Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk nie kandyduje na szefa KE

10.06.2013

Do 2015 r. będę angażował się wyłącznie w sprawy krajowe - powiedział w poniedziałek premier Donald Tusk, odpowiadając na pytanie, czy podjął decyzję w sprawie ubiegania się o funkcję szefa Komisji Europejskiej.

"Podjąłem decyzję, że chcę być dalej polskim premierem i że do 2015 r., a więc do czasu, kiedy wyborcy podejmą kolejną decyzję, kto ma rządzić w Polsce, będę angażował się wyłącznie w sprawy  krajowe, jeśli chodzi o stanowiska, jakie mi się przypisuje w przyszłości" - oświadczył Tusk w programie TVP2 "Tomasz Lis. Na żywo".

Dodał, że jego "decyzja jest definitywna", a wybór - jednoznaczny. Tusk powiedział, że podejmując decyzję, dyskutował m.in. z prezydentem Bronisławem Komorowskim, "ważąc szanse, racje, ważąc to, co dla Polski może być ważniejsze, to, co może być w interesie kraju".

Kadencja obecnej Komisji Europejskiej, którą kieruje Jose Manuel Barroso, kończy się jesienią 2014 r.

"Kiedy po raz pierwszy pojawił się ten sygnał, że w wielu stolicach europejskich pojawia się moje nazwisko jako potencjalnego kandydata - a niektórzy nawet twierdzą, że faworyta - w tym wyścigu do (stanowiska) szefa KE, to oczywiście był to problem do rozstrzygnięcia" - powiedział szef rządu.

Jak zaznaczył, decyzję w tej sprawie podjął już teraz zarówno ze względu na publiczność krajową, jak i międzynarodową. "Podjąłem decyzję także z tego względu, że nie można trzymać w niepewności zarówno tę krajową publiczność - przynajmniej tę jej część, która jest zainteresowana tym, co dalej będzie się działo ze mną, z sytuacją w Polsce - ale to jest także kwestia rozstrzygnięcia pewnych wątpliwości na arenie międzynarodowej" - wyjaśnił.

Jednocześnie dodał, że "tego typu koniunktury nie można lekceważyć". "Zdaję sobie sprawę, jakiego typu wyzwanie, jakiego typu szanse kojarzyły się także z tą dzisiaj bardzo dobrą reputacją Polski i nie najgorszą moją reputacją w Europie, skoro pojawiam się jako kandydat" - powiedział premier.

"Ale kiedy kładę na szali, co jest ważniejsze także dla mnie jako człowieka, to muszę powiedzieć bardzo otwarcie, że większego zaszczytu, większej satysfakcji i większej determinacji nie będę miał w życiu niż w roli premiera Rzeczypospolitej" - podkreślił Tusk. Jak dodał, bycie premierem Polski to dla niego rzecz "stukrotnie ważniejsza niż te potencjalne awanse europejskie".

Dopytywany, czy jego stanowisko nie ulegnie zmianie niezależnie od tego, co stanie się w polskiej polityce w najbliższych kilku miesiącach, odpowiedział, że "decyzja jest definitywna".

"Bo ja w ogóle lubię sprawy stawiać jasno. Kiedy zdecydowałem się, żeby kandydować ponownie na szefa Platformy, to też bardzo otwarcie mówiłem, kto uważa, że może być lepszym szefem PO, niech  to zadeklaruje i stanie w uczciwym demokratycznym boju o to duże wyzwanie i - nie ukrywam - wielką satysfakcję" - powiedział premier.

Jego zdaniem z punktu widzenia Polaków najważniejsze jest jednak, jakie zadania i wyzwania do 2015 r. i później stawia sobie jego rząd.

PAP/kop
[fot. Stefczyk.info]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook