Jedynie prawda jest ciekawa

Wałęsa: Akta TW "Bolka" są nieautentyczne

13.04.2016

IPN okazał Lechowi Wałęsie oryginały akt TW "Bolka"; Wałęsa zanegował ich autentyczność. Jak poinformował prokurator Janusz Romańczuk, odbyło się to w ramach przesłuchania Wałęsy jako świadka w śledztwie ws. ew. poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka".

Prokurator zapowiedział bezzwłoczne zlecenie koniecznych ekspertyz z dziedziny pisma porównawczego. B. prezydent spędził w środę w Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie ok. trzech godzin. Wjechał ok. godz. 10 na teren IPN przy ul. Kłobuckiej, gdzie mieszczą się archiwa Instytutu, nie udzielając wypowiedzi dziennikarzom. Przed godz. 13 wyjechał, także nie rozmawiając z mediami. Tego dnia b. prezydentowi został udostępniony oryginał teczki, tak aby zeznał do protokołu, że - jego zdaniem - konkretne dokumenty z teczki zostały sfałszowane. 

To umożliwi formalne powołanie przez prokuratora IPN biegłego z dziedziny pisma porównawczego. Jak się nieoficjalnie dowiedziała PAP, prokurator czekał na miejscu, aby odebrać takie oświadczenie procesowe Wałęsy. Jest to czynność tzw. okazania dokumentów w ramach śledztwa. Śledztwo ws. podejrzenia poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy SB w dokumentach "Bolka" prowadzi białostocki pion śledczy IPN. Wszczęto je po pierwszych wypowiedziach Wałęsy o sfałszowaniu akt z teczki, m.in. pokwitowań odbioru pieniędzy. 16 lutego prokuratorzy IPN dokonali przeszukania w domu wdowy po gen. Czesławie Kiszczaku, gdzie zabezpieczono sześć pakietów dokumentów, w tym teczkę personalną i pracy TW "Bolka". 

Prezes IPN Łukasz Kamiński ujawnił, że jest tam m.in. odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy z SB, podpisane: Lech Wałęsa "Bolek", a według opinii eksperta archiwisty z IPN dokumenty są autentyczne. Kamiński zapowiedział, że dokumenty te będą poddane badaniom, m.in. z dziedziny pisma porównawczego. 22 lutego IPN udostępnił teczki "Bolka" dziennikarzom i historykom. Są w nich m.in. liczne doniesienia "Bolka" wobec poszczególnych osób, notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z nim z lat 1970-1976 r. oraz pokwitowania odbioru pieniędzy od SB. Większość tych dokumentów - których jest kilkadziesiąt - jest napisana odręcznie. W decyzji z czerwca 1976 r. o rozwiązaniu przez SB współpracy z "Bolkiem" jako powód podano jego "niewłaściwe zachowanie się" jako współpracownika mimo kilkakrotnych ostrzeżeń, niechęć do współpracy oraz fakt, że 30 kwietnia 1976 r. został zwolniony z pracy w stoczni za wystąpienia krytykujące jej władze. Odnotowano, że za przekazywane informacje "Bolek" był wynagradzany w sumie kwotą 13 100 zł. "Wynagrodzenie brał bardzo chętnie" - dodano. "Nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia" - zapewniał w lutym b. prezydent. 

Z tego, co patrzę na te papierki, to nieźle je podrobili - twierdził. Musieli wykazywać, że współpracuję, i pisali za mnie donosy, by brać na moje konto pieniądze - dodał. B. lider "Solidarności" oświadczył też, że jest przekonany, że "to wszystko jest sfałszowane" przez tajne służby PRL, m.in. na podstawie tego, co "wpadało na rewizji". Potem mówił, że gdyby donosił SB, to przyznałby się do błędu. "Obrażono mnie wobec całego świata, w związku z tym ambicja moja mówi: +Na to pozwolić nie możesz+. Dlatego jak sprawdzę i jestem w stanie udowodnić, to wtedy idę do sądu" - dodał. Instytut wysłał Wałęsie oficjalne powiadomienie o możliwości zapoznania się z nową dokumentacją o nim. Według ustawy o IPN, każdy ma prawo do wniesienia do dokumentów IPN na swój temat własnych uzupełnień, sprostowań, uaktualnień, wyjaśnień oraz dokumentów. "Dane już zawarte w dokumentach nie ulegają zmianie" - stanowi ustawa. 

Wałęsa nie ma zaś prawa zastrzec dostępu do dokumentów udostępnianych obecnie przez IPN, bo przysługuje to tylko osobom, które nie współpracowały ze służbami PRL - mówił Rafał Leśkiewicz, szef archiwów IPN. RPO Adam Bodnar w liście do prezesa IPN pisał, że działania IPN związane z udostępnieniem akt "Bolka" mogły naruszać konstytucyjne prawo do autonomii informacyjnej Wałęsy. Kamiński odpisał, że wstrzymanie udostępniania akt "Bolka" do czasu skorzystania przez osobę, której dotyczą, z przysługujących jej uprawnień "stanowiłoby oczywiste i jaskrawe naruszenie prawa". Zaznaczył, że jako były prezydent Wałęsa jest osobą publiczną i każdy obywatel - na podstawie ustawy lustracyjnej - ma prawo dostępu do dotyczących go dokumentów w IPN. W 2000 r. Sąd Lustracyjny orzekł, że Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne, iż nie był agentem służb specjalnych PRL. 

Wałęsę lustrował sąd z urzędu jako kandydata w wyborach prezydenckich. IPN nie może wnieść o wznowienie tego postępowania w związku z ujawnieniem nowych dokumentów. Ustawa lustracyjna przewiduje bowiem, że po 10 latach od wyroku nie można wznowić postępowania lustracyjnego na niekorzyść osoby lustrowanej. O sądową autolustrację może zaś wnieść sam Wałęsa. Indagowany, czy wystąpi o swą lustrację, Wałęsa odparł: "Jak będzie taka potrzeba, to tak". Według IPN wyrok Sądu Lustracyjnego "nie ogranicza swobody badań naukowych ani swobody wypowiedzi. Tym bardziej, że od jego wydania znane są nowe dokumenty, które nie były przedmiotem badań sądu w postępowaniu lustracyjnym". Zdaniem wydanej w 2008 r. przez IPN książki pt. "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, nie wiadomo, na jakiej podstawie sąd w 2000 r. wysnuł wnioski, że autentyczna teczka "Bolka" nigdy nie istniała, a szef MSW Antoni Macierewicz w 1992 r. dysponował aktami sfałszowanymi przez SB. 

Sąd replikował wtedy, że wniosek, iż Macierewicz dysponował w 1992 r. aktami sfałszowanymi przez SB, sąd wysnuł na podstawie opinii grafologicznej z listopada 1990 r. stwierdzającej, że własnoręczne "doniesienie" z dnia 12 stycznia 1971 r. i dwa pokwitowania odbioru pieniędzy z lutego 1971 r. i czerwca 1974 r. nie zostały sporządzone przez Wałęsę.

kk/PAP

[fot. Fratria]

Warto poczytać

  1. GryglasNSZ 20.09.2017

    Nowoczesna udzieliła nagany posłowi za oddanie szacunku żołnierzom Polskiego Podziemia. "To sprzeczne z ideami i programem naszej partii"

    Posłowi Zbigniewowi Gryglasowi udzielono nagany za „zajmowanie postaw sprzecznych z programem i ideami Nowoczesnej, w szczególności takich, które mogą być odbierane za przejaw przyzwalania na zachowania nacjonalistyczne i ksenofobiczne”

  2. Blaszczak20092017 20.09.2017

    Błaszczak: nie ma przyzwolenia na nadużycia, szczególnie w policji

    Nie ma przyzwolenia na jakiekolwiek nadużycia, szczególnie w policji; liczę, że sprawa zostanie wyjaśniona - powiedział szef MSWiA Mariusz Błaszczak, pytany o dwoje policjantów z Zabrza, którzy targnęli się na życie po tym, jak sąd zdecydował o ich aresztowaniu.

  3. Meksyk200920171 20.09.2017

    Polska pomoże poszkodowanym w Meksyku. Jest deklaracja MSWiA

    Szef MSWiA Mariusz Błaszczak podkreślił, że polscy ratownicy są gotowi nieść pomoc w takich sytuacjach jak trzęsienie ziemi w Meksyku. Zgłosiliśmy gotowość, czekamy na wnioski ze strony meksykańskiej - powiedział w środę minister, pytany o ewentualną pomoc dla tego kraju.

  4. Sejm2107 20.09.2017

    Klub PiS powiększył się o 2 posłanki

    Na polskiej scenie politycznej powstaje nowe ugrupowanie - Partia Republikańska, która ma współtworzyć Zjednoczoną Prawicę - poinformowali w środę działacze ruchu republikanów. Dwie posłanki sejmowego koła Republikanie - Anna Siarkowska i Małgorzata Janowska dołączą do klubu PiS.

  5. agora19092017 20.09.2017

    Agora zaciąga kredyt i zastawia siedzibę przy Czerskiej

    Spółka wydająca m. in. „Gazetę Wyborczą” poinformowała w specjalnym komunikacie o ustanowieniu hipoteki na należącym do Agory biurowcu przy ulicy Czerskiej 8/10

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook