Jedynie prawda jest ciekawa

UPR przeciw "edukacyjnej" polityce PO

30.11.2011

Zdaniem Bartosza Jóźwiaka, prezesa UPR działania rządu są szkodliwe dla podstawowej komórki społecznej jaką jest rodzina. W efekcie ograniczających władzę rodzicielską działań przedstawicieli PO następuje dalszy proces niszczenia tej podstawowej komórki społecznej.

- Ministerstwo Edukacji zapowiada, iż nie zrezygnuje z przymusowego posyłania sześciolatków do szkół, przesuwając jedynie moment wejścia w życie tego przymusu na rok 2014 - mówi Bartosz Jóźwiak. - UPR uznaje tę decyzję za skandaliczną i wpisującą się w cały ciąg działań legislacyjnych ograniczających władzę rodzicielską, autorytet rodziców oraz integralność i prawa rodziny. PO potwierdza tym samym opinię, iż jest partią najbardziej, obok skrajnej, libertyńskiej lewicy, wrogą rodzinie i tradycyjnym wartościom. Dlatego, wraz z innymi partiami oraz organizacjami, którym te wartości są drogie, będziemy protestować przeciwko tej skandalicznej polityce oraz nawoływać rodziców do aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa. Władza stojąca przeciwko obywatelom, nie może liczyć na ich lojalność.

Jóźwiak uważa, że deklaracje płynące z MEN, potwierdzają jego wcześniejsze sugestie o antyrodzinnej polityce rządu. Polityk twierdzi, że Donald Tusk i jego ministrowie postanowili zniszczyć rodzinę i autorytet rodziców oraz dokonać ostatecznej "nacjonalizacji" dzieci.

- W tym kontekście przypominają mi się najciemniejsze karty okresu komunistycznego - mówi prezes UPR. - Ale też poziom ograniczania naszych wolności, uprzedmiotowienie człowieka - czego przykładem jest fakt, iż dziecko szybciej ma lądować na rynku pracy, aby łatać dziury po fatalnych rządach PO - i indoktrynacji przypomina właśnie tamten okres.

- Awansowanie na Ministra Edukacji byłej Wiceminister, aż nadto pokazuje pozerstwo Donalda Tuska i fasadowość zmian w rządzie. Premier de facto zgadza się lansowanymi od 4 lat przez MEN żenującymi projektami, a zmian personalnych w ministerstwie dokonuje jedynie z przyczyn PR-owskich. Mam nadzieję, że ostatni rodzice, kochający swoje dzieci stracili już złudzenia, co do intencji Premiera. Szkoda tylko, że jeszcze tylu obywateli dało się nabić w butelkę wyborczą. Platforma przez cztery lata urządziła sobie bankiet, a dziś każe nam i naszym dzieciom płacić za niego rachunek. Nie może być na to zgody. Teraz jedyną szansą dla naszych dzieci są wcześniejsze wybory. Ale tego musimy się domagać już nie kartką wyborczą, ale społecznym buntem wobec tego rządu. – dodaje Bartosz Jóźwiak.

DOL
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. 1270trwamnorwedwa 18.12.2017

    Schroniła się w Polsce, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko

    Norweżka Silje Garmo musiała opuścić swój kraj, ponieważ władze chciały oddać jej drugą córkę do rodziny zastępczej. Powód? Miała nadużywać antydepresantów i leków nasennych

  2. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  3. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  4. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  5. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook