Jedynie prawda jest ciekawa


PO coraz bardziej się boi

05.10.2011

Lęk ten jest źródłem agresji PO i jej zwolenników, procentuje mało mądrymi, za to nienawistnymi artykułami i spotami wyborczymi, jakich nie powstydziliby się propagandziści stalinowscy w walce z zaplutymi karłami reakcji. Ale wszystko to jest bardziej żałosne niż skuteczne. Bez względu na to, czy PiS wygra wybory, czy nie, PO wyjdzie z nich mocno osłabiona.

Nadchodzące wybory mogą się zakończyć wymiernym sukcesem PiS – zależy to oczywiście od wielu czynników, między innymi od zdyscyplinowania wyborców partii Jarosława Kaczyńskiego. Warto sobie jednak uświadomić, że nigdy dotąd PiS nie stało tak blisko przed perspektywą zdobycia większości pozwalającej na stworzenie samodzielnego rządu. Nie twierdzę, że wynik wyborów dający PiS ponad 50 proc. mandatów w Sejmie jest bardzo prawdopodobny. Myślę jednak, że nie jest niemożliwy. Wydaje się, że panika, która w ostatnich dniach zapanowała w obozie władzy, wynika właśnie z tego samego przeświadczenia – Kaczyński może zdobyć większość pozwalającą mu na stworzenie stabilnego i samodzielnego rządu. I może w tym zwycięstwie oprzeć się na tych Polakach, którzy są całkowicie odporni na przekaz elit i opiniotwórczych mediów. Tych, nad którymi nie mają władzy różnej maści „autorytety”. Lęk, który obserwujemy, może być wywołany zarówno perspektywą Jarosława Kaczyńskiego w fotelu premiera, jak i siłą części społeczeństwa, która może obecne elity zdelegitymizować.

Larum grają!

Sztab PO żmudnie pracuje nad nastraszeniem wyborców PiS-em i czyni to doprawdy z uporem godnym lepszej sprawy. Sytuację utrudnia znacznie to, że wszyscy doskonale wiedzą, iż PO musi straszyć. Nie ma zatem niezbędnego dla uzyskania efektu momentu zaskoczenia – po prostu powszechnie wiadomo, że platformersi wyskakują zza rogu, wrzeszcząc okropnie, a przestrach kogokolwiek w tej zabawie wywołuje już najczęściej śmiech, że ktoś następny dał się na te zabiegi złapać. Pompatyczne dyrdymały, które snują z coraz mniejszym przekonaniem bywalcy studiów telewizyjnych, także nie dają efektu. Idę o zakład, że i oni wiedzą, iż ich demonstrowany przestrach dawno został odarty z wiarygodności i traktowany jest jak gra podwórkowa w straszenie PiS-em. Elektorat, który udało się Platformie owym strachem zgromadzić przy urnach w 2007 r., jest bowiem o cztery lata mądrzejszy. Teraz albo jak Kazik Staszewski nie pójdzie do wyborów (jeśli ktoś nie chce głosować na Kaczyńskiego, to pewnie najlepsze wyjście, bo ile razy można – parafrazując Staszewskiego – dawać się nabrać i robić z siebie głupka?), albo wręcz w wielu przypadkach zagłosuje na PiS. Z rozczarowania, z poczucia bycia oszukanym, ze złości. Wtedy, w 2007 r., wyborcy byli przekonani, że zmieniają Polskę na lepsze, odsuwając od władzy koalicjantów Leppera i Giertycha. Że oddają władzę racjonalnym politykom, którzy poważnie myślą o Polsce. Po czterech latach rządów PO po tamtych uczuciach nie ma śladu – ci sami wyborcy, którzy byli posłuszni hasłu „Zmień kraj, idź na wybory”, dziś mogą co najwyżej opowiadać o wyborze mniejszego zła. Doprawdy, znaczna część z nich wybierać zła nie będzie chciała w żadnej postaci.

Ziomale Nergala idą po władzę

Zwłaszcza że Platformie udało się – zapewne w sposób niezamierzony – wprowadzić do kampanii zupełnie podstawową kategorię wyboru między dobrem a złem, zrozumiałą nawet dla osób, które kompletnie polityką się nie interesują. Chodzi oczywiście o promowanie satanizmu w zarządzanej przez PO telewizji publicznej. Oświadczenie posła PO Sławomira Nowaka, że znany satanista to jego „ziomal”, odbiło się szerokim echem i zwróciło uwagę na to, co PO ma do powiedzenia w sferze wartości. A to, ku utrapieniu Jarosława Gowina, który ma być liderem skrzydła konserwatywnego PO, przedstawia się dość kompromitująco. Od „ziomala” Nowaka nikt w PO się nie odciął. Przeciwnie, coraz to inne znane postaci związane z Platformą ogłaszają swoje zauroczenie Holocausto. Doprawdy, w kampanii prowadzonej w konserwatywnym ciągle jednak społeczeństwie trudno postąpić głupiej.

"Gazeta Polska"/Joanna Lichocka

[fot.platforma.org]

Warto poczytać

  1. 53732015-STEFCZYK-fotonastefczykinfo-635x357-TP4 18.01.2018

    artykuł

  2. 18.01.2018

    Mocna wypowiedź Antoniego Macierewicza w sprawie aneksu WSI. Wszyscy na to czekamy!

    - Aneks do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych powinien zostać ujawniony przez prezydenta Andrzeja Dudę.

  3. 18.01.2018

    Historyczne przemówienie. Andrzej Duda wystąpił przed Radą Bezpieczeństwa ONZ

    - Nie tylko agresja, ale próby budowania agresywnych zdolności stanowią naruszenie międzynarodowych norm - powiedział prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku.

  4. 18.01.2018

    To jest pogrom. PiS z trzykrotnie większym poparciem niż PO

    Gdyby wybory odbyły się w styczniu, na PiS zagłosowałoby 44 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, PO uzyskałaby 15 proc. poparcia, do Sejmu weszłyby też Nowoczesna (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.) - wynika z sondażu CBOS przeprowadzonego po rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego

  5. 18.01.2018

    Lekarz nie chciał obsługiwać ludzi z PiS. Po awanturze medialnej zmienił zdanie

    Swoją "akcję" uważa teraz za niezrozumiany dowcip i zaleca wszystkim więcej dystansu do rzeczywistości. Słynny w ostatnich dniach lekarz przekonuje, że nigdy nie odmówił pomocy żadnemu pacjentowi

  6. 18.01.2018

    Duda podziękował Trumpowi: Musimy kontynuować zwalczanie tego zjawiska

    Prezydent Andrzej Duda podziękował na Twitterze Donaldowi Trumpowi za demaskowanie zjawiska fake news. To reakcja na przyznanie przez prezydenta USA nagród dla mediów w tej kategorii

  7. 18.01.2018

    Kaczyński: nie zmieniamy stanowiska ws. reparacji

    Nie zmieniamy stanowiska w sprawie reparacji - oświadczył prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński

  8. 18.01.2018

    Szokujący wyrok. Jacek Piekara ma zapłacić pół miliona złotych za wpis w internecie

    W październiku 2016 roku na Twitterze Piekara zasugerował, iż Wellman nie grozi aborcja.

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook