Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

W stronę geopolitycznego piekła

26.03.2014

Próbując anektować Krym i rozbić Ukrainę, Kreml uderza w cały świat. To krok w stronę podważenia porządku terytorialnego stworzonego w XX w. i zamach na ciągłość istnienia państw.

Tym sposobem Rosja uderza także w samą siebie - pisze na łamach "wSieci" dr Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, analizując poczynania Rosji w sprawie agresji na Ukrainie.
W tygodniku znajdziemy szczegółową mapę z zaznaczonymi terytoriami, co do których roszczenia ma - lub może mieć w przyszłości - Federacja Rosyjska. Zdaniem publicysty pisma, działania Władimira Putina mogą ulec rozwinięciu.
Putin uchylił bramę piekła, za którą widać rosyjskie roszczenia wobec ziem kilkunastu sąsiadów – i rów­nie liczne roszczenia sąsiadów wobec ziem Rosji oraz próby wyjścia narodów nierosyj­skich z Federacji Rosyjskiej. Pełne otwarcie tej bramy to wojna Rosji przeciw wszystkim i wszystkich przeciw Rosji - przekonuje.

Kostrzewa-Zorbas wymienia kolejne obszary, na które Rosja może mieć apetyt: - Prezydent Rosji nie zrozumiał ostrzegaw­czych reakcji Zachodu i reszty świata. Mimo że Rosji nie popiera ani jedno inne państwo, wybrał maksymalną eskalację – zabór Krymu i przygotowania do zaboru wschodnich i po­łudniowych części kontynentalnej Ukrainy. Dalsze plany odbudowy imperium mogą obejmować Mołdawię, części Litwy, Łotwy i Estonii – oraz dowolne miejsca w Europie, Azji, Ameryce, Arktyce i wszędzie, jeżeli Ro­sja nie zostanie powstrzymana i zawrócona. Imperium sowieckie rosło, aż zatrzymało się w Afganistanie - czytamy na łamach "wSieci".

Politolog kończy niepokojącą wizją przyszłości: Nowe imperium rosyj­skie może mieć Afganistan na Ukrainie i we wszystkich swoich dziewięciu strefach cza­sowych - puentuje Kostrzewa-Zorbas.

Całość analizy w tygodniku "wSieci"! Polecamy!

Słowa kluczowe:

Rosja

,

Ukraina

,

Putin

Facebook