Jedynie prawda jest ciekawa


W MSZ zniszczono rzeczy śp. Tomasza Merty?

20.06.2012

Prokuratorskie śledztwo ws. zniszczenia rzeczy osobistych śp. Tomasza Merty, który zginął w katastrofie smoleńskiej, wchodzi w kolejny etap. Śledczy zarządzili przeszukanie posesji resortu spraw zagranicznych. Czynności w tej sprawie zaplanowano w najbliższych dniach.

Sprawa, opisywana przez „Nasz Dziennik”, zakrawa na skandal. Śledczy podejrzewają bowiem, że w MSZ doszło do spalenia rzeczy osobistych, które należały do tragicznie zmarłego wiceministra kultury. To również w pomieszczeniach resortu ma znajdować się obrączka, której kradzież zgłosiła żona Merty Magdalena Pietrzak-Merta.

Jak przypomina gazeta, sprawa zaczęła się od otrzymania przez żonę Tomasza Merty rzeczy osobistych po mężu. Okazało się, że brakuje w nich m.in. obrączki, a dowód osobisty jest nadpalony. Tymczasem w aktach przysłanych z Rosji istnieje zdjęcie, które pokazuje, że dowód osobisty jest cały. To stało się przyczyną rozpoczęcia śledztwa w tej sprawie.

Prokuratura badając sprawę, doszła do wniosku, że dokument mógł zostać zniszczony na terenie MSZ. „Nasz Dziennik” pisze, że w resorcie podjęto decyzję o tym, by spalić worek z rzeczami, przywiezionymi z Moskwy. W nim – o czym wiedzieli pracownicy ministerstwa – znajdowały się rzeczy po śp. Tomaszu Mercie.

- Wiedział o tym na pewno dyrektor generalny Służby Zagranicznej i dyrektor Biura Pełnomocnika do spraw Ochrony Informacji Niejawnych. Pierwszy z nich sprawdzał osobiście zawartość worka. Natrafił przy tym na „miękką rzecz”, zapewne był to portfel, w którym znajdował się dowód osobisty Merty. Mimo to zapadła decyzja o zniszczeniu całej przesyłki. Wrzucono ją w płomienie. Proceder przerwano po telefonicznej rozmowie dwojga urzędników resortu – tak zapewne powstały ślady nadpaleń na dowodzie – czytamy w „ND”. Gazeta zaznacza, że resort zataił prawdę o rzeczach byłego wiceministra.

W imię zatajania prawdy o rzeczach śp. Tomasz Merty zwodzono rodzinę wiceministra. Jego żona została wysłana do Mińska Mazowieckiego, gdzie trafiały rzeczy znalezione w Smoleńsku. Tam szukała w workach przysłanych z Moskwy rzeczy osobistych męża. MSZ wiedział jednak doskonale, że ich tam nie ma. W tym czasie przebywały w resorcie.

- Świadkowie przesłuchiwani w tej sprawie przez prokuraturę cywilną w toku śledztwa kluczą, wzajemnie się obciążając i przerzucając odpowiedzialnością za podjęcie decyzji o zniszczeniu rzeczy Merty.  Z informacji, do których dotarł „Nasz Dziennik”, wynika, że decyzję o otwarciu worka podjął dyrektor generalny służby zagranicznej, argumentując, że rzeczy w takim kiepskim stanie nie mogą zostać oddane rodzinie. Mężczyzna miał nawet zobligować obecne przy całym incydencie osoby do utrzymania tego procederu w tajemnicy. Choć dobrze wiedział, że wdowa oczekuje zwrotu tych rzeczy – pisze gazeta.

Jak zaznacza „Nasz Dziennik”, rzeczy osobiste Merty – wraz z portfelem, dowodem i obrączką - znalazł się w gabinecie samego ambasadora Jerzego Bahra. - Urzędnik, który dokonał identyfikacji ciała i dysponował przedmiotami ofiary, nie pracuje już w MSZ. (...) Prokuratura ma poważne problemy ze skutecznym wezwaniem go na przesłuchania, mężczyzna unika ich, jak może – zaznacza autor artykułu.

Czy o próbie zniszczenia dowodu, późniejszych matactwach i tuszowaniu skandalu wiedział szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski – pyta dziennik. Prokuratura tego nie wyklucza. Wyjaśnienia w tej sprawie mogą być szokujące. Wygląda na to, że mamy do czynienia z gigantycznym skandalem.

TK
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. pispzpr21072018 22.07.2018

    Zdewastowano biura parlamentarzystów PiS. Wandale pomazali je farbą

    Przed wejściem do biura pojawił się napis: "Czas na sąd ostateczny", a na drzwiach i oknach napisano: "PZPR".

  2. policja21072018 21.07.2018

    Tak amerykańska policja radzi sobie z demonstrantami

    Warto zestawić obrazki z Polski z tymi, na których widać zachowanie amerykańskich funkcjonariuszy.

  3. monika-miller 21.07.2018

    Seksowna wnuczka Leszka Millera wyjawiła swój sekret. Ostra reakcja dziadka!

    Monika Miller to prawdziwa gwiazda mediów społecznościowych. Znana jest jest nie tylko z powodu swojej urody i dużej liczby tatuaży. Wnuczka Leszka Millera lubi też zaskoczyć media oryginalną i ciekawą wypowiedzią. Nie inaczej było ostatnio, gdy... pochwaliła się swoją biseksualną orientacją.

  4. policja-20072018 21.07.2018

    Dziennikarz TVN wzywał policję do zaatakowania polityków?

    Prowadzący program w TVN24 nawoływał polską policję do wypowiedzenia posłuszeństwa władzy państwowej; czy Discovery akceptuje taki przekaz swojej telewizji? - zapytał w sobotę na Twitterze wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński

  5. w-tyle-wizji-21072018 21.07.2018

    Wzruszający apel prawnuka polskiego bohatera. Ta wypowiedź przejdzie do historii!

    Piątkowe wydanie „W tyle wizji” zostało całkowicie poświęcone protestom przed gmachem Sejmu oraz Małgorzacie Gersdorf

  6. policjasejm21072018 21.07.2018

    Cztery osoby w areszcie po protestach przed Sejmem. Dziennikarz Gazety Wyborczej namawia do walki z policją

    Do „odbijania” zatrzymanych i walki z policją namawiał protestujących Wojciech Czuchnowski, dziennikarz Gazety Wyborczej.

  7. schmidt-20072018 20.07.2018

    Schmidt usprawiedliwia akcję z bagażnikiem. Absurdalne tłumaczenie

    Posłanka Joanna Schmidt na antenie Polsat News odniosła się do ostatnich wydarzeń przed gmachem polskiego Sejmu. Parlamentarzystka zdecydowała się na przewiezienie dwóch osób w bagażniku swojego samochodu

  8. Petruflickr 20.07.2018

    Skandaliczny wpis Petru! Polityk zaatakował Annę Walentynowicz

    Sejm przyjął dziś większością głosów uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook