Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Uniewinnienie Kiszczaka uchylone

17.11.2011

W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie uwzględnił apelację prokuratury oraz górników i uchylił kwietniowy wyrok Sądu Okręgowego uniewinniający Kiszczaka. Sprawa przyczynienia się do śmierci dziewięciu górników z kopalni "Wujek" w 1981 roku wraca do ponownego rozpatrzenia.

Przypomnijmy, że katowicka prokuratura oskarżyła Kiszczaka o umyślne sprowadzenie "powszechnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ludzi". Czesław Kiszczak 13 grudnia 1981 roku jako szew MSW wysłał szyfrogram do jednostek milicji, mających m.in pacyfikować zakłady strajkujące po wprowadzeniu stanu wojennego. Zdaniem prokuratury Kiszczak przekazał dowódcom oddziałów Milicji Obywatelskiej uprawnienia do wydania rozkazu użycia broni. Ta decyzja miała być podstawą działań plutonu specjalnego ZOMO, który 15 i 16 grudnia pacyfikował kopalnie "Manifest Lipcowy" i "Wujek".

- Jest potwierdzone, że zbrodnia w kopalni "Wujek" była zaplanowana i przewidziana - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info Magdalena Kowalewska, dziennikarka "Naszej Polski". Dodaje, że wskazują na to dokumenty, które zawierają plany pacyfikacji. - Były one ujawnione podczas procesu w Sądzie Wojewódzkim w Katowicach. Pakiet tych dokumentów nazywał się "Gotowość". Podczas procesów był on wiele razy fałszowany - mówi Kowalewska.

Kiszczak twierdzi jednak, że zakazał użycia broni w "Wujku", kiedy zwracał się o to do niego szef MO. Były szef MSW nakazał wycofanie MO i wojska z kopalni. Mówił, że milicjanci strzelali "w obronie własnej".

Na inny aspekt sprawy uwagę zwraca historyk Józef Szaniawski. - Kiszczak był drugą osobą po Jaruzelskim w okresie stanu wojennego. To właśnie jemu podlegały wszystkie działania operacyjne - komentuje dla Stefczyk.Info Szaniawski. - Pod kopalnią "Wujek" Ludowe Wojsko Polskie, a szczególnie komuniści wywołali wojnę przeciw własnemu narodowi. Tym wszystkim dowodził formalnie Kiszczak. Wiadomo, że był on powiązany z sowieckim KGB i GRU oraz nie ukrywał, że był agentem sowieckim w Polsce. To, co się dzieje się w tej chwili pokazuje słabość nie tylko systemu sprawiedliwości, ale też słabość całego systemu III Rzeczypospolitej. Mija 30 lat i nie można w żaden sposób zakończyć sprawy stanu wojennego. Dopiero w marcu 2011 Trybunał Konstytucyjny uznał, że stan wojenny był sprzeczny z prawem.

MK
[fot. PAP/ Tomasz Gzell]
Słowa kluczowe:

Kiszczak

,

sąd

,

pacyfikacja

,

proces

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook