Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wisła odsłania ukryte skarby

22.09.2012

Niezwykle niski poziom Wisły - najniższy od 200 lat - pozwolił odnaleźć niezwykłe skarby leżące na dnie rzeki. W większości są to zabytki zrabowane przez Szwedów w XVII w., ale leżą tu też m.in. niewybuchy z II Wojny Światowej - czytamy w "Rzeczpospolitej".

– Pracowaliśmy tu w spokoju od ponad miesiąca, gdy nagle zaczęły zjawiać się ekipy telewizyjne, a za nimi widzowie i „poszukiwacze skarbów" – mówi archeolog dr Hubert Kowalski.

Media zaalarmował pewien wędkarz, którego oczom ukazały się elementy marmurowych rzeźb. Te nie dość, że zburzyły spokój pracujących archeologów, to jeszcze same naraziły się na ryzyko związane z niewypałami.

Co ciekawe, niski stan wody w Wiśle upublicznił historyczne śledztwo archeologów z UW, które się toczy od 2008 r. W ramach projektu „Wisła 1655–1906–2009 dr Hubert Kowalski z Instytutu Archeologii i dr Justyna Jasiewicz z Instytutu Informacji Naukowej i Studiów Bibliologicznych, zainteresowali się prasową notatką z 1906 r. o piaskarzach, którzy u stóp Cytadeli wyłowili rzeźby i marmurowe fragmenty architektury.

– Natrafiliśmy w przedwojennej prasie na przedrukowany list z XVII w., którego oryginał przepadł – mówi dr Kowalski, kierownik projektu. – Burmistrz Starej Warszawy relacjonował królowi Janowi Kazimierzowi, że widział, jak zatonęła łódź, którą Szwedzi wywozili łupy ze zdobytej przez nich stolicy: rzeźby, marmury, działa. Król polecił, żeby jak najwięcej wyciągnąć, a jeśli się nie da, to zabezpieczyć i zakopać.

W 2010 r. prace praktycznie uniemożliwiła powódź. – Mogliśmy dotknąć dna tylko sonarem – wspomina dr Kowalski.

Dopiero jesienią 2011 r. nurkowie wydobyli spod wody ok. 6 ton marmurowych fragmentów, w tym arkad. Na jednym widniał herb Wazów.

– Wisła ma podwodne ruchome wydmy – wyjaśnia kierownik projektu. – W ubiegłym roku w tym miejscu kotwiczyliśmy barkę. Nie było nic poza wodą i piaskiem. Kiedy w tym roku poziom wody zaczął opadać, przychodziłem tu coraz częściej, aż wreszcie wyłoniły się fontanna i nadproże ważące, ok. 700 kg.

Obok zabytków, z dan rzeki wydobywane są również bomby lotnicze, granaty i współczesne śmieci. Tylko w ciągu ostatniego tygodnia saperzy z Kazunia przyjeżdżali na wiślaną łachę aż trzykrotnie. Archeologom w poszukiwaniach pomagają również policjanci i strażacy, pierwsi helikopterem i pontonami, drudzy motopompami, których strumieniami wody drążą piasek. Przedwczoraj ku swojej radości wydobyli dziesięć fragmentów architektury i ołowiane łączenia.

– To jest prawdopodobnie część tego samego transportu, który odnaleźliśmy rok temu – mówi dr Kowalski. – Jestem przekonany, że ktoś go przeniósł z tonącej barki i zakopał. Składamy puzzle historii. Zamek Królewski został kompletnie zniszczony. A my mamy teraz ponad 10 ton oryginalnych  marmurowych fragmentów królewskiej rezydencji, pole do popisu dla archeologów, konserwatorów, historyków, historyków sztuki. Wyciągnęliśmy z wody polskie marmury oraz importowane. Można prześledzić w archiwach korespondencje, gdzie i kiedy były kupowane. Nawet jeśli nie pochodzą z Zamku Królewskiego, to mogą być z obrabowanej i zdewastowanej wtedy przez Szwedów Villa Regia, ulubionej rezydencji króla Jana Kazimierza, nazwanej później Pałacem Kazimierzowskim – dziś siedziby władz Uniwersytetu Warszawskiego.

I tłumaczy znaczenie prowadzonych prac: - Szwedzi rabowali biblioteki, dzieła sztuki, obdzierali pałace, zamki, kościoły z posadzek, zdobień, rąbali kolumny, ładowali na łodzie i wysyłali do swojego kraju. Odnalezienie choćby strzępów tamtej Warszawy przynosi wiedzę historyczną. Nie wiemy, jak wyglądał Zamek Królewski po przebudowie w XVII w. i co wywieźli najeźdźcy. Właśnie się dowiadujemy, po ponad trzech wiekach. Będziemy dalej badać Wisłę. Kiedy podniesie się poziom wody, spenetrujemy teren specjalistycznym sprzętem. To, co wydobyliśmy, po poddaniu konserwacji będzie wystawione w godnej oprawie.

Na wydobytych fragmentach widać też ślady ówczesnych wandali, wyskrobane ostrym narzędziem napisy:  Nicolaus Kinckell 1650, Hans Christoph Schareff 1654, Opolowsky 1656, Jacob Hircht, Jacob Bobrowsky...

Greg/Rzeczpospolita
[fot. PAP/Tomasz Gzell]
Słowa kluczowe:

Wisła

,

Szwedzi

,

łupy

,

Kowalski

,

archeologia

Warto poczytać

Facebook