Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk chwali Marka Sawickiego

14.03.2014

Premier zdaje się zapomniał o skandalu, jaki zakończył się dymisją Marka Sawickiego. Obecnie to właśnie były minister rolnictwa odpowiedzialny za aferę m.in. w Elewarze jest stawiany za wzór.

Marek Sawicki, jeśli chodzi o umiejętność podejmowania szybkich i twardych decyzji, to właściwy kandydat na ministra rolnictwa” - powiedział premier Donald Tusk.

Premier poinformował, że skierował do prezydenta Bronisława Komorowskiego wniosek o odwołanie dotychczasowego ministra rolnictwa Stanisława Kalemby i powołanie na tę funkcję Sawickiego. Prezydent ma dokonać zmian w składzie rządu w poniedziałek.

Szef rządu wyjaśnił, że obecna sytuacja - związana ze skutkami wystąpienia w Polsce przypadków afrykańskiego pomoru świń - wymaga energicznego zarządzania.

„To jest lokalny, ale bardzo poważny kryzys i potrzebuję do tego współpracowników i ludzi, którzy będą podejmowali natychmiastowe decyzje” - podkreślił premier.

Zaznaczył, że zna Sawickiego, który był już w przeszłości ministrem rolnictwa w jego rządzie, i - jak mówił - "akurat jeśli chodzi o umiejętność podejmowania szybkich i twardych decyzji", Sawicki "to właściwy kandydat".

„Będę oczekiwał od nowego ministra oraz od (wicepremiera, szefa PSL) Janusza Piechocińskiego, jako ministra gospodarki, szybkiego, wspólnego komunikatu. Mogą liczyć na moje pełne wsparcie w projektach, które mogą wspomóc polskich rolników i producentów” - zadeklarował Tusk. Jak doprecyzował, w rachubę wchodzi też pomoc finansowa dla rolników, którzy ponieśli największe straty.

Premier zapowiedział też, że w piątek o godz. 16 ma zaplanowane spotkanie z unijnym komisarzem ds. rolnictwa Dacianem Ciolosem.

„Z całą pewnością kwestia afrykańskiego pomoru świń będzie głównym tematem rozmów” - dodał szef rządu.

Stanisław Kalemba w czwartek podał się do dymisji z funkcji ministra rolnictwa; oświadczył, że rezygnuje ze względu to, że nie jest realizowany plan działań w związku z wystąpieniem w Polsce przypadków ASF, gdyż nadwyżki trzody chlewnej nie trafiły do rezerw strategicznych państwa, prowadzonych przez Agencję Rezerw Materiałowych, podległą ministrowi gospodarki.

Donald Tusk mówił również o sprawie Ukrainy. „Cały świat powinien solidarnie wywierać presję na rzecz pokoju na Ukrainie” - oświadczył premier Donald Tusk. W jego ocenie, wydarzenia w Doniecku mogą być zapowiedzią "dramatu na jeszcze większą skalę niż do tej pory".

Szef polskiego rządu odniósł się w ten sposób do starć w Doniecku, do których doszło w czwartek między uczestnikami prorosyjskiego wiecu i zwolennikami jedności Ukrainy. Ukraińskie portale internetowe podały w piątek, że zginęły trzy osoby, a 50 zostało rannych.

„Cały świat powinien solidarnie wywierać presję na rzecz pokoju w tym regionie. (...) Chyba nie ma w tym słowa przesady, Polska jest państwem najbardziej ze wszystkich zainteresowanym pokojowym rozwiązaniem tego kryzysu” - powiedział Tusk na konferencji prasowej po spotkaniu z wiceprezydentem RPA Kgalemą Motlanthe.

Jak podkreślił, dla Polski ważne jest, aby "uzyskać pewien wspólny poziom porozumienia w wymiarze globalnym i ponadeuropejskim, którego celem jest pokojowe, w ramach dialogu politycznego, rozwiązanie tego kryzysu".

„Wydarzenia w Doniecku mogą być zapowiedzią dramatu na jeszcze większą skalę niż do tej pory. Otrzymujemy sygnały, że w najbliższych godzinach czy dniach może dochodzić do prowokacji na terenie Ukrainy, prowokacji na większą skalę niż ta w Doniecku” - zaznaczył Tusk.

Premier oświadczył także, że Polska uważa niedzielne referendum ws. przyłączenia Krymu do Rosji za nielegalne. I - jak stwierdził - "to jest m.in. powód, dla którego wspólnota międzynarodowa zdecydowała się nie wysyłać swoich obserwatorów".

„Chcielibyśmy, aby wszystkie rozstrzygnięcia między Ukrainą a Rosją, także te, które dotyczą Krymu, nie były przeprowadzane metodą faktów dokonanych, wbrew prawu, i także przyszłość Krymu musi być wynikiem dialogu między Ukrainą a Rosją z udziałem wspólnoty międzynarodowej, a nie aktem tak czy inaczej rozumianej przemocy” - powiedział Tusk.

Z kolei zdaniem wiceprezydenta RPA podstawowym zadaniem narodów, które kochają pokój, powinno być podjęcie próby rozwiązania konfliktu pomiędzy Rosją a Ukrainą.

„Trzeba docenić działania zmierzające do deeskalacji napięcia po to, by wszystkie strony mogły następnie usiąść przy okrągłym stole i znaleźć pokojowe rozwiązanie tego konfliktu. Koncepcja, że można wytoczyć wojnę, by zakończyć inną wojnę, jest złudna” - powiedział Motlanthe.

MSZ Federacji Rosyjskiej komentując czwartkowe wydarzenia w Doniecku w wydanym oświadczeniu pokreśliło, że "Rosja poczuwa się do odpowiedzialności za życie rodaków i współobywateli na Ukrainie i zastrzega też sobie prawo do wzięcia ludzi w obronę". Rosyjskie MSZ przypomniało, że Moskwa niejednokrotnie oświadczała, iż "ci, którzy objęli władzę w Kijowie, powinni rozbroić bojówkarzy, zapewnić bezpieczeństwo ludności i zagwarantować słuszne prawo ludzi do organizowania wieców".

Z kolei w piątek zastępca sekretarza generalnego ONZ Ivan Szimonović ocenił, że na wschodzie Ukrainy nie dochodzi do masowych naruszeń praw ludności rosyjskojęzycznej. Jak mówił w Kijowie, poszczególne incydenty nie mają systemowego charakteru; wyraził też zaniepokojenie doniesieniami z Doniecka.

Szef rządu odniósł się również do startu Michała Kamińskiego z list PO do PE. Zadeklarował, że Platforma jest otwarta także dla tych, którzy w przeszłości uważali się za jej przeciwników. Zapraszam dzisiaj wszystkich gotowych do wspierania PO - powiedział Tusk.

W czwartek zarząd PO zdecydował, że Kamiński - polityk związany w przeszłości z ZCHN, AWS i PiS - będzie otwierał europejską listę PO w okręgu lubelskim.

W piątek Tusk odpowiadał na pytanie, czy wybaczył Kamińskiemu krytyczne słowa pod adresem PO wielokrotnie wypowiadane w przeszłości.

„Nie pierwszy raz Platforma Obywatelska jest otwarta dla wszystkich, którzy rozumieją, że w chwilach poważnych, krytycznych hasło „wszystkie ręce na pokład” ma naprawdę głęboki sens” - podkreślił Tusk.

Mówił, że - jako lider partii - w PO współpracuje zarówno z ludźmi prawicy, jak i lewicy, którzy "w pewnym momencie uznali, że silna, centrowa, odpowiedzialna formacja polityczna, jest Polsce bardzo, bardzo potrzebna".

„I że - mówiąc wprost - dla Polski szczególnie w kontekście kryzysu ukraińskiego, rząd Platformy i jej silna pozycja, jako ugrupowania umiarkowanego i centrowego, to jest najbezpieczniejszy wariant, najbezpieczniejszy wybór” - zaznaczył.

Jak dodał, cieszy się bardzo, że jego formacja ma "moc przyciągania zarówno z lewej, jak i z prawej strony".

„Będę dalej budował Platformę w taki sposób, aby była otwarta także dla tych, którzy kilka lat temu uważali, że są naszymi przeciwnikami” - zapewnił premier.

Tusk zwrócił uwagę, że "pewną drogę" do PO odbyli też: szef MSZ Radosław Sikorski, którego nazwał "jednym z najwybitniejszych polityków i dyplomatów europejskich" oraz liderka stołecznej listy PO do PE związana niegdyś z lewicą b. unijna komisarz Danuta Huebner.

„Każdy z nas odbywa pewną drogę - cieszę się, że spotykamy się z takimi ludźmi, także jak Michał Kamiński, którzy zmieniają opinię na temat Platformy i chcą nam pomóc utrzymać stabilność polityczną” - dodał szef rządu.

Zadeklarował, że bardzo chce wygrać wybory do PE, ponieważ - jak ocenił - "stawka jest większa niż kiedykolwiek". "Polska rządzona dzisiaj przez radykałów narażona byłaby na bardzo poważne ryzyka. I dlatego zapraszam dzisiaj wszystkich gotowych do współpracy. Tak, jak zapraszałem opozycję do rozmowy na temat Ukrainy, tak będę zapraszał wszystkich gotowych do wspierania Platformy" - podkreślił Tusk.

Jak dodał, wierzy głęboko, że Kamiński "tak, jak gorliwie potrafił uderzyć Platformę wtedy, kiedy prezentował konkurencyjne ugrupowanie, z jeszcze większą energią będzie wspierał to, co ma sens".

TK,PAP
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

Polska

,

polityka

,

rząd

,

PiS

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook