Jedynie prawda jest ciekawa

"F": Wałęsa gotowy na śmierć

12.12.2014

„Przyjął ostatnie namaszczenie” – pisze „Fakt” i przytacza jego słowa: „często myślę o śmierci”.

Po bolesnym upadku przed kościołem, Lech Wałęsa do szpitalnego łóżka wezwał... księdza z ostatnim namaszczeniem – pisze „Fakt”. Gazeta zastanawia się „czy przeraziło go spotkanie z polską służbą zdrowia czy może obawa, że w tym wieku nawet złamanie nogi może się skończyć tragicznymi powikłaniami?”

„A może po prostu to wyraz głęboko zakorzenionej wiary, że jako katolik zawsze musi być gotowy na przejście na drugą stronę...” - pyta dalej gazeta.

W tekście przytoczono słowa samego Wałęsy, który niedawno w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówił: „Często myślę o śmierci”. Dodawał wtedy, że „jest już spakowany” do przeprowadzki na tamten świat.

„Może więc nic dziwnego, że po złamaniu nogi, były prezydent szybko wezwał do swojego łóżka szpitalnego kapelana...” - tłumaczy.

„Mam bardzo pozytywne wrażenia ze spotkania z prezydentem Wałęsą” – mówi gazecie ks. Krzysztof Dudzik, który odwiedził Wałęsę. Palotyn nie chciał jednak zdradzać szczegółów duchowej posługi. Jednak w ocenie gazety zdjęcia księdza i Wałęsy nie pozostawiały wątpliwości, że duchowny przybył z ostatnią posługą.

Gazeta po dramatycznym początku tekstu tonuje nastroje, wskazując, że „sakrament najwyraźniej pomógł Wałęsie w chorobie”. „Wzmocnił nie tylko jego duszę, ale i... ciało. Mimo skomplikowanego urazu, pacjent już opuścił szpital i dochodzi do zdrowia w domu” - tłumaczy gazeta.

TK
[Fot. blog Lecha Wałęsy na wykop.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook