Jedynie prawda jest ciekawa

Tusk namawia do konsolidacji PO

17.06.2016

Były premier i były lider PO Donald Tusk spotkał się w Brukseli z eurodeputowanymi Platformy, by - jak relacjonują źródła PAP - namawiać do konsolidacji Platformy. Było to pierwsze od ponad roku tego typu spotkanie Tuska z jego zapleczem politycznym.

Szef Rady Europejskiej, od kiedy w grudniu 2014 r. objął to stanowisko, nie spotykał się z europosłami PO. Podczas wtorkowej około dwugodzinnej rozmowy przy kawie w siedzibie Rady Europejskiej miał zapewniać - jak mówią rozmówcy PAP - że nigdy nie miał nic przeciwko spotkaniu, ale "coś było na łączach", dlatego do tej pory nie udawało się ustalić terminu.

"To było spotkanie, na które umawialiśmy się od roku, ale ze względu na brak terminów po obu stronach, doszło do skutku dopiero teraz, więc nie ma to związku z bieżącą sytuacją polityczną" - powiedział PAP bliski współpracownik Tuska w Brukseli, były rzecznik jego rządu Paweł Graś.

Jak podkreślił dotyczyło ono sytuacji w Europie, w ale również w kraju. Polityk nie chciał podawać szczegółów rozmowy.

Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że Tusk mówił podczas spotkania, iż nie chce, by w PO powstawały frakcje i podziały. Niektórzy rozmówcy PAP z Platformy interpretują to jako wsparcie obecnego przewodniczącego ugrupowania, kiedyś marginalizowanego przez Tuska, Grzegorza Schetyny. Inni uważają jednak, że to zbyt daleko posunięty wniosek.

Według rozmówców PAP były lider Platformy dał też do zrozumienia, że nie chce, by działacze Platformy formalnie przystępowali do Komitetu Obrony Demokracji - miał argumentować, że to PO jest partią polityczną, a nie KOD.

Tusk miał też wyrazić - choć nie wprost - dezaprobatę dla zawieszenia członkostwa w PO przez europosła Jarosława Wałęsę. O decyzji Wałęsy poinformował na początku czerwca PAP szef klubu PO i jej lider na Pomorzu Sławomir Neumann. Według Neumanna w skierowanym do niego piśmie Wałęsa nie podał powodów swej decyzji - według doniesień medialnych europoseł PO mógł być niezadowolony m.in. z decyzji kierownictwa partii dot. braku zaangażowania w marsz KOD 4 czerwca.

Rozmówcy PAP oceniają, że spotkanie Tuska z europosłami Platformy, to próba ochrony PO i środowiska jakie tworzy to ugrupowanie, w obliczu słabych notowań i możliwości odejść z partii. "Tusk boi się, że jesteśmy niecierpliwi, a w polityce nie wolno się spieszyć. On jest tym zatroskany" - stwierdził jeden z rozmówców PAP.
Jego zdaniem intencją byłego szefa PO było przekazanie przesłania, by działać w sposób racjonalny i że celem jest spójność ugrupowania, którego był on przez lata liderem.

Z kolei sekretarz Generalny PO i rzecznik ds. dyscypliny tej partii mają przeprowadzić rozmowy m.in. z Michałem Kamińskim, Cezarym Tomczykiem i Cezarym Grabarczykiem ws. niektórych ich wypowiedzi - wynika z nieoficjalnych informacji PAP. Taką decyzję podjął w czwartek zarząd PO.

"Jeżeli ktoś ma jakieś wątpliwości co do tego czy Platforma jest potrzebna i w jaki sposób ma pracować, to oczywiście musi wyjaśnić swoją sytuację. Tu było także kilka przykładów z imienia i nazwiska wymienionych osób, które przeżywają jakieś swoje wewnętrzne dywagacje. Ze wszystkimi tymi osobami zarówno sekretarz generalny (Stanisław Gawłowski), jak i rzecznik dyscypliny (Łukasz Abgarowicz) przeprowadzą rozmowy pytające o powody takiego zachowania" - powiedział PAP po zakończeniu spotkania zarządu lider mazowieckiej PO Andrzej Halicki.

Z nieoficjalnych rozmów PAP z członkami zarządu wynika, że chodzi o m.in. o współpracowników i stronników b. premier Ewy Kopacz: Michała Kamińskiego, b. rzecznika rządu Cezarego Tomczyka oraz b. ministra infrastruktury i sprawiedliwości Cezarego Grabarczyka.

 

wkt/PAP

 

[fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET]

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook