Jedynie prawda jest ciekawa

Wałęsa, SB i totolotek

13.07.2013

Lech Wałęsa na początku lat 70., a więc w czasie, gdy - jak ustalili historycy - przyszły prezydent współpracował z SB - miał on niezwykłe szczęście do wygrywania w totolotka. Rodzina elektryka mogła zmienić mieszkanie, wyposażyć je w meble i sprzęt radiowo-telewizyjny oraz stała się posiadaczem samochodu.

O sprawie znanej z głośnej książki „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” Sławomir Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka przypomniał dziennik „Fakt“.

Według ustaleń badaczy Wałęsa podpisał zobowiązanie do współpracy na przełomie 1970 i 1971 roku. Tuż po tym przyszły prezydent RP zaczął przynosić do domu spore kwoty pieniędzy. Jak wyjaśniał żonie – „wygrywał jej w totka”. W ciągu dwóch lat „wygrał” 35 tysięcy złotych, co było niezłą fortuną w tamtych czasach.

„Fakt” zacytował fragment książki „Marzenia i tejemnice” Danuty Wałęsy na temat tych szczęśliwych lat:

Jak nas było stać, systematycznie dokupowaliśmy meble – wersalkę, czy stół. Po prostu dorabialiśmy się. (...) Nie pamiętam, jakiej marki był nasz pierwszy telewizor. Na pewno czarno-biały, bo innych nie było. Radio też z czasem mieliśmy. Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka (...). On do dziś gra w totolotka. Jednak Pan Bóg nie daje mu wygrywać, gdyż nie potrzeba mu już tych wygranych. On zawsze powtarza: – Kiedy bardzo potrzebowałem, to wygrywałem”. A teraz nie wygrywa.

„Szczęście” Wałęsy skończyło się nagle - przestał wygrywać na loterii w 1976 r. To akurat rok, w którym jak ustalili Cenckiewicz i Gontarczyk, ustała współpraca SB z Wałęsą. Zaczęły się chude lata, które Wałęsowie przetrwali m.in. dzięki swoim znajomym, którzy dzielili się z nimi żywnością.

Slaw/ "Fakt"

[FOTO: youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook