Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wiceszef ABW członkiem sekty?

16.10.2012

Kandydat na wiceszefa ABW – Kazimierz Mordaszewski – figuruje na liście liderów Bractwa Zakonnego Himawanti – sekty, która groziła zamachami na Jasną Górę. W ubiegłym tygodniu został zaakceptowany przez Sejmową Komisję ds. Służb Specjalnych.

Jak informuje "Rzeczpospolita" Bractwo Zakonne Himawanti to jedna z najbardziej kontrowersyjnych antykatolickich sekt w Polsce. Nazwisko Mordaszewskiego figuruje na „Liście Adresowej Liderów Świętych Bractw Zakonnych Himawanti – Przewodników Duchowych, Mistrzów, Uzdrowicieli i Nauczycieli (w latach 1983–2010)" umieszczonej na oficjalnej stronie sekty. Został tam wymieniony w „kręgu koordynatorów, uzdrowicieli, kandydatów i organizatorów" jako m.in. organizator zajęć Mohandżi. Chodzi o praktyki propagowane przez lidera sekty Ryszarda Matuszewskiego, zwanego przez wyznawców Mohanem. Jak ustaliła „Rz", Mordaszewski zna osobiście Matuszewskiego. Mordaszewski jest jednym z pionierów jednej z odmian aikido i w ten sposób poznał Matuszewskiego.

Jak zapewnia Marek Opioła, członek Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, która w ubiegłym tygodniu zaakceptowała kandydaturę Mordaszewskiego na wiceszefa ABW, na posiedzeniu komisji, na którym był prezentowany jego życiorys nikt nie wspomniał, że kandydat figuruje na takiej liście.

- Uważam, że w tej sytuacji komisja powinna zająć się tą sprawą – twierdzi Opioła. Z kolei były szef ABW Bogdan Święczkowski uważa, że Mordaszewski nie tylko nie powinien zostać wiceszefem Agencji, ale też należy się zastanowić nad zweryfikowaniem jego certyfikatu dostępu do informacji niejawnych. - Wszystko wskazuje na to, że nie sprawdzono tej informacji, która jest na ogólnodostępnej stronie internetowej – mówi  Święczkowski. Jak podkreśla poseł - Mordaszewski to jeden z najbliższych znajomych szefa ABW Krzysztofa Bondaryka.

Jak przypomina "Rz" Sekta Himawanti istnieje od 1983 r., a w Polsce działa od 1994 r. Nie uzyskała jednak osobowości prawnej poprzez wpisanie na listę związków wyznaniowych działających w Polsce. Za każdym razem resort spraw wewnętrznych odmawiał jej wpisu.

Przyczyną odmowy były kontrowersje, jakie towarzyszą organizacji, a zwłaszcza jej liderowi Ryszardowi Matuszewskiemu. Był on skazany w zawieszeniu za groźby karalne kierowane pod adresem przeora Jasnej Góry. Groził, że w szczycie sezonu pielgrzymkowego wysadzi w powietrze klasztor. Był podejrzewany również o chęć zorganizowania zamachu na Jana Pawła II. Z tego powodu w 2002 r. został ponownie aresztowany. Sąd uznał jednak, że jest niepoczytalny.

Sekta prowadzi w Internecie stronę. Ma też profil na Facebooku. Ostro atakowany jest na nich Kościół katolicki, który Matuszewski określa jako organizację pedofilską. Sekta prześladuje też woich byłych członków. W kwietniu 2003 r. Matuszewski i jego wyznawcy porwali byłą członkinię Himawanti. Pobili ją i uwięzili oraz grozili śmiercią.

ansa/Rz

[fot.wikipedia]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook