, które mogą być zagrożone, jeśli Europa zdecyduje się na stanowcze działanie Rosji, która nie ma zamiaru deeskalować napięcia. To rozmowa o poziomie integracji po tych wyborach – proszę, tłumaczcie to każdemu Polakowi w kampanii.

Tylko naprawdę zjednoczona Europa da gwarancję tego stanowczego postępowania w kryzysie ukraińsko-rosyjskim. Tylko ci, którzy obstawiają kartę zjednoczonej Europy, mają szansę poprowadzić Polskę w bezpiecznym kierunku. To wasze zadanie – przekonać Polaków, że integracja Europy to droga bezalternatywna”.

Dalej premier przeszedł do walki z konkurentami:

„Jeśli po prawej stronie słyszymy wypowiedzi na temat europejskiej szmaty (to o fladze), że integracja to pomyłka, że głównym celem eurosceptyków jest rozluźnienie więzi europejskich – to prosta droga do katastrofy. Nie do katastrofy dla Ukrainy, ale dla katastrofy dla Polski.

Jeśli po lewej stronie mamy akty nie do zaakceptowania – wyjazd na Krym, autoryzowanie tzw. referendum przez posła SLD, do dziś człowieka czynnego w polityce, to musimy powiedzieć: tego typu działanie, wspieranie akcji, która jest także zagrożeniem dla Polski i Europy, nie może być akceptowane. Tacy ludzie nie mogą reprezentować Polski, bo będą stanowić takie zagrożenie dla Ukrainy i naszej racji stanu. Miejcie odwagę formułowania poglądów na tym najwyższym pułapie interesów narodowych i państwowych. Nie zastąpi was w tym prawica, nie zastąpi was w tym lewica.

Z tym posłaniem musicie iść do ludzi – Polska może dbać skuteczniej o europejską drogę Ukrainy, bo mamy reputację rozsądnego, kompetentnego – kraju który się nie boi, ale nie chce narażać na niepotrzebne ryzyka. To bezcenna marka – nie pozwólmy tej marki zmarnować, bo nie będziemy w stanie pomóc sobie, Ukrainie, Europie. O to was proszę, bo czasami brakuje nam wyobraźni – może stać się coś bardzo złego. Wy w to wierzycie – Polacy w to muszą uwierzyć. Stanowicie rękojmie i gwarancję takiej reputacji Polski, która pozwala Polsce wpływać na działania Europy. Nie byłoby jednoznacznej drogi dla Ukrainy, tej szansy i jedności europejskiej, gdyby nie kompetentna polityka polskiego rządu: racjonalna, spokojna i odpowiedzialna”.

Przewodniczący Platformy próbował też zdyskontować wczorajsze spotkanie z protestującymi w Sejmie rodzicami niepełnosprawnych dzieci. Chciał się pokazać jako polityk odważny, któremu nie jest straszne żadna rozmowa, nawet z najbardziej zdesperowanymi ludźmi. Mówił lekko, cytował Władysława Broniewskiego:

„Wczorajszy dzień to także wizyta u protestujących rodziców dzieci niepełnosprawnych: trochę się narzuca z historii, choć analogia przesadna, że "są w ojczyźnie rachunki krzywd" i nawet w sytuacji międzynarodowego napięcia musicie pamiętać, że pracujecie dla tych ludzi. Nikt nam nie będzie wybaczał błędów dotyczących polskiej polityki, dlatego że mamy problemy międzynarodowe.

Nasze zaangażowanie jest rzeczą kluczową w tych wyborach, ale nie może być usprawiedliwieniem dla błędów, jeśli chodzi o bolesne kwestie tu w Polsce. (…) Musicie trafić do każdego środowiska, nie bójcie się tego, bo tylko sytuacja i szczera rozmowa – nie ulotki, filmiki i baloniki - będzie się liczyła. Ja przeżyłem, będziemy dalej rozmawiali – proszę was o minimum cywilnej odwagi i szczerą rozmowę z politykami”.

Na koniec zwrócił się do specjalnego gościa:

„I ostatnie zdanie: za chwilę głos zabierze Kliczko, bohater Majdanu. Już dawno wybaczyliśmy Ci Adamka po tym, co zrobiłeś dla Ukrainy i Europy. Chcę, żebyś to usłyszał: przeszliśmy bardzo trudną lekcję: to były bardzo trudne reformy, ale dzisiaj coraz częściej błogosławimy fakt, że zdecydowaliśmy się na trudną drogę. Jest wśród nas Jerzy Buzek i czasami się też spieramy o rozwiązania, ale jeśli Polska dzisiaj może tak skutecznie działać na rzecz Ukrainy – jeśli czujemy się w Polsce bezpieczni, to dzięki takim ludziom jak Buzek czy Jan Krzysztof Bielecki.

Przeszliśmy też drugą długą drogę – dedykuję wam bardzo szczerze – Polska jest bezpieczna, bo potrafiliśmy rozmawiać o historii z Niemcami bardzo otwarcie, tak jak wcześniej Niemcy z Francuzami. Wszyscy patrzą na Ukrainę przez szkło powiększające, nie wszędzie macie przyjaciół. Będziecie wolnym, dumnym narodem z realną perspektywą europejską, uchronicie granice – ale bez spełnienia warunku i powiedzenia prawdy o historii z sąsiadami, powiedzenia sobie, że nacjonalizm nie jest odpowiedzią na żadną bolączkę, że jak Europa, to standardy europejskie... Wiem, że dzięki takim ludziom jak Ty, Witalij, to jest realne.

Europa może naprawdę być bezpieczna – o tym będą te wybory, o naprawdę zjednoczoną Europę, bezpieczną Polskę i naprawdę wolną Ukrainę” - zakończył Donald Tusk.

źródło: tvp.info/maf

fot. PAP/ Leszek Szymański

Warto poczytać

Facebook