Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk przegrał walkowerem

17.01.2012

W tym roku będziemy obserwowali coraz częściej bezradnego premiera RP, który rozkładając ręce, z pewną nieśmiałością na twarzy będzie tłumaczył publiczności nad Wisłą, że „cóż... nie wszystko da się wygrać”.

Najbardziej aktualna jest sprawa naszego uczestnictwa w pakcie fiskalnym, który obiecaliśmy podpisać, nawet nie znając jego treści. Mieliśmy być przy unijnym stole, a nie w karcie dań; mieliśmy uczestniczyć w spotkaniach euro grupy, a nie stać w przedpokoju itd. Ba, zgodziliśmy się nawet wysupłać 6,27 mld euro na pomoc dla Greków, Hiszpanii i Portugalczyków, a tak naprawdę dla niemieckich, francuskich i włoskich banków. Pamiętajmy, że obiecano nam tuż przed wyborami 300 mld zł unijnej manny z nieba; zapewniała to trójka politycznych celebrytów: Buzek, Sikorski, Lewandowski. Teraz okazuje się, że zamiast góry pieniędzy mogą być kary finansowe i to w ogromnej wysokości: 0,2 proc. od 1400 mld zł polskiego PKB, a to może być kilka miliardów złotych.

Na pierwszą ofiarę - o dziwo - UE upatrzyła sobie Węgrów, którzy postanowili się ratować sami. Mają nadwyżkę budżetową oraz zmniejszają deficyty i zadłużenie, oszczędzają, jak mogą, ale próbują jednocześnie ukrócić rabunek i kolonialny wyzysk ze strony sektora bankowego i wielkich koncernów, oczywiście zagranicznych, bo byli swego czasu jeszcze lepsi od nas w prywatyzacji. Nic dziwnego, że niektórzy węgierscy politycy zastanawiają się, czy w ogóle w takiej Unii warto jeszcze być.

Przy takim nowym fanatycznym socjaliście–kosmopolicie, jakim jest nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Niemiec M. Schulz, Węgry będą więc chłopcem do bicia, którym się przytnie środki pomocowe, wzorcowo ukarze, a patrioci będą określani faszystami, jeśli upomną się o swoje.

Polska, niestety nie dostanie wydumanych 300 mld zł z nowego budżetu UE, bo nie można być pewnym czy w ogóle UE i euro będą jeszcze istnieć w latach 2013– 2020; ponadto cięcia środków finansowych w budżecie Unii, również dla Polski, będą znaczące. Komisja Europejska chce bowiem znaczną część pieniędzy z funduszy strukturalnych przeznaczyć na walkę z bezrobociem w Grecji, Portugalii, Hiszpanii oraz zaoszczędzić na dopłatach dla rolników, także dla polskich.

Nie wszystko więc można wygrać, ale sporo niewątpliwie można przegrać, zwłaszcza gdy wielcy grają przy stole, a my - jak pisałem - stoimy w przedpokoju, naiwnie licząc na ochłapy z pańskiego stołu, stołu, który chwieje się coraz bardziej.

W Austrii mają wielkie zmartwienie, bo austriackie banki udzieliły gigantycznej góry kredytów w Krajach Europy Środkowo–Wschodniej (na blisko 266 mld euro). Istnieje realne zagrożenie, że austriackie banki nie zobaczą sporej części z tej kwoty, szczególnie jeśli problemy Węgier obejmą Rumunię, Bułgarię, Słowenię i Słowację – którym przecież ostatnio obniżono ratingi. Raifeissen Bank ma również w Polsce poważne interesy. Włoski UniCredit już ledwo dyszy, ktoś go kupi, pójdzie wcześniej czy później pod młotek lub po pomoc do włoskiego rządu. Co wtedy się stanie z Pekao SA, może pierwsze trafi na listę transferową? Czy wtedy znów władza bezradnie rozłoży ręce, stwierdzając, że może i błędem była totalna wyprzedaż polskich banków w zagraniczne ręce?

Przypomnijmy, że te „wspaniale i profesjonalnie” sprywatyzowane banki w Polsce mają dziś długi i zobowiązania wobec zagranicznych właścicieli na kolosalną kwotę 50–60 mld euro, czyli ponad 250 mld zł. Co będzie, jak matki poproszą banki–córki z Lechistanu o zwrot wiana i posagu? Czy to się w ogóle jeszcze da wygrać?

W żadnym wypadku. Dobrze byłoby, żeby szefowie KNF – polskiego nadzoru, którzy swego czasu tak ochoczo przyklaskiwali prywatyzacji polskich banków - zarówno przewodniczący Jakubiak, jak i pan Kwaśniak, pokazali opinii publicznej umowy i zobowiązania prywatyzacyjne z tamtych lat i zaczęli wreszcie egzekwować należne nam uprawnienia, bo za chwilę będzie za późno. Zamiast przebierać nogami, próbując wprowadzić nadzór nad polskimi SKOK–ami, lepiej zabezpieczyć wielkie narodowe interesy w sferze bankowości w naszym kraju, bo czekają nas tu spore i niezbyt miłe niespodzianki. Nowy genialny pomysł, że teraz uratują nas chińskie banki, mające zalać nasz krajowy rynek deszczem pieniędzy, może się zakończyć tak jak budowa odcinka autostrady na A-2 przez chiński COVEC, który jak na razie nie oddał nam jeszcze należnych nam za fuszerkę pieniędzy.

Pakt fiskalny, który właśnie finiszuje, Europejski Bank Centralny i Parlament Europejski bardzo ostro krytykują jako niedemokratyczny, niekompatybilny, nierespektujący zasad wspólnotowych. Nie wyszło z dachem nad Stadionem Narodowym, nie wyszło z  refundacją leków, nie wyjdzie z paktem fiskalnym i 300 mld zł dla Polski, ale poszukiwanie frajerów, którzy dobrowolnie zrzucą się na Greków, pozbawiając się 10 proc. naszych rezerw walutowych, trwa w najlepsze.

No cóż, nie wszystko można wygrać - tylko po co przegrywać walkowerem, panie premierze?

Niezalezna.pl/Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK

[fot.premier.gov.pl]
Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

Janusz Szewczak

Warto poczytać

  1. warsaw-8821121280 22.03.2017

    Spotkanie Duda-Macierewicz 31 marca

    "22 marca br. szef BBN minister Paweł Soloch w imieniu Prezydenta RP Andrzeja Dudy zaprosił na spotkanie ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza”.

  2. mid-17322021 22.03.2017

    Była prezes UOKiK przed komisją ds. Amber Gold

    Przykro mi, że klienci Amber Gold zostali poszkodowani, ale nie czuję się winna, bo w oparciu o ówczesną wiedzę i instrumenty, jakimi dysponowaliśmy, zrobiliśmy to, co uważaliśmy, że możemy zrobić - mówiła b. prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel w środę przed komisją śledczą.

  3. mid-17321059 22.03.2017

    Prezydent: Ważna rola demokracji lokalnej

    „Decentralizacja państwa, przekazanie części władzy publicznej „w dół”, w ręce samorządowych wspólnot, stanowi jeden z istotniejszych elementów polskich przemian”.

  4. mid-17322030 22.03.2017

    IPN wznowił pracę na Cmentarzu Rakowickim

    Na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie specjaliści z IPN i Instytutu Ekspertyz Sądowych prowadzą w środę oględziny szczątków odnalezionych przez badaczy z Fundacji Niezłomni. Dopiero po dalszych badaniach będzie wiadomo, czy udało się odnaleźć miejsce pochówku żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

  5. pretty 22.03.2017

    B. doradca Tuska nt. 10/04: Nie można mówić o rozdzieleniu wizyt

    Wojciech D. - ówczesny doradca premiera Donalda Tuska, dziś pracownik gabinetu prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - zeznał, że zajmował się polityką historyczną rządu, której częścią były m.in. obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskiej.

  6. mid-17320129 22.03.2017

    Bochenek: Nie ma konfliktu w obozie władzy

    Rzecznik rządu stwierdził, że gdy obserwuje, co się dzieje w mediach i przestrzeni publicznej, to widzi "burzę w szklance wody".

  7. smol88 22.03.2017

    PK bada zawiadomienie ministra obrony

    Zawiadomienie ministra obrony narodowej ws. podejrzenia zdrady dyplomatycznej przy wyjaśnianiu okoliczności katastrofy smoleńskiej trafiło do zespołu Prokuratury Krajowej, który bada okoliczności katastrofy - poinformowała PK.

  8. CHAD211216054t586be242m800x6f60d4d2 22.03.2017

    Prezydent chce prowadzić dialog z szefem MON

    Prezydent Andrzej Duda nie ma przekonania, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powinien odejść - powiedział dyrektor prezydenckiego biura prasowego Marek Magierowski, odnosząc się do korespondencji prezydenta do szefa MON m.in. w sprawie braku obsady ataszatów wojskowych.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook