Jedynie prawda jest ciekawa

Urzędnicy odpowiedzialni za tragedię dzieci

06.02.2013

Gdyby właściwe służby wypełniały swoje obowiązki i kierowały się empatią, można było zapobiec wielu sytuacjom, do których doszło w Hipolitowie - ocenił rzecznik praw dziecka Marek Michalak. Chce zbadania, jak sądy rozpatrują sprawy o zmianę opiekunów.

- Gdyby istniejące przepisy były przestrzegane, a praca wykonywana zgodnie z zakresem obowiązków i z empatią, wielu sytuacjom, jeśli nie wszystkim, można było zapobiec - powiedział RPD, przedstawiając dziennikarzom informację z kontroli sprawy dotyczącej rodziny Z. z Hipolitowa, gdzie prowadzone jest śledztwo wobec matki podejrzanej o zabójstwo swoich nowo narodzonych dzieci.

Zdaniem RPD sąd rodzinny nie dopełnił obowiązków, rozpatrując decyzję o przekazaniu dzieci rodzinie zastępczej, a kuratorzy nie współpracowali właściwie z policją, lekarzami i szkołą, od których dochodziły sygnały, że w domu jest zimno i brudno, dzieci często chorują i są niedożywione. Dodał, że nadzór nad sprawą sprawowali głównie kuratorzy społeczni, a nie zawodowi.

- W mojej ocenie sąd, prowadząc sprawę, nie dopełnił obowiązku wszechstronnego ustalenia sytuacji opiekuńczej dzieci. Z analizowanych dokumentów wynika, że nie zbadano postawy i świadomości rodzicielskiej matki, nie zasięgnięto opinii szkoły, nie ustalono sytuacji zdrowotnej dzieci, nie przesłuchano funkcjonariuszy policji. Pojawiające się od 2004 roku informacje od policji i kuratora, że panuje brud, bałagan,npomieszczenie jest zadymione i zimne, chory syn leży pod brudną, podartą kołdrą, powinny były zobligować sąd do właściwych działań - wyliczał Michalak.

Zaznaczył, że nie były to pierwsze negatywne sygnały docierające do sądu - w 2003 r. jedno z dzieci było dwukrotnie hospitalizowane w pierwszym roku życia, inne, w tym wcześniaki, nie były poddawane należytej opiece lekarskiej mimo zaleceń i skierowań od lekarzy. Dzieci miały niedobory masy ciała, wady serca, w szkole zdarzały się omdlenia z głodu.

Jak powiedział Michalak, mimo negatywnych opinii o wykonywaniu przez matkę władzy rodzicielskiej i wniosków kuratora społecznego z 2009 r. o umieszczenie dzieci w rodzinie zastępczej sąd rejonowy w Łomży w 2010 r. poprzestał na przesłuchaniu matki i stwierdził, że nie ma potrzeby "zmiany decyzji opiekuńczych wobec dzieci". W ocenie RPD sąd nie podjął działań w celu wyjaśnienia sytuacji dzieci, "niemal przez pierwsze dwa lata sędzia nie nadzorował sprawy".

Kuratorom rzecznik wytknął zbyt rzadkie wizyty w domu nadzorowanej, brak pomocy dla dzieci, także terapeutycznej po śmierci ojca. Dodał, że w maju 2012 r. pracownik socjalny zauważył, że matka jest w ciąży, choć temu zaprzecza, i poinformował o tym kuratora zawodowego. Osoby te nie powiadomiły organów ścigania, a być może udałoby się uratować ostatnie dziecko - powiedział Michalak.

Dodał, że o swoich ustaleniach poinformował władze samorządowe i wojewódzkie kontrolujące podległe im instytucje, "informacje zostaną przekazane także właściwym resortom jak też prokuratorowi".

- Zwrócę się także do ministra sprawiedliwości z prośbą o przeprowadzenie lustracji w sądach rodzinnych w zakresie wszczynania z urzędu postępowań dotyczących zmiany orzeczeń opiekuńczych w uzasadnionych przypadkach - zapowiedział.

Mieszkanka podlaskiego Hipolitowa jest podejrzana o zabójstwo pięciorga swoich nowo narodzonych dzieci. Szczątki czworga odnaleziono na posesji kobiety. Ciała piątego nie odnaleziono. Według śledczych w latach 1998-2012 kobieta urodziła ośmioro dzieci, dwoje z nich żyje, są w rodzinie zastępczej. Wiadomo, że z pozostałych sześciorga pięcioro nie żyje.

Jedno śledztwo dotyczy podejrzanej kobiety, drugie - wszczęte z zawiadomienia RPD - nadzoru różnych instytucji opiekuńczych nad rodziną z Hipolitowa, i tego, że mimo kolejnych ciąż kobiety z jej konkubentem w domu nie przybywało dzieci. Dopiero w czerwcu 2012 r. pracownik socjalny zawiadomił policję o podejrzeniu przestępstwa. Po kilku miesiącach kobieta została zatrzymana i aresztowana.

Po wydarzeniach w Hipolitowie minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zarządził kontrolę wydziału rodzinnego i nieletnich łomżyńskiego sądu rejonowego. Przedstawiciele wojewody podlaskiego badali natomiast dokumentację opieki nad rodziną z Hipolitowa prowadzoną przez gminny ośrodek pomocy społecznej w Stawiskach.

PAP/ Slaw

[FOTO: sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270kempa 14.12.2017

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie biura Kempy

    Dolnośląscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie biura poselskiego szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beaty Kempy w Sycowie. Do podłożenia ognia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

  2. 1270amwp 14.12.2017

    Antoni Macierewicz odpowiada Putinowi: Zamiast drwić i oskarżać Polskę, niech pozwoli na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej

    Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

  3. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  4. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

  5. Strzelecka14122017 14.12.2017

    IPN przeszuka katownię NKWD. Mogą znajdować się tam szczątki pomordowanych Polaków

    IPN, który przejął siedzibę dawnej katowni NKWD i UB na Pradze w Warszawie, podejmie na jej terenie poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. To teren budynku przy ul. Strzeleckiej 8, w którego piwnicach mordowano żołnierzy podziemia niepodległościowego

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook