Jedynie prawda jest ciekawa

Tygodnik "wSieci": Rządowe kontrakty z TVN

31.03.2014

Telewizja TVN otrzymała od MSZ na zrealizowanie programu 600 tys. euro.

Słoneczne sobotnie popołudnie. Mężczyzna na tle przepięknego Zagrzebia opowiada o tym, jak Chorwaci reagują na hasło „Polska”. „Wielu rozmówców z szacunkiem i podziwem mówi o Polsce: że tak pięknie i na czas przeprowadziła wszystkie najważniejsze reformy, że jest mistrzem Europy w wydawaniu środków. Cóż, droga Chorwacjo, jesteśmy do dyspozycji, mamy jedyne w swoim rodzaju know-how i chętnie się z tobą podzielimy” – peroruje zachwycony. Cięcie.

Wbrew pozorom to nie spot Platformy Obywatelskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego, a mężczyzną, który tak chwali poczynania rządu, nie jest Donald Tusk. To „Tu Europa”, program TVN24 deklarujący chęć wyjaśnienia problemów, z którymi boryka się współczesna Europa.

Dziennikarzem zachwycającym się pozycją i prestiżem Polski jest Jacek Pałasiński. Wcześniej, w tym samym odcinku, jeden z ekspertów zaproszonych przez autorów programu przekonuje:”Za każdym razem, kiedy mówimy, że jesteśmy z Polski, to słyszymy: My byśmy chcieli tak wydawać środki jak wy wydajecie. Także rzeczywiście pod tym względem bardzo nas cenią, mówią, że bardzo im się podoba to, że potrafimy wydać każde euro i potrafimy też mieć dobre pomysły i umieć o nie walczyć.”

Dopiero gdy wgryźć się w umowę dotyczącą realizacji programu, okazuje się, skąd się bierze ten entuzjazm. Jak ustaliliśmy, TVN otrzymała na zrealizowanie tego programu 600 tys. euro, a pieniądze kierownictwu z Wiertniczej przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wysłaliśmy do MSZ pytania dotyczące finansowania „Tu Europy”. Resort kierowany przez Radosława Sikorskiego tłumaczy, że jego rola ograniczyła się do sprawowania „techniczno-finansowego nadzoru” nad programem, a pieniądze nań pochodzą ze środków instytucji europejskich.

Ministerstwo wyjaśniło także procedurę wybrania TVN. MSZ wysłało zaproszenia do wzięcia udziału w postępowaniu do trzech stacji informacyjnych w Polsce: jedna z nich nie wzięła w nim udziału, dwie pozostałe przedstawiły koncepcje programu. Z informacji tygodnika „wSieci” wynika, że MSZ wybierało między Telewizją Polską a stacją należącą do koncernu ITI. Zdecydowano, że zadanie lepiej wykona ta druga.

Cały artykuł Marcina Fijołka i Marka Pyzy w najnowszym tygodniku „wSieci”. Także w formie e-wydania.

CZYTAJ TAKŻE: Co chce ukryć Monika Olejnik?

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook