Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

W internecie aż roi się od nienawiści

15.05.2013

"Polską specyfiką jest wyjątkowe chamstwo debaty. (...) Zdecydowana większość informacji na temat kościoła katolickiego, to były informacje negatywne"

13 maja w siedzibie Gazety Wyborczej odbyła się jedna z serii debat "Free Speech Debate", które podnoszą problem wolności słowa w mediach, a głównie w internecie, gdzie nasze opinie są wyrażane praktycznie bez ograniczeń. W panelu dyskusyjnym udział wzięli: Minister Administracji i Cyfryzacji Michał Boni, Profesor z Uniwersytetu w Oxfordzie Timothy Garton Ash, oraz redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" Andrzej Grajewski i dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Orliński.

Jako pierwszy głos zabrał przedstawiciel "Google" - William Echikson. "Im bardziej wpływowy staje się internet, tym bardziej jest on kontrolowany. Cenzura w wirtualnym świecie nie jest obecna tylko w krajach totalitarnych, komunistycznych. (...) Chciałbym, żeby Polska robiła więcej w kwestii wolności słowa w internecie" - mówił.

Następnie wypowiedział profesor Ash, który podkreślił, iż to właśnie u nas w zeszłym roku presja społeczna i wielki ruch przeciwko ACTA powstrzymał rząd przed wprowadzeniem regulacji. "Internet jest wielką szansą dla wolności słowa, ale jednocześnie jest ryzykiem dla prywatności człowieka. Jednak "mowa nienawiści" nie powinna być sferą, w której państwo wprowadza ograniczenia. Poziom kultury debat w internecie, jest dramatyczny, co spowodowane jest głównie anonimowością" - powiedział profesor. W jego opinii potrzebna jest dyskusja na temat zasad, które mają nas obowiązywać w Europie, ale też społeczeństwa europejskie muszą wiedzieć, jak konkretne regulacje będą wdrażane, tak aby ponownie nie doszło do obaw o wprowadzanie cenzury.

Do kwestii kultury debaty publicznej odniósł się minister Boni, mówiąc: "Tutaj bardzo wiele zależy od kultury obywatelskiej – może warto rozważyć stworzenie nowej kultury wypowiadania się? Zachowujemy się w internecie tak jakbyśmy byli sami – a te informacje docierają do innych. Ważne jest nowe zdefiniowanie relacji między wolnością, a odpowiedzialnością. Anonimowość jeszcze bardziej sieje nienawiść." Zdaniem Boniego, problem nadużywania wolności wypowiedzi w internecie wiąże się z tym, że człowiek traktuje sieć jako przestrzeń prywatną, podczas gdy jest ona jak najbardziej sferą publiczną, społeczną. Dotyczy to także globalnego zjawiska wyrażania zgody na przetwarzanie danych osobowych. - Musimy pamiętać, ze te dane to nie tylko PESEL, ale wszystkie nasze nawyki zachowywania się w internecie, wszystkie sposoby korzystania ze świata wirtualnego - mówił, dodając że właśnie one mogą być nielegalnie wykorzystywane.

Podczas debaty poruszona została kwestia wypowiedzi Ewy Wójciak, dyrektor Teatru Dnia Ósmego. Do jej słów odniósł się Timothy Ash, kierując w tej sprawie kilka pytań do Michała Boniego. "Sprawa Ewy Wójcik – jej opinia była wyrażona na facebook'u – ona uważa że była to rozmowa prywatna – czy gdyby tak było to by było w porządku? Chyba tak. (...) Czy wolno badać to czy papież donosił wojskowym? To jest ważne pytanie i możliwość badania tej kwestii nie powinna być ograniczana. Jak reagować na takie teksty? Czy jest coś takiego jak wolność „dla artystów” „satyryków”. Czy artykuł 196 Kodeksu Karnego jest konkretny czy zbyt ogólny?"

Niestety Minister Cyfryzacji i Administracji nie udzielił odpowiedzi na te pytania. Problem języka nienawiści poruszył w swojej wypowiedzi redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" - Andrzej Grajewski. "Polską specyfiką jest wyjątkowe chamstwo debaty – w rankingu "hejterów" myślę, że Polska byłaby wysoko. 90 proc. informacji na temat kościoła katolickiego, to były informacje negatywne – oskarżenia o fanatyzm, pedofilię. Kiedy ministerstwo sprowadzi program ochrony katolików przed nienawiścią w internecie?" - pytał ministra Boniego, dodając, że nienawiść w stosunku do katolików jest powszechna - "Kpina z Jezusa jest kpiną ze mnie."

Michał Boni zapewnił jednak, że "Nie będę przygotowywał programu obrony katolików, jednak uważam, że potrzebne są programy walczące z językiem nienawiści."

Zdaniem Andrzeja Grajewskiego nienawiść religijna dotyczy także wyznawców np. judaizmu. Antysemityzmu w internecie nie nazwał za Adamem Michnikiem "poczciwym polskim antysemityzmem", ale antysemityzmem "chamskim, wulgarnym, agresywnym". - Tylko jest jedna różnica: jeśli ten antysemityzm spotyka się w różnych środowiskach z natychmiastową reakcją, to antykatolicyzm jest traktowany według innej zasady: tak można - powiedział Grajewski.

Zupełnie odmienne stanowisko w kwestii publicznego obrażania katolików zajął dziennikarz "Gazety Wyborczej" - Wojciech Orliński: "Jako osoba niewierząca zaprotestuję przeciwko stwierdzeniom, że katolicy są obrażani – ja jako ateista czuję się najbardziej obrażany."

relacja: mc / KAI
[fot. PAP/Leszek Szymański]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook