Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Wąsik: sprawiedliwości stało się zadość

30.03.2016

Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Maciej Wąsik powiedział PAP, że sprawiedliwości stało się zadość, komentując uchylenie przez sąd nieprawomocnego wyroku skazującego b. szefów CBA za złamanie prawa przy "aferze gruntowej" i umorzenie postępowania.

Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Maciej Wąsik powiedział PAP, że sprawiedliwości stało się zadość, komentując uchylenie przez sąd nieprawomocnego wyroku skazującego b. szefów CBA za złamanie prawa przy "aferze gruntowej" i umorzenie postępowania. W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał Mariusza Kamińskiego (dziś - ministra koordynatora służb specjalnych) i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA) na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA. 

Na kary po 2,5 roku skazano członków kierownictwa CBA - Grzegorza Postka i Krzysztofa Brendela. Oskarżeni zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę. "Wydaje się, że innej decyzji sądu nie mogło być. Przypomnę, że już w 2012 r. sąd umorzył postępowanie, oczyszczając nas z zarzutów" - powiedział PAP Wąsik. "Stało się, tak jak się stało - że to postępowanie jednak zostało przeprowadzone. Wyrok, który zapadł rok temu, był absolutnie niezrozumiały, drakoński i urągał sprawiedliwości" - ocenił. "Teraz tej sprawiedliwości stało się zadość" - oświadczył Wąsik. 

16 listopada 2015 r. prezydent na podstawie zapisu konstytucji ułaskawił oskarżonych, stosując formułę "przebaczenia i puszczenia w niepamięć przez umorzenie postępowania". Był to precedens - nigdy wcześniej prezydent RP nie wydał podobnej decyzji przed prawomocnym wyrokiem. SR po decyzji prezydenta przekazał w styczniu sprawę do sądu okręgowego "celem podjęcia merytorycznej decyzji". Od wyroku SR złożono apelacje - zarówno na korzyść oskarżonych (po ułaskawieniu część została wycofana), jak i na niekorzyść - od pełnomocnika rodziny Andrzeja Leppera, mającej status oskarżycieli posiłkowych oraz jeszcze jednej pokrzywdzonej. W środę Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił nieprawomocny wyrok SR skazujący b. szefów CBA za złamanie prawa przy "aferze gruntowej" z 2007 r. i prawomocnie umorzył całe postępowanie. Wobec aktu łaski postępowanie musi być umorzone niezależnie od instancji, w której sprawa się znajduje - tak sędzia Grażyna Puchalska uzasadniła ten wyrok. 

Dodała, że w tym przypadku przyjęto koncepcję niczym nieograniczonego prawa łaski. Nie mają tu zastosowania przepisy Kodeksu postępowania karnego, tylko konstytucji, a ta nie przewiduje żadnego szczególnego trybu ułaskawienia - podkreśliła. "Sąd nie ma prawa dociekać przyczyn tej decyzji, ani jej oceniać" - zaznaczyła sędzia. Politycy PiS i Kukiz'15 pozytywnie odebrali uchylenie przez warszawski sąd wyroku skazującego b. szefów CBA, zdaniem PO jest to zła decyzja dla wszystkich funkcjonariuszy publicznych, którzy przestrzegają prawa, a według Nowoczesnej wyroku nie należy komentować, tylko przyjąć.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek komentując czwartkową decyzję sądu stwierdziła, że Mariusz Kamiński miał do czynienia z największymi przestępcami III RP i "dzisiejszy wyrok uwolnił go od wszelkich zarzutów i pokazał, że jego działania były działaniami słusznymi". "Ten wyrok cieszy i mam nadzieję, że (Kamiński - PAP) pełniąc funkcję koordynatora służb specjalnych dalej będzie zabiegał o to, aby służby działały dobrze i aby ci, którzy w sposób kryminogenny prowadzą działalność na terenie naszego kraju będą ścigani" - dodała. Rzecznik Kukiz'15 Jakub Kulesza komentując decyzję sądu stwierdził, że jest ona "łaskawa nie tylko dla ministra Kamińskiego, ale też dla prezydenta Andrzeja Dudy, ponieważ nie ma już kontrowersji związanych z ułaskawieniem Kamińskiego". "Jeśli chodzi o samą sprawę, to cieszę się, że w Polsce karani są przestępcy, a nie ci którzy ich ścigają" - powiedział PAP Kulesza.

Krytycznie do decyzji sądu odniósł się poseł PO Krzysztof Brejza. "To decyzja zła dla struktur państwa, zła dla wszystkich funkcjonariuszy publicznych, którzy przestrzegają prawa" - mówił Brejza na briefingu w Sejmie. Dodał, że wcześniej, przed ułaskawieniem przez prezydenta Dudę, Mariuszowi Kamińskiemu zależało na tym, by zostać uniewinnionym i oczyszczonym z zarzutów. Z kolei posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer wskazała, że wniosek o umorzenie postępowania wobec Kamińskiego został skierowany przez prokuraturę. 

Przypominała jednocześnie, że obecnie prokuratura podlega o Prokuratorowi Generalnemu, który jest jednocześnie ministrem sprawiedliwości. "Rodzi się w związku z tym kilka pytań, m.in. na ile ta decyzja prokuratury była decyzją polityczną" - mówiła. W ocenie posłanki Nowoczesnej środowego wyroku "nie należy komentować, tylko przyjąć". "Wydaje mi się, że w tej sytuacji sąd zrobił to, co uważał za najlepsze w tak skomplikowanej sytuacji prawnej" - powiedziała Lubnauer.

kk/PAP

[fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook