Jedynie prawda jest ciekawa

Usłyszał zarzuty za "znieważenie" krzesłem prezydenta

10.03.2015

Zarzuty znieważenia i usiłowania dokonania czynnej napaści na prezydenta usłyszał uczestnik sobotniego spotkania z prezydentem Bronisławem Komorowskim na Rynku Głównym w Krakowie – poinformował we wtorek PAP rzecznik małopolskiej policji Mariusz Ciarka.

Podczas przesłuchania w prokuraturze podejrzany nie przyznał się do zarzutów.

Jak uwidoczniły nagrania telewizyjne, mężczyzna w tłumie zgromadzonym pod sceną trzymał w ręku nad głową krzesło i potrząsał nim. Według policji 34-letni Marek M. krzyczał obraźliwe słowa pod adresem prezydenta i zamachnął się na niego krzesłem. "Podczas przewożenia na komisariat zatrzymany sam przyznał, że chciał rzucić krzesłem w prezydenta, by zwrócić uwagę na to, że media prezentują tylko dwóch kandydatów na prezydenta" – powiedział Mariusz Ciarka.

Prokuratura zarzuciła Markowi M. publiczne znieważenie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej słowami powszechnie uznanymi za obelżywe i usiłowanie dokonania czynnej napaści na Prezydenta RP. Miało to polegać na tym, że usiłował rzucić krzesłem w prezydenta, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na interwencję funkcjonariuszy policji. Kolejne zarzuty dotyczą podania przez Marka M. danych swojego brata i poświadczenia nieprawdy na dokumentach poprzez podpisanie ich danymi brata.

Markowi M. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak poinformowała rzeczniczka krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska, przesłuchany w charakterze podejrzanego Marek M. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, w których przedstawił własną wersję jego zachowania. Podał m.in., że nie chciał obrazić prezydenta i nie miał zamiaru rzucać krzesłem, oraz że od zatrzymania był w stresie i niewiele pamięta, a pełną świadomość odzyskał następnego dnia.

Według prokuratury, wersja podejrzanego stanowi jego linię obrony i jest sprzeczna z zebranym materiałem dowodowym. Po zakończeniu przesłuchania prokurator, zgodnie z listem gończym, przekazał podejrzanego do aresztu śledczego w Krakowie.

Marek M. był poszukiwany sześcioma decyzjami sądów i prokuratur, w tym dwoma listami gończymi wydanymi przez sądy - za przestępstwa oszustwa popełnione w recydywie i do odbycia detencji. Jak poinformowała prokuratura, Marek M. zbiegł bowiem z oddziału, w którym odbywał detencję. Detencja sądowa – to przymusowe osadzenie w szpitalu psychiatrycznym osoby, która popełniła przestępstwo, ale została uniewinniona ze względu na dokonanie tego czynu w stanie zniesionej poczytalności.

Na sobotni wiec wyborczy w Krakowie Bronisław Komorowski spóźnił się 1,5 godziny, ponieważ utknął w korku na "zakopiance". Na Rynku Głównym oczekiwali na niego zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy, którzy gwizdami i krzykami próbowali zagłuszyć jego przemówienie. "Przejechałem tutaj do stołecznego królewskiego miasta Krakowa, aby podziękować (…) za poparcie, pragnę także podziękować i za te okrzyki wrogie, dlatego że one właśnie stanowią najlepsze (…) potwierdzenie tego, że Polsce potrzebna jest zgoda" - przekonywał Komorowski.

"Tu widać i słychać, gdzie jest kultura polityczna, a gdzie jej nie ma, tu słychać i widać, gdzie jest troska o Polskę, a gdzie jest kochanie się w awanturze" - kontynuował prezydent. "I dobrze, że to widać i słychać, bo wtedy cała Polska wie, co będzie wybierała w najbliższych wyborach - czy wybierze awanturę, czy wybierze zgodę, czy wybierze bezpieczeństwo, czy wybierze zagrożenia wewnętrzne. My proponujemy zgodę i bezpieczeństwo" - podkreślił.

Jak poinformował Patryk Wącławski z krakowskiego oddziału partii KORWiN, zatrzymany Marek M. jest jednym z liderów współpracującego z tą partią stowarzyszenia Młodzi dla Polityki Realnej, "zasłużonym działaczem krakowskiej opozycji wolnościowej i konserwatywno-liberalnej". Według Wącławskiego, działacz "został zatrzymany za przyniesienie na wiec Komorowskiego zwykłego krzesła oraz skandowanie okrzyków +Gdzie jest szogun?!+, co miało być oczywistym odwołaniem do niedawnej dyplomatycznej wpadki prezydenta".

Partia KORWiN protestuje przeciwko zatrzymaniu Marka M. "Byliśmy tam razem. Nie można pozwolić na to, żeby stawiać komuś zarzuty wyssane z palce. Każda osoba, która była na tej manifestacji i widziała, jak on się zachowuje i co tam się działo, może poświadczyć, że nie było tam żadnej agresji ani próby napaści" – utrzymuje Patryk Wącławski.

ansa/PAP

[fot. PAP/ St. Rozpedzik]

Warto poczytać

  1. waszczykowski22092017 23.10.2017

    Waszczykowski krytykuje artykuły we włoskiej prasie. "Są jednostronne"

    Szef dyplomacji Witold Waszczykowski stwierdził, że niektóre artykuły na temat Polski we włoskiej prasie są "skrajnie jednostronne" i w sposób nieprawdziwy przedstawiają sytuację. Tak odniósł się do publikacji między innymi na temat migrantów.

  2. KaminskiWasik23102017 23.10.2017

    Jest już projekt ustawy o jawności życia publicznego. Ma zwiększyć transparentność

    Wzmocnienie przejrzystości państwa poprzez m.in. stworzenie jawnego rejestru umów cywilnoprawnych w sektorze publicznym, nowy wzór jawnych i jednakowych dla wszystkich zobowiązanych oświadczeń majątkowych - zakłada przedstawiony w poniedziałek projekt ustawy o jawności życia publicznego

  3. Rodzina 23.10.2017

    Takich słów oczekujemy w Sejmie! "Fundamentem naszej zbiorowości jest rodzina"

    Pełna rodzina najbardziej opłaca się nam jako wspólnocie, dlatego powinniśmy prowadzić politykę, która zachęca do zakładanie rodziny i usuwa instrumenty zniechęcające np. do zawierania związku małżeńskiego - powiedział wiceminister rodziny Bartosz Marczuk podczas kongresu "Europa Christi".

  4. Rezydenci23102017 23.10.2017

    Radziwiłł: zmiany w rezydenturze są potrzebne

    Od dłuższego czasu trwa dyskusja na temat zmian dotyczących rezydentury, rozważane są różne scenariusze; rezydentura powinna być narzędziem motywowania do wybierania specjalności, na które jest zapotrzebowanie - uważa szef MZ Konstanty Radziwiłł.

  5. Warszawapoznanskawiki 23.10.2017

    Poseł PiS zapowiada bezpardonową walkę z reprywatyzacyjnymi oszustami

    Chcemy dokonać kontroli reprywatyzacji kamienic w całej Polsce - powiedział w poniedziałek w Kaliszu, członek komisji weryfikacyjnej ds reprywatyzacji w Warszawie, poseł PiS Jan Mosiński.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook