Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk posłuszny trendom

20.02.2012

Szkoda, że premier nie zmienia zdania, gdy domaga się tego opinia publiczna, a robi to, gdy ktoś z Zachodu "tupnie nogą" - powiedział w poniedziałek europoseł PiS Ryszard Czarnecki odnosząc się do niedawnego oświadczenia Donalda Tuska w sprawie umowy ACTA.

Premier Tusk zapowiedział w piątek, że w Polsce nie będzie ratyfikacji ACTA w obecnym kształcie i przyznał, że w sprawie tej umowy nie miał racji. Poinformował też, że zaproponował przywódcom partii należących do frakcji Europejskiej Partii Ludowej w PE odrzucenie umowy w formie wynegocjowanej przez Komisję Europejską.

Czarnecki powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej, że kilka dni przed wystąpieniem premiera Tuska szef frakcji Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Parlamencie Europejskim, Francuz Joseph Daul, powiedział, że "ACTA jest martwa". Czarnecki stwierdził, że EPL już przesądziła, że "ACTA nie będzie poparta przez największą frakcję w Parlamencie Europejskim".

- Pan premier odkrywa Amerykę i być może za parę tygodni będzie chciał przekonywać Polaków, że to on osobiście, perswazją przekonał premierów z innych krajów, by ACTA wyrzucić do kosza - mówił polityk PiS. Jak dodał, Tusk zmienia zdanie, gdy zmieniają je także inni. - Szkoda, że premier nie zmienia zdania, gdy polska opinia publiczna, opozycja się tego domagają, a tylko wtedy, gdy ktoś na Zachodzie tupnie nogą lub powie w jakim kierunku polski premier ma iść - powiedział.

Również w poniedziałek rzecznik klubu Solidarna Polska Patryk Jaki powiedział na konferencji prasowej, że miarą prawdziwych intencji polityka jest to, czy dotrzymuje słowa. - W kontekście sprawy ACTA chciałbym przypomnieć jedną wypowiedź pana premiera Donalda Tuska:  polski rząd nie wycofa się ze swojego stanowiska tylko dlatego, że jakaś grupa tego żąda; taki rząd powinien się podać natychmiast do dymisji - powiedział Jaki.

Chodzi o słowa premiera, które padły 2 lutego podczas debaty ws. ACTA. O wycofanie podpisu i rozpoczęcie od nowej konsultacji w sprawie umowy apelował wówczas jeden z uczestników debaty.
- Polski rząd nie wycofa swojego podpisu z żadnego dokumentu, dlatego że jakaś grupa tego żąda; taki rząd powinien podać się do dymisji - powiedział wtedy Tusk.

Polityk SP oświadczył w poniedziałek, że - według niego - premier powinien podać się do dymisji. - W świetle tych słów apelujemy do pana premiera Donalda Tuska, by zachował się honorowo, dotrzymał słowa i podał do dymisji. Klub SP dziś wyśle mu te słowa i sprawdzi, czy pan premier ma honor i poda się do dymisji, czy nie - powiedział poseł.

22 kraje unijne, w tym Polska, podpisały ACTA 26 stycznia w Tokio. O wstrzymaniu ratyfikacji ACTA zdecydowały rządy Polski, Czech, Łotwy i Słowenii; nie podpisały jej jeszcze Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. By umowa weszła w życie w Unii, musi zostać ratyfikowana przez PE oraz wszystkie kraje członkowskie. Dopiero wtedy ostateczną zgodę wydaje Rada UE (wstępną zgodę wydała jesienią ub.r.). 1 marca w PE ma się odbyć tzw. wysłuchanie dotyczące ACTA.

PAP
[fot. sxc.hu]

Facebook