Jedynie prawda jest ciekawa

Warszawa, zakochaj się w referendum!

02.10.2013

Warszawianko i warszawiaku, oddaj głos w referendum - taki apel wystosowało 20 znanych mieszkańców stolicy. Według nich nieważne, jaki się odda głos; ważne, by pokazać, że Warszawa należy do mieszkańców. PiS z kolei zarzuca premierowi, że oszukał ws. południowej obwodnicy miasta.

List z apelem o udział w referendum podpisało 20 osób ze świata nauki, sztuki i kultury, m.in.: Ryszard Bugaj, Olga i Wiesław Johannowie, Kinga Dunin, Michał Lorenc, Ilona Łepkowska, Jacek Poniedziałek i Jacek Raciborski.

- To obywatelski i pozapartyjny głos zachęcający do udziału w referendum. Kampania "Warszawo, zakochaj się w referendum!" ma pokazać warszawiakom, że referendum jest przede wszystkim działaniem obywateli zatroskanych o stan miasta - czytamy w apelu.

Według jego autorów w ostatnich tygodniach narosło wiele negatywnych emocji związanych z warszawskim referendum, a dyskusja o nim "zaczyna przypominać dobrze znaną przepychankę między dwoma największymi partiami w kraju".

- Niezależnie od preferencji politycznych, referendum jest okazją do oceny urzędników rządzących stolicą w naszym imieniu. Już teraz obserwujemy, jak jego perspektywa wpływa na władze miasta. Decyzje, które jeszcze kilka miesięcy temu wydawały się niemożliwe, dziś stają się rzeczywistością. Jest to najlepszy dowód na znaczenie zaangażowania mieszkańców w sprawy publiczne. Jakość rządów zależy od nas - przekonują sygnatariusze listu.

Wcześniej z innym apelem, aby nie brać udziału w referendum, zwróciło się do warszawiaków blisko 90 osób - polityków, kombatantów, ludzi kultury i sportowców. Są wśród nich m.in. Władysław Bartoszewski, Lech Wałęsa, Andrzej Wajda, Krzysztof i Elżbieta Pendereccy, Danuta Hubner, Barbara Labuda, prezes i wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich - gen. Zbigniew Ścibor-Rylski i Edmund Baranowski.

Do apelu, by nie uczestniczyć w referendum odniósł się burmistrz Ursynowa Piotr Guział, który jest jednym z jego inicjatorów. "Apelowałbym, by każdy zajmował się tym, na czym się zna – samorządowcy niech zajmują się samorządem, aktorzy niech zajmują się graniem na deskach sceny, a Lech Wałęsa niech zajmie się wykładami, czy komentowaniem sceny politycznej, zamiast mówić nam warszawiakom, jak ma wyglądać Warszawa, jak zarządzać samorządem" - powiedział na briefingu prasowym w stolicy.

Z kolei szef sztabu referendalnego Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej Grzegorz Wysocki zarzucił sygnatariuszom apelu o to, by nie uczestniczyć w referendum, że wypowiadają się w kwestii, która ich bezpośrednio nie dotyczy. "Na tej liście (...) na pierwszy rzut oka, niestety jest sporo nazwisk, które warszawiakom dużo mówią, tylko problem polega na tym - poczynając od Lecha Wałęsy - że w Warszawie nie mieszkają" - powiedział.

Guział wystąpił ponadto z listą postulatów dotyczących stołecznej oświaty. Opowiedział się za wprowadzeniem bezpłatnych ciepłych posiłków w szkołach dla uczniów klas I-III szkół podstawowych, a w przyszłości może także dla klas IV-VI. W jego ocenie "stać na to Warszawę, to rząd wielkości 30-40 mln zł". Postulował też przekazanie kompetencji związanych z organizowaniem i prowadzeniem żłobków z miasta do dzielnic.  

Guział chce też, by miasto przekazywało najlepszym prywatnym, niepublicznym szkołom grunty bezprzetargowo w użytkowanie wieczyste, przy zwolnieniu z pierwszej opłaty, by mogły rozwijać swoją bazę oświatową. Warszawska Wspólnota Samorządowa domaga się też rozwiązania Biura Edukacji w obecnym kształcie. Według Guziała w Biurze Edukacji powinien znaleźć się tylko dział analiz, miasto ma tylko nadawać kierunki, kontrolować, audytować i nadzorować.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zarzucił z kolei premierowi składanie mieszkańcom Ursynowa obietnic dotyczących budowy obwodnicy, które "mają się nijak do rzeczywistości". Jak mówił na konferencji prasowej, "Donald Tusk ogłosił, że przesunie pieniądze z >>wylotówki<< z Warszawy na północ i na południe (...) na dalszą rozbudowę południowej obwodnicy miasta na Ursynowie".

Zauważył, że mieszkańcy Janek i Łomianek nie biorą udziału w referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy. "A to właśnie na Ursynowie zaczęła się inicjatywa zbierania podpisów pod wnioskiem o jej odwołanie" - przypomniał Błaszczak. Szef klubu PiS podkreślił jednak, że w przyjętych przez rząd we wtorek zmianach w planie budowy dróg i autostrad, obwodnica Warszawy się nie znalazła.

W ubiegłym tygodniu premier i minister transportu Sławomir Nowak ogłosili, że rząd obiecuje najdalej do 2019 r. zakończyć budowę całej obwodnicy Warszawy. Południowa część obwodnicy powstanie kosztem opóźnienia budowy odcinków trasy S7, budowa wschodniego odcinka ma ruszyć w 2017 r. - zapowiedzieli.

Referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz odbędzie się 13 października.

ruk, PAP

[Fot. Facebook]

Warto poczytać

  1. zakopane17122017 18.12.2017

    Zakopane zakupiło „katownię Podhala”. Dawna siedziba Gestapo stanie się muzeum męczeństwa

    - Miasto Zakopane przy wsparciu budżetu państwa zakupiło za 11, 5 mln zł dawną siedzibę Gestapo zwaną "Katownią Podhala".

  2. 1270trwamnorwedwa 18.12.2017

    Schroniła się w Polsce, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko

    Norweżka Silje Garmo musiała opuścić swój kraj, ponieważ władze chciały oddać jej drugą córkę do rodziny zastępczej. Powód? Miała nadużywać antydepresantów i leków nasennych

  3. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  4. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  5. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook