Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Uważam Rze: Tusk jedynym kandydatem na szefa KE

15.03.2012

Donald Tusk jest dziś jedynym kandydatem EPP (Europejskiej Partii Ludowej) na przewodniczącego Komisji Europejskiej w 2014 roku – dowiedziało się „Uważam Rze” z dwóch niezależnych źródeł w parlamencie europejskim.

To już nie przymiarki czy sondażowe rozważania, ale podjęte decyzje.

Co więcej, choć ewentualny wybór ma nastąpić dopiero po wyborach do parlamentu europejskiego w czerwcu 2014 roku, przywódcy EPP, która jest dziś najsilniejszą frakcją w Brukseli, zamierzają ogłosić to wcześniej. Najprawdopodobniej i europejscy chadecy, i socjaliści ujawnią swoich kandydatów na szefa Komisji jeszcze w trakcie kampanii w 2014 roku.

Teraz szukają dla swoich kandydatów szerszego poparcia, bo zatwierdzenie składu Komisji Europejskiej (czegoś w rodzaju rządu Unii) przez europarlament zależy oczywiście od wyników wyborów, ale ostateczne decyzje zapadają w drodze międzypartyjnych porozumień. Jedno jest jednak przesądzone. Kandydatem na szefa Komisji będzie polityk zgłoszony przez to ugrupowanie, które wygra wybory – w skali Europy. Jeśli będzie to EPP, tym kandydatem zostanie Tusk. – I kanclerz Merkel, i prezydent Sarkozy już się na niego zgodzili – twierdzi nasz rozmówca, ważny polityk europejski.

Taki scenariusz ma dla Platformy Obywatelskiej dwa wymiary. Z pewnością wcześniejsze zgłoszenie Tuska wzmocni PO w czasie kampanii do europarlamentu. Tak jak wzmocniło ją ogłoszenie jeszcze przed wyborami w roku 2009, że parlamentowi europejskiemu przewodniczyć będzie inny polityk PO Jerzy Buzek. Zarazem dziś ta wiadomość może być dla premiera obciążeniem. Prawicowa opozycja będzie interpretować jego decyzje w kontekście przyszłych międzynarodowych zobowiązań (w EPP dominują Merkel i Sarkozy), a w samej partii koledzy Tuska mogą się zacząć orientować na jego ewentualnych następców.

Z tego powodu politycy PO w parlamencie europejskim nie wierzą w te ustalenia. – One na pewno zapadną wcześniej, ale już dziś? Ponad dwa lata przed wyborami? Jaki to miałoby sens? Przecież utrudniałoby premierowi pracę w kraju. Poza tym to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Nie wiadomo, jaki będzie układ sił w Europie za dwa lata – komentuje europoseł Paweł Zalewski. Zastrzegając, że o takiej decyzji nie słyszał.

Europoseł ma rację w jednym – to, czy ustalenie jest ostateczne, zależy od zachowania pozycji przez Sarkozy'ego i Merkel. Prezydent Francji może za chwilę przegrać wybory. Ale Angela Merkel będzie raczej szefem niemieckiego rządu także po wyborach do Bundestagu w roku 2013. EPP ma dziś dużą przewagę nad podzieloną lewicą, więc prawdopodobieństwo, że to ona namaści szefa Komisji Europejskiej, jest jednak spore.

Sam Donald Tusk mówił do tej pory w wywiadach, że europejska kariera go specjalnie nie interesuje.

 

źródło: uwazamrze.pl

[fot. PAP / R. Pietruszka]

Facebook