Jedynie prawda jest ciekawa

Uroczystości pogrzebowe W. Bartoszewskiego

04.05.2015

W Warszawie odbyły się uroczystości pogrzebowe Władysława Bartoszewskiego. Jako człowieka dwóch dialogów - polsko-niemieckiego i polsko-chrześcijańsko-żydowskiego określił go ks. bp Grzegorz Ryś.

Mszy Świętej w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela przewodniczył ks. kard. Kazimierz Nycz.

- Władysław Bartoszewski to człowiek dwóch dialogów - polsko-niemieckiego i polsko-chrześcijańsko-żydowskiego; angażowały go one przez 70 lat do ostatniego momentu życia - mówił w homilii ks. bp Grzegorz Ryś podczas uroczystości pogrzebowych Władysława Bartoszewskiego.

Bp Ryś zwrócił uwagę, że ostatni napisany przez Bartoszewskiego tekst, którego nie zdążył już wygłosić, dotyczył pojednania polsko-niemieckiego. - Ostatnia publiczna funkcja, z której pełnienia zrezygnował kilkanaście tygodni temu, z racji stanu zdrowia, to było przewodniczenie Międzynarodowej Radzie Oświęcimskiej - przypomniał.

Duchowny podkreślił, że angażowanie się w dialog polsko-niemiecki to nie było "uprawianie polityki, choć miało w sobie wymiar polityczny". - To przede wszystkim jego rozumienie i doświadczenie chrześcijaństwa, zrozumienie potrzeby pojednania z Niemcami zrodziło się w nim w trzecim roku wojny w doświadczeniu spowiedzi w konfesjonale księdza Jana Ziei; po wojnie zaś znalazło najmocniejsze oparcie nie w świecie polityki, lecz wiary zaangażowanej społecznie, w środowisku Tygodnika (Powszechnego), wśród takich ludzi jak Jerzy Turowicz, Mieczysław Pszon czy ks. Andrzej Bardecki - mówił bp Ryś.

Z kolei prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że Bartoszewski był przykładem, prawdziwym wzorcem postaw obywatelskich i patriotycznych dla Polaków.

- Żegnamy dzisiaj Władysława Bartoszewskiego, człowieka, któremu historia postawiła niezwykle trudne, wręcz karkołomne zadania, a on je wszystkie podjął, i to podjął zwycięsko - powiedział prezydent.

Jak podkreślił, Władysław Bartoszewski całym życiem świadczył o prawdziwości własnych słów, że patriotyzm polski nie polega na mówieniu, tylko na służbie.

- Żegnamy dzisiaj wielkiego przyjaciela i nauczyciela, także mojego - powiedział prezydent Komorowski, który dodał, że źródłem tej przyjaźni były "szczególne relacje dwóch pokoleń".

Prezydent podkreślił, że czuł się wyróżniony przyjaźnią Władysława Bartoszewskiego - "przyjaźnią od dawna, od czasów internowania w obozie w Jaworznie".

- Zawsze czułem, a chyba też zawsze czuliśmy obaj, że źródłem tej przyjaźni są nie tylko wspólne poglądy na Polskę, ale również szczególne relacje dwóch polskich pokoleń. Pokolenia żołnierzy Armii Krajowej i pokolenia ich synów, pokolenia polskiej Solidarności - zaznaczył prezydent.

- Kto mógł wówczas przypuszczać, że historia zaniesie nas obu na swoich skrzydłach tak daleko, tak wysoko, kto mógł przypuszczać, że żegnając Ciebie będę żegnał ambasadora wolnej Polski, ministra spraw zagranicznych wolnej ojczyzny, senatora, kawalera orderu Orła Białego - dodał.

Podczas uroczystości pogrzebowych głos zabrali także: prezydent Niemiec Joachim Gauck, premier Ewa Kopacz, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz oraz przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

Po mszy w Domu Pogrzebowym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbędzie się krótka uroczystość pożegnalna dla rodziny i najbliższych, bez udziału mediów. Po godz. 14.00 na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach odbędzie się uroczystość pogrzebowa.

Władysław Bartoszewski, pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego, więzień Auschwitz, żołnierz AK, historyk, zmarł 24 kwietnia w wieku 93 lat.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Paweł Supernak]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook