Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Tusk broni systemu ws. Amber Gold

30.08.2012

W Sejmie trwa debata poświęcona aferze Amber Gold z udziałem premiera. Donald Tusk w swoim wystąpieniu m.in. bronił rozdziału prokuratury od funkcji ministra sprawiedliwości.

Szef rządu zaczął od – jak to ujął – refleksja, w której istotne miejsce ma „doświadczenie nie tylko premiera, ale i ojca”.

- Wydaje się, że wszyscy wtedy, kiedy decydujemy się na role polityczne, ale jeśli mamy także współodpowiedzialność rodziców, mamy dokładnie ten sam dylemat – na ile zakreślamy granice bezpieczeństwa, granice kontroli, granice własnej interwencji wobec tych, którzy opieki czy pomocy od nas się spodziewają. Na ile jesteśmy w stanie zabezpieczyć czy swoje dzieci czy państwo wtedy, kiedy jesteśmy w rolach publicznych od wszelkich nieszczęść, zagrożeń i ryzyk, równocześnie pamiętając, że naszym zadaniem jest nie ograniczać zbytnio wolności czy swoich dzieci czy obywateli. Ten wstęp jest potrzebny nie tylko dlatego, że każde z nas dobrze wie, jak często cierpimy w tych sytuacjach rodzinnych, kiedy decydujemy się na jedyne rozsądne moim zdaniem wyjście, czyli dajemy tyle wolności, ile to możliwe, chociaż wiemy, ile to kosztuje – mówił premier.

O niezależności prokuratury od polityki Donald Tusk mówił:

- Zdajemy sobie sprawę, że zbudowaliśmy system, w którym prokuratura jest niezależna od władzy politycznej. I zdajemy sobie także sprawę, że fakt, iż prokuratura jest niezależna od władzy politycznej nie powoduje automatycznie, że prokuratura działa we wszystkich przypadkach sprawnie. Kiedy decydowaliśmy się na rozdzielenie prokuratury od władzy politycznej, to nie dlatego, że wierzyliśmy, że to automatycznie spowoduje, że wszyscy prokuratorzy będą szybko działać, będą absolutnie uczciwi, będą bardzo zdeterminowani. Oni się co do istoty swojego charaktery nie zmienią dlatego, że zmienił się ustrój. (…) Sprawa Amber Gold w mojej ocenie pokazuje ze szczególną wyrazistością, że model państwa, państwa prawa, państwa liberalnej demokracji, państwa niezależnej instytucji szanującej zasadę check & balance równowagi rozmaitych instytucji politycznych i życia publicznego, w której nawet wybrany w powszechnych wyborach polityk, nawet premier rządzący w Polsce drugą kadencję, co jest rzadkością w naszej historii, nie ma władzy absolutnej szczególnie w tak wrażliwych dziedzinach jak sprawiedliwość, prawa człowieka, działania prokuratury. I tego modelu będziemy bronić, niezależnie od tego, ile nas to będzie kosztować.

Mówiąc o UOKiK, stwierdził, że „nie do zaakceptowania takie działanie, które spowodowało, że ta instytucja zaufania publicznego oceniła reklamy dotyczące lokat w Amber Gold jako reklamy uczciwe".

Podkreślił, że mówi o tym, ponieważ zna historię różnych działań UOKiK, "niezwykłą determinację i odwagę jego urzędników, także pani prezes, nawet wtedy, gdy uznawali za konieczne występować przeciw własnemu rządowi, przeciwko potentatom na rynku".

- Wydaje się, że tu zabrakło albo odwagi, albo refleksu, albo gotowości do działania, może nie standardowego, ale na pewno zgodnego z przepisami – oświadczył Tusk.

Wyjaśnił, że ma na myśli instrumenty mogące doprowadzić do zakazu reklamy. - Nawet jeśli ten, którego zakaz reklamy by dotyczył - w tym wypadku Amber Gold - uznałby to za niesprawiedliwe i poszedłby do sądu - powiedział szef rządu.

Tusk ocenił też, że działanie UOKiK w sprawie Amber Gold powinno być "zdecydowanie bardziej pryncypialne i zdeterminowane po stronie konsumenta".

Na koniec szef rządu zasugerował, że z afery wyprowadzony zostanie kolejny atak na spółdzielczość finansową:

- Przed nami ciężka praca tutaj legislacyjna i organizacyjna, przed rządem i służbami, aby wyeliminować zjawiska ewidentnie oszukańcze takie jak piramidy, ale żeby także inne instytucje parabankowe, kredytowo-pożyczkowe etc. skłonić do takiego działania, które uczyni depozyty i lokaty bezpieczniejszymi to znaczy gwarantowanymi dzięki nadzorowi.

Premier uznał także, że „działania prewencyjne ABW w sprawie Amber Gold budzą zastrzeżenia”. Stwierdził, że trzeba szybko zmienić model kilku służb państwowych o charakterze policyjnym czy parapolicyjnym i możliwościach śledczych. Zapowiedział "w najbliższej przyszłości" wnioski organizacyjne i być może personalne.

 

ruk, wPolityce.pl, PAP, rp.pl

 

[Fot. PAP / Leszek Szymański]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook