Jedynie prawda jest ciekawa

UPR za likwidacją spółdzielni mieszkaniowych

16.07.2012

Unia Polityki Realnej popiera wszelkiego rodzaju działania dążące do ograniczenia roli spółdzielni mieszkaniowych, a najlepiej całkowitej ich likwidacji – czytamy w oświadczeniu ugrupowania.

- Naszym zdaniem instytucja spółdzielni, będąca w najczystszej postaci nieprzebrzmiałym echem minionego ustroju, nie tylko nie spełnia zakładanych funkcji, ale jest społecznie szkodliwa. Przyzna to każdy, kto dostąpił niewątpliwego szczęścia zamiany lokum spółdzielczego na własnościowe, zarządzane przez wspólnotę mieszkaniową. Podczas gdy w tym pierwszym przypadku straszą nas zatęchłe i obdrapane klatki schodowe, a chlebem powszechnym są wątpliwej jakości remonty wykonywane zwykle za bezcen przez „zaprzyjaźnione” z zarządami SM firmy oraz horrendalnie wybujałe czynsze, w drugim mamy do czynienia z przyjemną dla oka gospodarnością, widoczną nie tylko w zadbanym otoczeniu, ale także zawartości portfeli. Jak bowiem uczy nas historia, socjalizm nie popłaca, a jego relikty, choćby nie wiadomo jak reformowane, nigdy nie będą działać dobrze. Dotyczy to także spółdzielni mieszkaniowych, które były, są i będą rajem jedynie dla sztabu ich prezesów, przyjaciół oraz rodzin – mówi Sylwia Domaradzka, Skarbnik Unii Polityki Realnej.

- Dziś spółdzielnie mieszkaniowe stanowią prywatne folwarki swoich prezesów i ich kolesiów z zarządów. Nie raz dochodzi do łamania praw wyborczych członków spółdzielni, matactw, fałszerstw itp. Problemy z nimi odzwierciedlają w mikroskali to, co dzieje się z całym państwem. Mniejsza skala pozwala tu dobitniej dostrzec wszelkie patologie, które trawią całe państwo. Podstawą takiej sytuacji oraz generowanych w jej ramach układów jest to, iż władza jest samowolna i nie ponosi odpowiedzialności za swe decyzje (proszę pamiętać, że to nie kto inny, a Bronisław Komorowski pouczając Prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza przy okazji sprawy Julii Tymoszenko wskazał, że nie wolno nikogo karać z decyzje polityczne – postulował bezkarność władzy), a obywatele, bądź szeregowi członkowie spółdzielni są traktowani jak bezwolni niewolnicy. Ten układ należy zlikwidować w całej rozciągłości. Należy przywrócić normalne stosunki własności – komentuje dr Bartosz Jóźwiak, Prezes Unii Polityki Realnej.

- Dlatego popieramy wszelkie działania rządu w sprawie ograniczenia samowoli spółdzielni mieszkaniowych i zmierzające do ich ostatecznej likwidacji. Mamy jedynie wątpliwości, czy jak wszystko czego tknie się PO, nie zostanie to jedynie w sferze deklaracji lub jeśli przejdzie w czyn to czy nie będzie wręcz podręcznikowo zepsute – dodaje Sylwia Domaradzka.

ruk

[Fot. sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook