Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

W samorządach ciągle przybywa urzędników

17.11.2011

Samorządy zwiększają zatrudnienie, ponieważ rząd nakłada na nie nieustannie nowe zadania. W 2012 roku liczba pracujących w nich urzędników wyniesie blisko 275 tys. – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

To również skutek nikłego zainteresowania społeczeństwa samorządem. Brakuje społecznego nacisku na sposób rządzenia się samorządów – mówi w rozmowie ze Stefczyk.info Marcin Horała, ekspert Fundacji Republikańskiej i samorządowiec.

Mimo kryzysu gminy i powiaty nie będą w przyszłym roku, ani redukowały zatrudnienia, ani też cięły pensji. Jak wynika z sondy przeprowadzonej przez „DGP” w 160 gminach oraz 16 największych miastach, od 2006 roku do listopada 2011 roku liczba etatów wzrosła średnio o 35 proc. Przed pięciu laty wg danych GUS w samorządach pracowało 206 tys. osób, w 2010 r. blisko 50 tys. więcej. Co roku pracę rozpoczyna średnio 10 tys. nowych osób.

Najwięcej nowych pracowników zatrudniają urzędy dużych miast. Na przykład w Urzędzie Miasta w Gdańsku w badanym przez „DGP” okresie 2006–2011 liczba etatów wzrosła o 131 (z 954 do 1085), w Urzędzie Miasta Łodzi – o 180 (z 1843 do 2023) a w Poznaniu nawet o 303 nowe etaty (z 1283,80 do 1586,66). Niedoścignionym rekordzistą pozostaje jednak Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. W grudniu 2006 roku miasto miało 5,7 tys. etatów, a obecnie jest ich o blisko 1,9 tys. więcej. Podobna sytuacja panuje w średnich i małych miastach, które starają się nie pozostać w tyle za dużymi.

Ciągłe wzrosty zatrudnienia w samorządach są spowodowane m.in. koniecznością przerobienia środków unijnych na różnorakie projekty, które nadal są kontynuowane – wyjaśnia Marcin Horała. – Oprócz tego przez cały czas dużo nowych obowiązków ceduje na samorządy państwo, a do ich wykonywania są potrzebni kolejni pracownicy – dodaje.

Samorządy nie zapominają też o podwyżkach dla urzędników. W przeciągu 5 lat ich płace wzrosły średnio o 35 proc. Dla porównania wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło o 32,4 proc. W 2012 r. pracowników samorządowych czeka kolejna podwyżka – średnio o 7 proc.

Samorządowych podwyżek przeraził się nawet rząd. Uważa on, że skoro płace zostały zamrożone dla ponad pół miliona pracowników państwowej sfery budżetowej, to podobnie powinny zrobić gminy, powiaty i miasta. O zamrożenie płac w samorządach apelowała Hanna Majszczyk, wiceminister finansów, podczas Europejskiego Kongresu Gmin Wiejskich, który odbył się pod koniec października.

Według Majszczyk wzrosty wynagrodzeń są zauważalne nie tylko w sprawozdaniach, które samorządy przesyłają do resortu finansów, ale też w związku z przepływem kadr, które odchodzą z administracji rządowej do samorządowej. Powodem są wyższe zarobki.

W rozmowie ze Stefczyk.info Horała wskazuje jednak na aspekt, który jego zdaniem sprzyja polityce samorządów dążących do zwiększania zatrudnienia i poborów swoich pracowników. – Chodzi mi o stan polskich mediów. Myślę tu szczególnie o słabości większości lokalnych mediów. Przeważnie chcą one żyć dobrze z władzą, m.in. często ich ważnym reklamodawcą są urzędy miejskie, dlatego starają się zbyt mocno nie wnikać w politykę władzy – tłumaczy rozmówca Stefczyk.info. – Jeśli już piętnują jakieś kwestie, to przeważnie są to sprawy z największych miast, np. dlaczego zakupiono kolejne nowe limuzyny w Warszawie lub też jaki jest powód kolejnych podwyżek w warszawskim ratuszu – dodaje.

Trudno jest wnikać w powody takiej a nie innej polityki poszczególnych urzędów. Jednak trzeba powiedzieć, że urząd sam siebie nie skrzywdzi – kwituje Horała.

RoJ

[fot. sxc.hu]


Słowa kluczowe:

urząd

,

samorządy

,

biurokracja

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook