Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Trynkiewicz na wolności

12.02.2014

Mariusz T., który we wtorek zakończył odbywanie kary 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców, opuścił zakład karny - poinformował we wtorek późnym wieczorem rzecznik zakładu karnego w Rzeszowie Norbert Gaweł.

"Dziś Mariusz T. zakończył odbywanie kary pozbawienia wolności i został zwolniony z zakładu karnego w Rzeszowie" - powiedział dziennikarzom Gaweł. "Działania związane z czynnościami, które miały doprowadzić do jego zwolnienia były przeprowadzane wspólnie i w porozumieniu z funkcjonariuszami policji. Działania, które prowadziła służba więzienna w tym zakresie były prowadzone zgodnie z procedurami i nie wynikły z tego żadne zakłócenia" - dodał. 

Kilka minut przed godz. 20 z więzienia w Rzeszowie wyjechały cztery samochody; rozjechały się w dwóch różnych kierunkach. Później teren zakładu opuściły jeszcze dwa auta. Rzecznik zakładu karnego wyszedł do dziennikarzy ok. godz. 20.45.

Wcześniej pełnomocnik Mariusza T. mec. Marcin Lewandowski powiedział w TVN24 w programie "Kropka nad i", że jest umówiony ze swoim klientem. "Jesteśmy umówieni na kontakt telefoniczny pomiędzy wtorkiem a czwartkiem" - powiedział Lewandowski.

Mariusz T. boi się linczu i "jest bardzo mocno przerażony" - dodał.

Według Lewandowskiego T. nie chciałby trafić do ośrodka izolacyjnego, a po wyjściu z więzienia chciałby utrzymywać się z twórczości malarskiej. "Będzie musiał odnaleźć się w społeczeństwie. Nie wiem, czy to możliwe" - powiedział adwokat. Dodał, że jeśli T. miał jakieś umiejętności przydatne w pracy, to przez 25 lat "mocno się one zdezaktualizowały".

Jego zdaniem Mariusz T. "zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił i nie zamierza relatywizować". Teraz należy czekać na opinie biegłych oraz decyzje sądu w sprawie Mariusza T. - powiedział Lewandowski.

Zgodnie z ubiegłotygodniową decyzją sądu T. jest objęty teraz policyjnymi czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi. Oznacza to, że będzie musiał informować policję o miejscu swojego zamieszkania, jego zmianach, ewentualnych zmianach danych. Funkcjonariusze z kolei będą mogli go m.in. obserwować, legitymować, przeszukiwać.

Policja na razie nie chce ujawniać żadnych szczegółów, także tego, gdzie zamierza zamieszkać T., choć informacja - jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP - została jej już przekazana.

To nie koniec sprawy T. Toczy się postępowanie dotyczące wniosku o uznanie go za osobę niebezpieczną i umieszczenie go w ośrodku w Gostyninie. Zaczęło się ono w poniedziałek, sąd odroczył je do 3 marca. Wcześniej dyrektor zakładu karnego wnioskował do sądu o zabezpieczenie, czyli tymczasową izolację Mariusza T. do czasu, kiedy uprawomocni się ewentualna decyzja o umieszczeniu go w Gostyninie. W ubiegłym tygodniu sąd się do tego nie przychylił; uznał, że wystarczającym zabezpieczeniem jest zakaz opuszczania przez T. kraju i możliwość prowadzenia przez policję działań rozpoznawczo-operacyjnych.

Na rozpatrzenie sądu apelacyjnego czeka teraz zażalenie dyrektora zakładu na tę decyzję. W poniedziałek wieczorem ogłoszono też, że szef rzeszowskiego więzienia złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez T. przestępstwa polegającego na posiadaniu treści pornograficznych z udziałem dzieci poniżej 15. roku życia i zagrożonego karą do 5 lat więzienia.

Wszystko dlatego, że w celi T. w czasie dwóch przeszukań 8 i 10 lutego znaleziono rzekomo takie materiały.
Prokuratura doszła do wniosku, że materiały te - zdjęcia oraz szkice - nie przedstawiają czynności seksualnych, bądź też obcowania płciowego w rozumieniu przepisów postępowania karnego. Z tych powodów - jak poinformował prok. Andrzej Mucha z rzeszowskiej prokuratury okręgowej - nie zdecydowano się na wszczęcie śledztwa, ani tym bardziej stawianie zarzutów T.
Z kolei Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, który we wtorek miał rozpatrywać zażalenie władz więzienia na zeszłotygodniową decyzję o niestosowaniu tymczasowej izolacji T. i objęciu go policyjnym nadzorem na wolności, ogłosił, że najwcześniej za kilka dni zbada to zażalenie. Jak mówił dziennikarzom rzecznik rzeszowskiego SA sędzia Roman Skrzypek, zdaniem sędziów, którzy mieliby rozpoznać zażalenie w tej sprawie, to zbyt poważne kwestie, by rozpoznawać je bez uprzedniego zapoznania się z całokształtem akt.

W poniedziałek, oprócz zawiadomienia do prokuratury, równolegle dyrektor więzienia złożył ponowny wniosek do sądu okręgowego, by "w związku z nowymi okolicznościami" T. pozostał jednak w tymczasowej izolacji do czasu prawomocnej decyzji ws. uznania go za osobę niebezpieczną i umieszczenia w ośrodku w Gostyninie. Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie zajmie się na razie tym wnioskiem, bo - jak wyjaśniła rzeczniczka SO Marzena Ossolińska-Plęs, akta sprawy T. przekazano do sądu apelacyjnego.

T. to pedofil skazany w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci, zamienioną potem na 25 lat więzienia.

ansa/ PAP

[fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

Słowa kluczowe:

policja

,

rzeszów

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook