Jedynie prawda jest ciekawa

Więzienie za mowę nienawiści wobec gejów

24.02.2012

Czy to kolejny krok do zamykania ust tym, którzy chcą walczyć o normalność i tradycyjne wartości? Pełnomocnik ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz na froncie walki z mową nienawiści tym razem chce zaostrzenia kar za słowa wymierzone w mniejszości seksualne i wsadzać tych, którzy znieważają gejów czy transseksualistów nawet na dwa lata do więzienia.

Przed kilkoma tygodniami minister zasłynęła chęcią ukarania posła PiS Marka Suskiego, który w prywatnej rozmowie powiedział o czarnoskórym pośle PO „Murzynek”. Nazwała to słowo właśnie mową nienawiści.

Teraz chce iść dużo dalej w przypadku „mowy nienawiści” pod adresem gejów, lesbijek czy osób transseksualnych.

– Zaproponowałam rozszerzenie art. 256 o kilka kategorii, m.in. wiek i płeć. Nacisk położyłam jednak na orientację seksualną i tożsamość płciową – powiedziała portalowi TVP.info Kozłowska-Rajewicz. – Wnioski w tej sprawie składały u mnie wcześniej m.in. Koalicja na Rzecz Równych Szans, która skupia ponad 40 organizacji pozarządowych zajmujących się problemem dyskryminacji, a także, niezależnie, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Kampania Przeciw Homofobii. Impulsem do działania był też wyrok Trybunału w Strasburgu, który stwierdził, że dyskryminacja oparta na orientacji seksualnej ma taką samą wagę jak dyskryminacja ze względu na rasę – dodała.

Organizacje mające na sztandarach prawa mniejszości seksualnych były już wspierane przez SLD i Ruch Palikota. Obie formacje złożyły w tej sprawie projekty ustaw. Anna Grodzka, transseksualna posłanka partii Palikota, cieszy się na inicjatywę minister ds. równości:

 – Wygląda na to, że minister Kozłowska-Rajewicz jest właściwą osobą na właściwym miejscu. Jej poprzedniczka Elżbieta Radziszewska nie miała krzty zrozumienia dla naszych postulatów.

Radziszewska w ogóle była zadrą w oczach homoseksualistów, bo otwarcie mówiła o swoim katolicyzmie i broniła tradycyjnych wartości. W nowej kadencji rząd Donalda Tuska – przynajmniej na stanowisku pełnomocnika ds. równości – postanowił zmienić politykę o 180 stopni.

Według zdeklarowanego homoseksualisty Roberta Biedronia z Ruchu Palikota od słów się zaczyna, a na niebezpiecznych czynach kończy. Zagrożenie, według Biedronia, miałoby pochodzić… m.in. ze szkół:

- Taki Kowalski kiedy słyszy takie słowa, zwłaszcza jakiegoś autorytetu – polityka, nauczyciela – to weźmie kamień i rzuci w tego starucha. To weźmie kij i uderzy tego pedała.

Warto jednak pamiętać, że w Polsce już obowiązują zapisy chroniące mniejszości – również seksualne – zarówno w kodeksie karnym jak i cywilnym.

Kozłowska-Rajewicz w połowie lutego wystąpiła do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, której celem będzie zmiana artykułu 256 kodeksu karnego.

Z drugiej strony na ministra będą zapewne naciskać konserwatywni politycy, również z PO.

Senator Jan Filip Libicki przypomina o sądowej ugodzie sprzed kilku lat, w wyniku której dwóch parlamentarzystów musiało przeprosić uczestników poznańskiego Marszu Równości (za sformułowania, że uczestnikom marszu chodzi o "lansowanie postawy życiowej promującej rozwiązłość" i "promowanie takich skłonności jak pedofilia, zoofilia i nekrofilia").

– Mam serdeczną radę dla pani minister, mojej koleżanki poznanianki, by zajęła się raczej ustawami, które utrudniają życie osobom niepełnosprawnym – powiedział TVP.info Libicki.

ruk, tvp.info

[fot. kozlowska-rajewicz.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook