Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Warszawa żegna swojego pisarza

23.05.2014

Pożegnanie Marka Nowakowskiego. Pisarz spocznie w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych.

"Dziękujemy Ci za Twoją wielką pasję w poszukiwaniu prawdy o Polsce i Polakach" - mówił ksiądz Aleksander Seniuk, dodając, że na kartach książek Nowakowski przywracał ludziom odrzuconym honor i godność. "Byłeś +najwarszawściejszym+ z pisarzy" (...) Dziękujemy Ci, Marku, za książki, które nam zostawiłeś" - mówił. "Być może to niebieskie Jeruzalem, do którego zdążasz ma swoje ciernie, ma swoje peryferia, więc na wszelki wypadek ostrz swoje pióro" - mówił.

Zmarłego w miniony piątek w wieku 79 lat Marka Nowakowskiego, obok najbliższej rodziny żegnają koledzy literaci ze Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, przedstawiciele świata kultury, mieszkańcy stolicy, której pisarz poświęcał swoją twórczość.

Gdy w 2010 roku pisarz odbierał Nagrodę Literacką miasta Warszawy w kategorii "Warszawski Twórca", przyznawaną za całokształt twórczości, przewodniczący jury prof. Andrzej Makowiecki nazwał Nowakowskiego "najwarszawściejszym pisarzem". Jak mówił wówczas Makowiecki, Nowakowski uwiecznił świat, który na naszych oczach przemija, warszawskich cwaniaków, budek z piwem, pijackich melin, honorowych przestępców.

Nowakowski był autorem takich książek jak "Ten stary złodziej" (1958) i "Benek Kwiaciarz" (1961), "Trampolina" (1964), zbioru opowiadań "Silna gorączka" (1963), "Zapis" (1965), "Gonitwa" (1967). Zasłynął jako pisarz, który w najdoskonalszy sposób oddał świat i klimat powojennej Warszawy.  Kilka dni temu do księgarń trafiła ostatnia książka Marka Nowakowskiego "Dziennik podróży w przeszłość". To tom wspomnień obejmujący okres od późnych lat 40. do początku 50. XX wieku, czas kształtowania osobowości przyszłego pisarza, budzenia się fascynacji miastem i tajemniczym życiem części jego mieszkańców - ludzi z marginesu, zaciekawienia ideologią komunizmu, początku studiów i pierwszych prób pisarskich.

 

PAP, tk

 

fot. blogpress

Słowa kluczowe:

pisarz

,

Warszawa

,

pogrzeb

Warto poczytać

Facebook