Jedynie prawda jest ciekawa


Wałęsa nie będzie się odwoływał

10.04.2015

Lech Wałęsa nie będzie się odwoływał od decyzji IPN w Białymstoku o umorzeniu śledztwa ws. działań SB wobec polegających na fabrykowaniu dokumentów, które miały świadczyć o jego współpracy agenturalnej.


- Mi wystarczy, że stałem na czele zwycięstwa - powiedział.

Pion śledczy białostockiego Instytutu Pamięci Narodowej umorzył ostatnio śledztwo z powodu przedawnienia zarzutów. Decyzja ta nie jest prawomocna. Wałęsie, który ma w tej sprawie status pokrzywdzonego, przysługuje zażalenie.

- Dla mnie sprawa jest zamknięta. Ci ludzie się przyznali do podrabiania i zawodowe służby powinny to rozliczyć. To była walka: oni używali takich środków i sztuczek, ja innych, też nie zawsze zręcznych. Okazałem się jednak silniejszy, wygrałem z bezpieką. I cieszmy się ze zwycięstwa - powiedział b. prezydent.

Opisując strajk w Stoczni Gdańskiej w grudniu 1970 r. Wałęsa wyjaśnił, że doszedł wówczas do wniosku, że ten protest nie doprowadzi do zwycięstwa.

- Postanowiłem oszczędzić najodważniejszych ludzi z myślą, że trzeba się przygotować jak rozegrać tę walkę, bo tak się nie wygra. I dlatego, rzeczywiście, hamowałem bijatyki z milicją. Jak ktoś się temu przyglądał, to mógł dojść do wniosku, że „Wałęsa hamuje, stara się powstrzymać, więc Wałęsa współpracuje” - dodał Wałęsa.

Zapewnił jednak, że nie był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa.

- Nigdy nie współpracowałem. Gdybym nie miał doświadczeń nawet z bezpieką, to w 1980 r. nie wiedziałbym jak postępować. A tak to ją widziałem, przez te przesłuchania i wiedziałem jak z nimi grać, jak ich przechytrzyć. Jako doświadczenie to było bardzo dobre, ale nie było mowy o żadnej współpracy, że ja kiedykolwiek byłem po tamtej stronie – to nie do pomyślenia - podkreślił b. przywódca Solidarności.

Śledztwo prowadzone było przez pion śledczy IPN w Białymstoku od jesieni 2008 r., przekazano je tam z Gdańska. Chodziło o dokumenty świadczące o rzekomej współpracy Wałęsy z SB, by skompromitować go w 1982 roku przed komitetem pokojowej Nagrody Nobla. W 1983 r. ówczesny lider Solidarności został jej laureatem.

Śledztwo formalnie dotyczyło zbrodni komunistycznych popełnionych w latach 1982–1983 na szkodę Lecha Wałęsy.

W oparciu o zebrane w tej sprawie dowody prokuratorzy IPN ustalili, że w latach 1982-83 w ramach Biura Studiów MSW podjęto próbę podrobienia dokumentów dotyczących rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z organami bezpieczeństwa państwa.

„Sporządzane w trakcie tej operacji „dokumenty” były na bieżąco poddawane badaniom przez pracujących w strukturach MSW biegłych z zakresu identyfikacji pisma ręcznego, którzy za każdym razem stwierdzali ich nieautentyczność. W tej sytuacji wszystkie wytworzone materiały zostały zniszczone” - podał IPN.

W śledztwie nikomu nie postawiono zarzutów. Przedawnienie przestępstw, które były przedmiotem tego śledztwa, nastąpiło z dniem 1 sierpnia 1995 roku.

Prokuratorzy IPN badali także w tym postępowaniu inny wątek przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy SB. Miało to polegać na sfabrykowaniu nagrania rozmowy Lecha Wałęsy z bratem, dotyczącej rzekomego konfliktu Lecha Wałęsy z hierarchią kościelną, a także przesłania na zagraniczne konta ok. miliona dolarów, które to nagranie zostało potem wyemitowane w mediach, by poniżyć go w oczach opinii publicznej lub narazić na utratę publicznego zaufania potrzebnego w działalności opozycyjnej. Postępowanie w tym zakresie także umorzono wobec przedawnienia karalności czynu.

Śledztwo wszczął w maju 2005 r. gdański oddział IPN po zawiadomieniu złożonym przez b. prezydenta, potem przekazano je do Białegostoku.

W śledztwie prowadzonym w Gdańsku prokuratorzy badali m.in. akta operacji SB o kryptonimie "Ambasador" i "Sąd", interesowali się też sprawami obiektowymi o kryptonimie "Tęcza" i innymi materiałami wytworzonymi przez różne jednostki MSW czy przez SB, a dotyczącymi Lecha Wałęsy.

PAP/mmil

[Fot. wPolityce.pl/tvn24]

Warto poczytać

  1. 1270policjaprow 24.04.2018

    Policyjna prowokacja - przechodnie pomagali pijanym kierowcom

    Dwie na cztery osoby zdecydowały się pomóc pijanemu kierowcy wyjechać z parkingu podczas policyjnej prowokacji, przeprowadzonej we wtorek w Katowicach. W jednym przypadku reakcja była bierna, a tylko w jednym - prawidłowa.

  2. 1270popieluszko50 24.04.2018

    Prezydent wręczył bratu bł. ks. Popiełuszki i jego żonie medal za 50 lat pożycia małżeńskiego

    Brat błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, Józef i jego żona Alfreda, odebrali we wtorek w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

  3. 1270rafalskaaaa 24.04.2018

    Podpisano porozumienie ws. wsparcia osób niepełnosprawnych

    To sukces środowisk osób niepełnosprawnych; widzę tu dobrą wolę, że rząd chce spełnić niektóre postulaty - oceniła podpisanie porozumienia rządu i części środowisk osób niepełnosprawnych Ewa Krawczyk z Fundacji Pomóż Innym.

  4. Chrzanowskawiki 24.04.2018

    Polska będzie miała kolejną błogosławioną. Była współpracowniczką Karola Wojtyły

    W sobotę w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej. To postać, która wspaniale wpisuje się w obchody stulecia odzyskania niepodległości i czterdziestolecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża - podkreśla metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski

  5. Lichocka22042018 24.04.2018

    Lichocka o Terlikowskim: Pajac zupełny

    - Zachował się jak hałaśliwy pajac w tej sprawie i nie będę wobec niego używać taryfy ulgowej po tym co napisał - tak posłanka PiS skomentowała słowa Terlikowskiego na temat jej wypowiedzi dotyczącej aborcji

  6. sejm22042018 24.04.2018

    Masażyści wejdą do Sejmu

    Do dyspozycji protestujących osób niepełnosprawnych na czas wizyty masażystów w Sejmie zostanie udostępniony pokój dziennikarski na pierwszym piętrze, nieopodal miejsca protestu - poinformował dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka

  7. RafalskaFlickr 24.04.2018

    PO chce dymisji Rafalskiej. Za 500+, leki dla seniorów, czy spadek bezrobocia?

    Absolutnie powinno dojść do dymisji minister Elżbiety Rafalskiej, to byłby gest rządu, który przyznałby się, że przez 2,5 roku sprawę opiekunów niepełnosprawnych zostawił nierozwiązaną - ocenił szef klubu PO Sławomir Neumann. Będziemy rozmawiać o wniosku ws. wotum nieufności dla Rafalskiej - dodał

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook