Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wiele ambulansów wyjeżdża niepotrzebnie

06.11.2012

Zbyt dużo kartek pogotowia wyjeżdża do banalnych zdarzeń, takich jak bóle brzucha czy zatrucie alkoholem. Cierpią na tym bardziej potrzebujący, np. ofiary wypadków drogowych.

Nawet co trzecia karetka wyjeżdżająca na sygnale na ulicę, wyjeżdża niepotrzebnie.

Są to m.in. wezwania do zwykłych bólów brzucha czy niegroźnego nadużycia alkoholu - wynika z kontroli systemu ratownictwa medycznego NIK. Prezes NIK Jacek Jezierski powiedział, że kontrolerzy Izby pozytywnie oceniają pracę zespołów ratowniczych.

- Ponad 90 proc. karetek dociera do potrzebujących w wymaganym ustawą czasie, 15 minut w mieście i 20 minut poza miastem

- podkreślił.

Jezierski zaznaczył jednak, że kontrola NIK wykazała, że wysoka jest liczba nieuzasadnionych wezwań karetek.

- Pogotowie coraz częściej wyręcza lekarzy rodzinnych, specjalistów i ambulatoria. To z kolei może utrudniać dostęp do pomocy osobom, które wymagają natychmiastowej interwencji

- powiedział.

Dodał, że zespoły ratownictwa medycznego wykorzystywane były też do stwierdzania zgonów oraz przewozów międzyszpitalnych.

Niepokojące są wyjaśnienia pracowników pogotowia, według których część ludzi podaje przy wezwaniu karetki wyolbrzymione lub nieprawdziwe objawy, bo tak zasugerował im personel przychodni, w której nie mieli szans dostać się do lekarza lub zrobić szybko badań. Izba podaje, że z 1,8 tys. przeanalizowanych wyjazdów ze Stacji Meditrans w Warszawie aż 19 proc. dotyczyło innych świadczeń niż ratujące życie, a w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego na 207 sprawdzonych wezwań 39 budziło wątpliwości.

PAP/ Slaw

[FOTO: wikipedia]




Warto poczytać

Facebook