Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Uczelnie przyjmują coraz słabszych

26.10.2012

Sposób dotowania ze strony ministerstwa nauki oraz coraz dotkliwszy niż demograficzny - to głównie z tych dwóch powodów na uczelnie wyższe przyjmowani są coraz słabsi kandydaci. Niektórzy z nich ledwo zdali maturę.

Problem opisuje "Dziennik Gazeta Prawna". Dziennikarze powołują się na raport Ministerstwa Nauki, z którego wynika, że studenci, którzy przyjmowani są przez uczelnie wyższe są coraz słabsi. Mimo coraz gorszych kwalifikacji i coraz bardziej odczuwalnego niżu demograficznego, liczba studentów w ciągu ostatnich pięciu latach wzrosła o 73 tysiące. Na niektórych uczelniach studentów jest nawet dwa razy więcej niż kilka lat temu.

Dlaczego tak się dzieje? Powody są dwa - oprócz wcześniej wspomnianego niżu demograficznego, problemem jest sposób dotowania uczelni ze strony ministerstwa. Resort przyznaje bowiem pieniądze ze względu na liczbę studentów, a nie jakość kształcenia. I właśnie to jako główną przyczynę problemu wskazują przedstawiciele uczelni. 

Efekty są jednak coraz mocniej odczuwalne, bowiem na studia przyjmowani są coraz słabsi kandydaci. Przyznają to przedstawiciele uczelni. Cytowany przez "DGP" Marcin Miga, rzecznik prasowy Uniwersytetu Opolskiego mówi: "Na kierunkach deficytowych zdarza się, że przyjęci kandydaci uzyskują liczbę punktów niewiele przewyższającą próg zdania matury". Do problemu przyznaje się także minister Barbara Kudrycka. 

Problemy z niezadowalającą wiedzą studentów uczelnie próbują rozwiązać na różny sposób - niektórzy bagatelizują problem, stawiając na ilość, nie jakość, inni - apelują o zorganizowanie na niektórych kierunkach tzw. zerowego roku, w czasie którego studenci nadrabialiby zaległości, tak, by później bez problemu studiować.

Więcej w tej sprawie w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

ll, DGP

[Fot. student.wm.pl]

Warto poczytać

Facebook