Jedynie prawda jest ciekawa


Urzędniczka z ULC przed komisją śledczą

09.05.2017

We wtorek sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała Katarzynę Mętrak-Wacięgę, byłą naczelnik wydziału Strategii i Analiz Finansowo-Ekonomicznych w Departamencie Rynku Transportu Lotniczego Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

W połowie 2011 r. Amber Gold przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express, pod którą działały linie OLT Express Regional (z siedzibą w Gdańsku, wykonujące rejsowe połączenia krajowe) oraz OLT Express Poland (z siedzibą w Warszawie, które wykonywały czarterowe przewozy międzynarodowe). Linie OLT Express rozpoczęły działalność 1 kwietnia 2012 r. 

Dotychczasowi świadkowie z ULC, którzy zeznawali przed komisją śledczą, zwracali uwagę, że był problem z pozyskiwaniem sprawozdań finansowych od spółek OLT, a wcześniej też Jet Air. Zaznaczali jednocześnie, że ULC nie otrzymywał sygnałów od portów lotniczych i agentów obsługi naziemnej, że OLT nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań finansowych. W efekcie Urząd nie zdecydował się na cofnięcie koncesji przewoźnikowi należącemu do spółki Amber Gold. 

Z kolei b. dyrektor Departamentu Lotnictwa w resorcie transportu Krzysztof Kapis stwierdził m.in., że nadzór resortu transportu nad Urzędem był, ale nie w takim zakresie, "jak byśmy chcieli". Ocenił też, że linie OLT Express cechował zbyt szybki rozwój, wskazujący na "duże ryzyko". 

Na początku wtorkowego posiedzenia komisji śledczej, Wassermann poinformowała, że jest problem z kontaktem z Nowakiem. Jak relacjonowała, 14 kwietnia br. jego żona odebrała wezwanie na przesłuchanie, ale komisja nie może skontaktować się z Nowakiem telefonicznie, by potwierdzić, czy stawi się on w tym terminie. Ok. godz. 11 radio RMF FM podało, że Nowak dowiedział się od radiostacji, że 23 maja ma stawić się przed sejmową komisją badającą aferę Amber Gold. "Nie mam żadnego wezwania. Jestem zaskoczony" - podkreślił polityk w rozmowie ze stacją. 

W reakcji na te doniesienia szefowa komisji zarządziła krótką przerwę we wtorkowym przesłuchaniu. Poinformowała, że według niektórych mediów, którym udało się skontaktować z Nowakiem, nie ma on wiedzy na temat zbliżającego się przesłuchania. "W związku z powyższym zaraz zadzwonimy do pana ministra (...). Pan minister twierdzi teraz na stronach różnych portali, że nie ma żadnych informacji, że żona nic mu nie przekazywała, że wezwanie zostało wysłane" - powiedziała Wassermann. 

Jak dodała, numer telefonu, na który komisja wysyłała zapytania do Nowaka, pokrywa się z numerem, na "który innym osobom udało się dodzwonić". 

Witold Zembaczyński z Nowoczesnej złożył wniosek formalny, by rozmowa odbyła się "na głośnomówiącym". "Ależ oczywiście" - odparła Wassermann. 

Próba połączenia się z Nowakiem jednak się nie powiodła. "Nikt nie podnosi telefonu. W przerwie będziemy próbować po raz kolejny" - zapowiedziała Wassermann. 

Do całej sytuacji odniósł się Krzysztof Brejza (PO). "Przejdzie pani do historii z tą szopką, którą pani właśnie zrobiła" - stwierdził polityk Platformy. 

"Każdy świadek wzywany jest w ten sam sposób, do każdego świadka sekretariat dzwoni, pisze esemesy. Różne zdarzenia losowe ludzie mają i po to właśnie wcześniej wysyłamy wezwania, po to wcześniej dzwonimy, wysyłamy esemesy, że jeżeli świadkowi nie pasuje dany termin, to go mu zmieniamy. Nie jest to żadne wyjątkowe traktowanie ministra Nowaka" - odparła Wassermann. 

"Dzwonienie na żywo, z telefonem. No pani przewodnicząca proszę nie mówić, że pani w ten sposób traktuje wszystkich świadków" - odparł Brejza. 

Przesłuchiwana przez komisję śledczą urzędniczka z ULC była m.in. pytana czy żałuje , że nie zastosowano kary przez ULC i braku skutecznego działania? 

„Nie wiem, czy było bezskuteczne… Oczywiście, nie można zagwarantować, że nałożone kary finansowe by zaskutkowały, by sprawozdanie było finalnie rozliczone” – stwierdziła świadek. 

„Natomiast tak, uważam, ze Urząd powinien był wówczas wszcząć postępowanie mające na celu nałożenie kary w I etapie (…) — dodała Mętrak-Wacięga, i poniekąd tłumacząc się, zauważyła że przepis, który pozwoliłby podjąć realną procedurę w tej kwestii, został uchwalony dopiero już w finalnym etapie działalności tego przewoźnika. 

„Czy ma pani poczucie popełnionego błędu ws. dwóch podmiotów z grupy OLT? Czy mogła pani zrobić coś więcej, by mówić o rzetelności w 100 proc.?” – pytał poseł PiS Jarosław Krajewski.

„Panie pośle, to bardzo trudne pytanie. Bo na dzień dzisiejszy mam zupełnie inną wiedzę, niż miałam wtedy. Mając tę wiedzę, co dzisiaj, prawdopodobnie ze swojej strony rekomendowałabym troszeczkę szersze działanie ze strony prezesa Urzędu” – odpowiedziała świadek. 

„Po kontrolach i przypadkach, które widzimy, jakie skutki przyniosły, wyciągnęliśmy w ULC szereg wniosków (…), by ograniczyć na przyszłość prawdopodobieństwo takich sytuacji” – dodała Katarzyna Mętrak-Wacięga. 

Mimo, że spółka OLT posiadała większą flotę statków powietrznych, niż wynikało to z planu gospodarczego, świadek nie jest w stanie odpowiedzieć, dlaczego tego nie skontrolowano i na jakiej podstawie dokonano weryfikacji planu gospodarczego.  

Poseł Marek Suski (PiS) zwrócił uwagę, że Marcin P., który przejął firmę lotniczą Jet Air, kierował firmą OLT, nie doręczył potwierdzenia o niekaralności, lecz i tak pozwolono funkcjonować temu przewoźnikowi.  

Dlaczego pozwolono spółce lotniczej Marcina P. oszukiwać ludzi? Świadek nie chciała odpowiedzieć na tak ważne pytanie! 

„Co do oszukiwania ludzi nie będę się wypowiadać” — odparła świadek. 

„Będzie się pani wypowiadać, bo m.in. na pani ciążył obowiązek niedopuszczenia do rynku podmiotu, który nie będzie w stanie unieść swoich zobowiązań, więc niech pani nie wydaje się, że jest ponad tym” — zwróciła uwagę przewodnicząca komisji śledczej. 

Małgorzata Wassermann dopytywała, dlaczego pozwolono spółce lotniczej związanej z firmą Amber Gold pozwolono funkcjonować, nie cofnięto jej koncesji, mimo braku jakichkolwiek możliwości na poprawę sytuacji finansowej. „Mówi pani o tym, że nie macie państwo pojęcia jak wygląda rzeczywista sytuacja przewoźnika, ale dajecie mu cały czas szansę, liczycie, że złoży to sprawozdanie i będziecie wtedy w stanie wydać ocenę, pozwalacie mu funkcjonować?” — pytała przewodnicząca. 

ak/PAP/wPolityce.pl

[fot. PAP/Marcin Obara]

Warto poczytać

  1. 1270andrzejdudaalfie 25.04.2018

    Prezydent Duda: Musimy ocalić Alfiego Evansa!

    Prezydent Andrzej Duda zabrał głos w sprawie małego Alfie'go Evansa

  2. 1270andrzejdudaetiop 25.04.2018

    Johann: konstytucja RP wymaga korekty lub całkowitej zmiany

    Konstytucja RP wymaga korekty lub całkowitej zmiany - ocenił w środę przedstawiciel prezydenta w KRS Wiesław Johann. Jego zdaniem należy jasno określić relacje pomiędzy władzą wykonawczą, sądowniczą a ustawodawczą.

  3. 1270policjaprow 24.04.2018

    Policyjna prowokacja - przechodnie pomagali pijanym kierowcom

    Dwie na cztery osoby zdecydowały się pomóc pijanemu kierowcy wyjechać z parkingu podczas policyjnej prowokacji, przeprowadzonej we wtorek w Katowicach. W jednym przypadku reakcja była bierna, a tylko w jednym - prawidłowa.

  4. 1270popieluszko50 24.04.2018

    Prezydent wręczył bratu bł. ks. Popiełuszki i jego żonie medal za 50 lat pożycia małżeńskiego

    Brat błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki, Józef i jego żona Alfreda, odebrali we wtorek w Pałacu Prezydenckim z rąk prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy medale za długoletnie pożycie małżeńskie.

  5. Chrzanowskawiki 24.04.2018

    Polska będzie miała kolejną błogosławioną. Była współpracowniczką Karola Wojtyły

    W sobotę w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej. To postać, która wspaniale wpisuje się w obchody stulecia odzyskania niepodległości i czterdziestolecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża - podkreśla metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski

  6. Lichocka22042018 24.04.2018

    Lichocka o Terlikowskim: Pajac zupełny

    - Zachował się jak hałaśliwy pajac w tej sprawie i nie będę wobec niego używać taryfy ulgowej po tym co napisał - tak posłanka PiS skomentowała słowa Terlikowskiego na temat jej wypowiedzi dotyczącej aborcji

  7. sejm22042018 24.04.2018

    Masażyści wejdą do Sejmu

    Do dyspozycji protestujących osób niepełnosprawnych na czas wizyty masażystów w Sejmie zostanie udostępniony pokój dziennikarski na pierwszym piętrze, nieopodal miejsca protestu - poinformował dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook