Jedynie prawda jest ciekawa

Tusk: Pomoc Cameronowi priorytetem

02.12.2015

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk powiedział w rozmowie z dziennikiem "Guardian", że brytyjski premier David Cameron "nalega na zakończenie renegocjacji w sprawie członkostwa w Unii Europejskiej jeszcze w tym roku".

Tusk dodał, że zaoferował Cameronowi pomoc w doprowadzeniu do porozumienia w negocjacjach między Wielką Brytanią a pozostałymi 27 państwami członkowskimi UE jeszcze w grudniu.

"Politycznym priorytetem jest pomoc Cameronowi w wygraniu referendum. Wymaga to ścisłej współpracy, także w kwestii terminu referendum. Nie mam żadnych wątpliwości: naszym celem jest utrzymanie Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej" - podkreślił Tusk.

"Porozumienie jeszcze w tym roku jest możliwe, choć będzie to bardzo trudne. Może jestem zbyt ostrożny, ale sugerowałem, abyśmy kontynuowali nasze prace do lutego, który byłby bezpieczniejszy i bardziej realistyczny" - powiedział były polski premier.

"Guardian", powołując się na świadków niedzielnego spotkania Tuska z Cameronem pisze jednak, że brytyjski premier "mocno naciskał" na szybkie podjęcie decyzji. Do kolejnej rozmowy, która może zadecydować o tym, czy sprawa będzie omawiana na zaplanowanym na 17-18 grudnia szczycie szefów państw i rządów, ma dojść w czwartek rano.

"Rozumiem argumenty Brytyjczyków dotyczące naglącego czasu. Jeśli Cameron jest gotowy do wzięcia tego ryzyka i uważa, że grudniowe porozumienie będzie dla niego lepsze jako organizatora referendum, to będę pomocny i jestem gotów przekonywać pozostałych" - dodał Tusk.

Jak dowiedziała się PAP, w ciągu najbliższych dwóch tygodni przedstawiciele brytyjskiego rządu planują serię bilateralnych spotkań z przedstawicielami kluczowych państw członkowskich, w tym z nowym polskim rządem.

Według Tuska grudniowe porozumienie mogłoby przybrać formę politycznej deklaracji dotyczącej gotowości zmian w kluczowych dla Londynu obszarach, pozostawiając szczegóły legislacyjne do dopracowania w kolejnych miesiącach. "Nie mówimy jednak o konkretnych działaniach prawnych i proceduralnych. Przygotowanie całego procesu zmian jeszcze przed referendum byłoby niemożliwe" - zaznaczył szef Rady Europejskiej.

Źródła PAP w służbach dyplomatycznych dwóch państw członkowskich potwierdziły, że "istnieje szansa na porozumienie czysto polityczne jeszcze w grudniu, aby Wielka Brytania mogła zacząć przygotowania do referendum".

Rozmówcy PAP podkreślili jednak, że takie rozwiązanie sytuacji doprowadziłoby do "pewnych niejasności dotyczących precyzyjnego zakresu reform, co mogłoby utrudnić zdobycie poparcia Brytyjczyków dla pozostania w Unii Europejskiej".

Brytyjski minister ds. europejskich David Lidington ocenił w ubiegłym miesiącu w rozmowie z PAP, że zorganizowanie referendum, w tym przeprowadzenie niezbędnej legislacji przez brytyjski parlament, zajmie "co najmniej cztery, pięć miesięcy od zakończenia negocjacji".

Według opublikowanego w ubiegłym tygodniu sondażu 52 proc. Brytyjczyków popiera wyjście Wielkiej Brytanii z UE, a 48 proc. jest za pozostaniem w Unii.

Referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami Camerona ma się odbyć najpóźniej do końca 2017 roku. Gdyby do porozumienia doszło jeszcze w grudniu, głosowanie mogłoby odbyć się w czerwcu lub lipcu 2016 roku.

Obywatele innych państw Unii Europejskiej mieszkający w Wielkiej Brytanii - o ile nie posiadają brytyjskiego paszportu - nie będą mieli prawa głosu w referendum. Na terenie kraju mieszka ponad 850 tys. Polaków, którzy stanowią największą grupę narodową po Brytyjczykach.

AM/PAP

[fot. PAP/EPA/ERIC VIDAL / POOL]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook