Jedynie prawda jest ciekawa

Tusk dla prywaty zamiatał aferę pod dywan?

16.06.2015

Grzegorz Schetyna zasugerował, że brak dymisji w rządzie tuż po wybuchu afery podsłuchowej jest wynikiem zabiegów Tuska o wyjazd z Polski do Brukseli.

- To premier na końcu będzie miała wpływ na wygląd tych list i to będzie wielka odpowiedzialność, bo to naprawdę jest bardzo, jeżeli to będzie, to będzie bardzo, bardzo ważne  tak mówił minister spraw zagranicznych w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet na temat przyszłości Radosława Sikorskiego.

Sprawa Sikorskiego zapowiada się bardzo interesująco po tym, gdy ogłosił swoją rezygnację z funkcji Marszałka Sejmu i zapowiedział „poświęcenie się pracy partyjnej” w Bydgoszczy, gdzie zamierza startować w wyborach z pierwszego miejsca.

Niedługo po tej deklaracji media obiegła wiadomość, że Sikorskiego znowu wyprzedziło jego słynne – mocno rozbudowane ego. Z pierwszego miejsca w Bydgoszczy ma startować „psiapsiółka” Ewy Kopacz – Teresa Piotrowska.

- Sprawdzianem, czy PO wyciąga wnioski z taśm, będą listy wyborcze - mówił Grzegorz Schetyna. Podkreślił, że kształt tych list będzie zależał w dużej mierze od premier Ewy Kopacz.

Schetyna mówił w Radio Zet, że ostatnie decyzje personalne premier są twarde i trudne, a jednocześnie są dopiero początkiem zamknięcia problemu związanego z taśmami.

- To jest kwestia odbudowy wiarygodności PO i przygotowania PO do kampanii wyborczej -  powiedział Schetyna.

Na pytanie, dlaczego do dymisji i zmian w rządzie doszło dopiero po roku po wybuchu afery podsłuchowej Schetyna odpowiedział krótko:

- No to proszę pytać Donalda Tuska, albo Pawła Grasia.

Zasugerował przy tym, że Tusk nie podjął decyzji, w porównaniu z tymi z czasów afery hazardowej, z powodów prywatnych w związku z szykowaniem się do wyjazdu z Polski.

- To rzeczywiście wtedy była inna, ja powiem tak, jak była afera, tzw. afera hazardowa to też te ruchy były wtedy błyskawiczne i natychmiastowe. Tam te decyzje nie były podjęte, to był czerwiec, rzeczywiście kilka tygodni przed odejściem Donalda Tuska do Brukseli, przed przejściem jakby w kompletnie inny polityczny format, więc może to miało jakiś związek, że nie podjął tak drastycznych decyzji.

Slaw/ PAP

[FOTO: PAP/Paweł Supernak]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook