Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ustawiane przetargi na informatyzację

21.01.2012

Budowa elektronicznego Systemu Informacji Medycznej to żyła złota dla firm informatycznych. Trwa brutalna walka o zamówienia i wielkie pieniądze. Idzie za tym omijanie i ustawianie przetargów, zawyżanie kosztów usług i niekompetencja urzędników Ministerstwa Zdrowia oraz NFZ.

Program Informatyzacji Ochrony Zdrowia to największy w Polsce projekt informatyczny, jego wartość szacuje się na około miliard złotych. System Informacji Medycznej ma rejestrować wszystkie nasze wizyty u lekarza, historie chorób, stosowane leki i terapie. Projekt finansuje Unia Europejska, a wykonawcą jest Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia kierowane przez Leszka Sikorskiego, byłego ministra zdrowia w rządzie Leszka Millera. Nadzór nad projektem sprawuje, powołana przez minister zdrowia Ewę Kopacz, Rada ds. Programu Informatyzacji Ochrony Zdrowia. Warto zauważyć, że w radzie zasiada m.in. Bolesław Szafrański, wykładowca WAT-u i działacz Polskiego Towarzystwa Informatycznego, właściciel i prezes spółki Milstar, firmy, która otrzymała około miliona złotych za doradztwo przy opracowywaniu Systemu Informacji Medycznej.

Lis pilnuje kurnika

W sierpniu 2010 r. kontrola wewnętrzna w Ministerstwie Zdrowia zakwestionowała zasadność niektórych umów zawieranych przez dyrektora CSIOZ Leszka Sikorskiego. Jak czytamy w protokole kontroli, Centrum zawarło 20 umów na wykonanie różnych ekspertyz o łącznej wartości ponad 873 tys. zł. W żadnym wypadku CSIOZ nie przeprowadziło postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, a w ośmiu wypadkach zawarło umowy o wartości 66 200 zł, a więc na kwotę nieznacznie niższą niż 14 tys. euro.

„Może to świadczyć o świadomym określaniu wartości zamówienia oraz dzieleniu zamówień publicznych w celu ominięcia ustawy o zamówieniach publicznych” – podkreślili kontrolerzy.

Wątpliwości wzbudziły m.in. umowy z firmą Milstar. Kontrolerzy zwrócili uwagę na umowę z sierpnia 2009 r., która dotyczyła zlecenia bez przetargu przy projektach systemu e-Recepta, Systemu Analiz Statystyki i Raportów oraz systemu Internetowego Konta Pacjenta. Wartość zlecenia wynosiła blisko 170 tys. zł.

Zdaniem kontrolerów doszło do konfliktu interesów, bo Szafrański był jednocześnie członkiem tzw. Komitetu Sterującego Projektem z ramienia CSIOZ i głównym udziałowcem firmy Milstar wykonującej zamówienie. Tę samą umowę zakwestionowali też kontrolerzy NIK-u, którzy uznali, że w tym wypadku nie zachodziły przesłanki umożliwiające udzielenie zamówienia w trybie z wolnej ręki.

Znajomi znajomych

Podejrzenia wzbudziła także umowa na „wsparcie w okresie przejściowym w ilości 1500 roboczogodzin". Przetarg przeprowadzono w trybie zapytania o cenę. CSIOZ musiało wysłać zapytania do pięciu niezależnych firm. Wybrano firmy: Milstar, BizTech Konsulting, Infovide, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Ernst & Young.

Jednak większość zaproszonych do negocjacji firm łączy się biznesowo i towarzysko z Bolesławem Szafrańskim. On sam jest właścicielem Milstaru. Firmą BizTech Konsulting kieruje jego znajomy Sławomir Chabros, wiceprzewodniczący Rady Programowej Forum Teleinformatyki, której szefem jest Szafrański. Z firmą Infovide łączą go związki biznesowe, Milstar to częsty kontrahent tej firmy, a Szafrański osobiście reprezentował ją w radzie sterującej projektem elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej (tzw. ePUAP). 

Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych nigdy nie świadczyła usług doradczych, ale dyrektorem Pionu Informatyki PWPW jest Tomasz Domżał, jednocześnie członek Rady Programowej Forum Teleinformatyki. Jest to coroczna prestiżowa konferencja branży teleinformatycznej organizowana przez Szafrańskiego, a sponsorowana m.in. przez BizTech Konsulting, Infovide i PWPW. BizTech Konsulting jest także oficjalnym współorganizatorem imprezy. Przetarg na 1500 godz. ostatecznie wygrała firma Milstar. Wartość zdobytego zamówienia to 338 550 zł.

Przetarg ten był kontrolowany przez Urząd Zamówień Publicznych. UZP uznał, że nie było przesłanek do zastosowania trybu zapytania o cenę, co utrudniło konkurencję. Zdaniem UZP przetarg powinien być przeprowadzony w trybie „nieograniczonym" lub „ograniczonym".

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook