Jedynie prawda jest ciekawa

Ważne słowa prezydenta Dudy na pogrzebie "Inki" i "Zagończyka"

28.08.2016

"Tym pogrzebem przywracamy godność państwu polskiemu!" - mówił prezydent.

To ważny dzień. Czy smutny? Bo przecież to pogrzeb. Nie! To nie jest smutny dzień. Najbliżsi smutek przeżywają od początkującego życia, bo przecież ta śmierć nastąpiła 70 lat temu. Dzisiaj są z nami potomkowie tych rodzin. Jeżeli smucić się, to tylko z tego powodu, że aż 70 lat trzeba było czekać na pogrzeb i aż 27 lat po 1989 roku! - mówił prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości pogrzebowych „Inki” i „Zagończyka”.

Prezydent w swoim przemówieniu podkreślił czas jaki musiała czekać dwójka tych bohaterów na godny pogrzeb.

O ile do 1989 roku można powiedzieć, że rządził ustrój tych samych zdrajców, którzy zamordowali „Inkę” i „Zagończyka”, to przecież po roku 1989 teoretycznie już nie. To jak to się stało, że trzeba było 27 lat czekać na to, aby Polska mogła pochować swoich bohaterów? - pytał się prezydent.

To nie będzie tylko pogrzeb, to będzie patriotyczna manifestacja zadośćuczynienia jakie państwo polskie czyni wobec swoich bohaterów - podkreślił prezydent.

Prezydent podziękował również za pracę m.in. prof. Krzysztofa Szwagrzyka, pod którego kierownictwem IPN prowadził pracę poszukiwawcze miejsca pochówki „Inki” i „Zagończyka”.

Dziękuje Panie profesorze za pracę, która mam nadzieje znajdzie miejsce w polskiej historii i podręcznikach. Dziękuję lekarzom i genetykom, którzy złamali klątwę , którą na żołnierzy niezłomnych chcieli położyć komuniści. Wiecie jaka jest największa kara? Nie pamięć, zapomnienie, pochowanie kogoś pod chodnikiem. To jest największa kara dla jego pamięci i dla jego rodziny. To niezwykle okrutne tak się zachować. Oni dzisiaj walczą, aby nie były wymieniane nazwiska tych, którzy ich mordowali i aby nikt nie pytał gdzie są pochowani. Jest coś takiego jak chluba bohatera, która spływa na następne pokolenia, ale jest i też piętno zdrajcy, które też jest bardzo trwałe - mówił.

Nie mam przekonania, żebyśmy poprzez ten pogrzeb przywracali im godność, bo oni jej nigdy nie stracili. My przywracamy godność państwu polskiemu. To państwo polskie po 27 latach odzyskuje wreszcie godność poprzez ten pogrzeb. Również poprzez pogrzeb „Łupaszki” i wszystkich następnych żołnierzy niezłomnych, których uda nam się odnaleźć i godnie pochować - mówił.

Prezydent wskazał w przemówieniu na wychowanie najmłodszych, które było źródłem postępowań m.in. żołnierzy wyklętych.

W tym dzisiejszym pogrzebie jest element, o którym nie można zapomnieć. Otóż popatrzcie Państwo na te dwie trumny. Leży w nich podpułkownik urodzony w 1904 r, który na pierwszą swoją wojnę poszedł mając 15 lat i dziewczyna podporucznik urodzona w 1928 r., 24 lata młodsza od niego, która zginęła razem z nim. Z tym samym okrzykiem na ustach, a przecież to dwa różne pokolenia. Co to oznacza? Mówili o „Zagończyku” - „urodzony żołnierz” i taki był. Obok niego była młoda dziewczyna, która zachowała się tak samo. Zachowali się jak trzeba. Wychowanie proszę Państwa… wychowanie! - tłumaczył prezydent, dodając:

On wychował się na micie powstańców styczniowych. Ona na micie pokolenia ich rodziców, którzy odzyskali dla Polski niepodległość. Cały czas powtarzano najmłodszym, że Polska jest tym co mają najcenniejszego! Tylko w suwerennym i niepodległym państwie mamy godność. Przez pokolenia powtarzano to młodzieży. Dlaczego, ona w ostatnich chwilach swego życia napisała: „powiedziecie babci, że zachowałam się jak trzeba” Dlaczego? Bo babcia czekała na te słowa, żeby była pewna, że wnuczka zachowała się jak trzeba, że rodzina zachowała godność. Widocznie przekazała swojej babci, to co było dla niej najważniejsze.

Szanowni Państwo, pójdziemy przez Gdańsk z podniesioną głową na cmentarz gdzie pod płytami chodnikowymi znajdowały się dotąd zwłoki „Inki” i „Zagończyka”. Teraz będą mieli tam swoje groby. Takie jakie przynależą się żołnierzom. Polska nie zapomni o Was żołnierze niezłomni! Polska nie zapomni tej ofiary! Będziemy o Was pamiętać! Wierzę w to, że te groby będą tonęły w zniczach i kwiatach. Będziemy przychodzić pod Grób Nieznanego Żołnierza, gdzie od niedawna są tablice upamiętniające ofiarę i bohaterstwo żołnierzy niezłomnych. Będziemy o Was pamiętali każdego 1 marca w dzień święta żołnierzy niezłomnych. Państwo żeby mogło być silne, aby mogło wychowywać młode pokolenia musi mieć swoich bohaterów i Polska ich ma. Ostatnimi wielkimi bohaterami, którzy oddali życie za Polskę byli właśnie żołnierze niezłomni, powstańcy warszawscy, którzy walczyli najpierwej z Niemcami i Sowietami, a później z komunistami i zdrajcami - mówił prezydent.

Na koniec prezydent Duda podziękował wszystkim tym, którzy przez lata dbali o pamięć o żołnierzach wyklętych.

Chciałbym podziękować tym, którzy dbali o pamięć żołnierzy wyklętych, którzy robili to wbrew złej woli komunistów. Tym, którzy przez te wszystkie lata pamiętali! Nie daliście ich wymazać z pamięci Polaków choć próbowano ich wymazać także w czasie ostatnich 27 lat - dziękował Andrzej Duda.

Cześć i chwała bohaterom! Zachowaliście się jak trzeba! Niech żyje Polska! - zakończył.

[fot. PAP/Adam Warżawa]

wPolityce.pl/ems

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook