Jedynie prawda jest ciekawa


Trwają kolejne ekshumacje ofiar smoleńskich

06.12.2016

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach ekshumowano we wtorek rano kolejną osobę, która zginęła w katastrofie Tu-154M. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że ekshumowano ciało byłego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego - Piotra Nurowskiego.

Krótko przed godz. 8.00 z terenu cmentarza wyjechał karawan w asyście kilku wozów na sygnale. Przy ulicy Powązkowskiej zaparkowanych było kilkanaście radiowozów policyjnych, a teren nekropolii został otoczony przez co najmniej kilkudziesięciu funkcjonariuszy. Dostęp do cmentarza był zamknięty, ale ruch na ulicy odbywał się normalnie. Trumna ma trafić do jednego z zakładów medycyny sądowej. Tam zostaną pobrane próbki do badań DNA, histopatologicznych, toksykologicznych i fizykochemicznych. Przeprowadzona zostanie sekcja zwłok oraz tomografia, która posłuży do określenia obrażeń i przyczyny śmierci. 

To siódma ekshumacja przeprowadzana w tym roku w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. Wcześniej ekshumowano ciała: sekretarza generalnego Związku Sybiraków Edwarda Duchnowskiego, szefa BBN Aleksandra Szczygły, wiceministra kultury Tomasza Merty i przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, oraz - pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

Piotr Nurowski w latach 70. i 80. pełnił funkcję prezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Później pracował w dyplomacji. W latach 90. zaangażował się w tworzenie telewizji Polsat - był m. in. członkiem Rady Nadzorczej spółki. W 2005 r. został prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Dwukrotnie wybierano go na czteroletnią kadencję. Jest pochowany z innymi ofiarami katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski

Według Prokuratury Krajowej ekshumacje ciał ofiar katastrofy smoleńskiej są niezbędne wobec popełnionych wcześniej błędów. Chodzi m.in. o możliwą zamianę szczątków ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. i nieprawidłowości w opisie stwierdzonych obrażeń w dokumentacji sporządzonej przez stronę rosyjską. Do końca roku prokuratura zaplanowała przeprowadzenie 10 ekshumacji, a zakończenie wszystkich - jesienią lub zimą 2017 r. Prokuratura zamierza przeprowadzić ekshumacje 83 osób, łącznie z tymi, które zostały wydobyte z grobów od połowy listopada. Ciała pozostałych ofiar albo były ekshumowane przed kilkoma laty w śledztwie smoleńskim, albo zostały skremowane przed pochówkiem. 

Do Prokuratury Krajowej wpłynęło ponad 20 zażaleń lub sprzeciwów dotyczących ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Także Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał trzy skargi dot. planowanych ekshumacji. Prokuratura od początku stoi na stanowisku, że przepisy Kodeksu postępowania karnego nie przewidują możliwości złożenia zażalenia na decyzję o ekshumacjach. Wskazywał na to m.in. zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek. 

Decyzje dot. ekshumacji spotkały się ze sprzeciwem części rodzin ofiar. W październiku ponad 200 osób, członków rodzin 17 ofiar, zaapelowało do wszystkich ludzi dobrej woli, duchownych i przedstawicieli władz o powstrzymanie ekshumacji ich bliskich. List ten skierowali też do prezydenta Andrzeja Dudy. Sąd Okręgowy w Warszawie rozpoczął badanie sprawy ekshumacji na gruncie prawa cywilnego. Bliscy siedmiu ofiar katastrofy smoleńskiej uznali decyzje prokuratury o ekshumacjach za naruszenie ich dóbr osobistych jakimi są pamięć i kult osoby zmarłej. W pierwszej kolejności wnosili oni o zabezpieczenie przez sąd ich powództwa przez zakazanie prokuraturze ekshumacji. Sąd oddalił ich wnioski o zabezpieczenie (nie przesądza to finału sprawy cywilnej - PAP). Sąd przyznał, że ponowne wydobycie ciała z grobu może naruszać kult zmarłych, ale wskazał zarazem, że wnioskodawcy nie uprawdopodobnili bezprawności naruszenia ich dóbr. 

-Nie uprawdopodobnili w żaden sposób, że sam proces ekshumacji, zarządzonej postanowieniem prokuratora z dnia 7 października 2016 r., miałby odbyć się w sposób nie licujący z należytą wydobyciu zwłok z grobu powagą i godnością, jak również poszanowaniem szczątków ludzkich- zaznaczono. 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Śledztwo w sprawie początkowo prowadziła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Postawiła ona zarzuty dwóm kontrolerom lotów ze Smoleńska (dotychczas nie zdołano im ich przedstawić) oraz dwóm oficerom rozwiązanego po katastrofie 36. specjalnego pułku lotnictwa transportowego, który zajmował się transportem najważniejszych osób w państwie. Wiosną 2016 r., po reformie prokuratury, której częścią była likwidacja prokuratury wojskowej, śledztwo przejęła Prokuratura Krajowa.

Na cmentarzu opactwa benedyktynów w Tyńcu pod Krakowem we wtorek nad ranem przeprowadzono ekshumację kolejnej osoby, która zginęła 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Spoczywa tam tylko jedna ofiara tej katastrofy: Janina Natusiewicz-Mirer. Krótko po godz. 8 z terenu cmentarza wyjechał karawan w asyście wozów policyjnych na sygnale. We wczesnych godzinach porannych zza cmentarnego muru widać było kilka namiotów na stelażach, teren ekshumacji oświetlono lampami na wysięgnikach. Dostęp do cmentarza był zamknięty, terenu nekropolii strzegli policjanci.

To ósma ekshumacja przeprowadzana w tym roku w śledztwie ws. katastrofy smoleńskiej. Ani prokuratura, ani rodzina nie poinformowały, czyje ciało zostało ekshumowane, ale wiadomo, że na cmentarzu parafialnym w Tyńcu spoczywa tylko jedna ofiara katastrofy smoleńskiej - Janina Natusiewicz-Mirer. Trumna ma trafić do jednego z zakładów medycyny sądowej. Tam zostaną pobrane próbki do badań DNA, histopatologicznych, toksykologicznych i fizykochemicznych. Przeprowadzona zostanie sekcja zwłok oraz tomografia, która posłuży do określenia obrażeń i przyczyny śmierci. 

Janina Natusiewicz-Mirer była Sybiraczką, historykiem sztuki i archeologiem, działaczką opozycji. Urodziła się 1˙stycznia 1940 r. w˙Brześciu nad Bugiem. W czasie˙II wojny światowej jako dziecko została wywieziona na Syberię, opuściła ją  z Armią Andresa i trafiła na pogranicze Kenii i Tanganiki (Tanzanii). W 1947 roku wróciła do Polski i zamieszkała w Jaworze na Dolnym Śląsku. Z wykształcenia była historykiem sztuki i archeologiem, ukończyła Uniwersytet Wrocławski. Brała m.in. udział w przygotowaniu dokumentacji dotyczącej Panoramy Racławickiej, napisała książkę poświęconą temu dziełu "Panorama Racławicka w fakcie i anegdocie". Gdy wraz z mężem Szymonem Mirerem, sportowym nauczycielem akademickim, zamieszkała w Krakowie, wspólnie zaangażowali się w działalność opozycyjną. Rozpoczęli starania o postawienie pierwszego w Polsce pomnika księdza Jerzego Popiełuszki w Suchowoli - rodzinnej miejscowości zamordowanego duchownego, które zakończyły się sukcesem. 

Joanna Natusiewicz-Mirer przyjaźniła się z Anną Walentynowicz -towarzyszyła jej w podróżach i podczas uroczystości patriotycznych. Wspólnie założyły Fundację Promocji Sztuki Sakralnej im. Szymona Mirera oraz Anny Walentynowicz, która zajmowała się propagowaniem sztuki sakralnej, organizowały konferencje oraz sympozja "W trosce o dom ojczysty".  Razem 10 kwietnia 2010 r. pojechały na uroczystości do Smoleńska. Pośmiertnie Janina Natusiewicz-Mirer została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla państwa i społeczeństwa. Sejmik województwa dolnośląskiego nadał jej pośmiertnie tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska.

fot.[PAP/Jacek Bednarczyk]

pc/gah/PAP

Warto poczytać

  1. kwiatek 26.05.2018

    Życzenia od premiera Morawieckiego z okazji z Dnia Matki

    Mateusz Morawiecki z okazji Dnia Matki przekazał mamom najlepsze życzenia. Pamiętajmy o naszych Mamach dzisiaj i we wszystkie pozostałe 364 dni roku! - dodał premier we wpisie na Twitterze.

  2. JablonskiPomnik 26.05.2018

    Tak wygląda czysta pogarda i nienawiść. Doktor politologii wzywa do oddawania moczu przy Pomniku Smoleńskim

    Popularny w mediach komentator, a wcześniej pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego wzywa do sikania przy warszawskim pomniku smoleńskim. Czy można upaść niżej?

  3. PolskaUEwiki 26.05.2018

    Polexit coraz bliżej? Jest komentarz polskiego ministra

    Członkostwo Polski w Unii Europejskiej nie podlega dyskusji - nie ma żadnych wątpliwości, że Polska jest i musi pozostać we Wspólnocie - oświadczył wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk. Według niego, Polska potrzebuje "stabilnej, elastycznej i respektującej prawa swoich członków" Unii

  4. Jaki26052018 26.05.2018

    Jaki przyznaje: jestem w małym konflikcie z rządem. O co poszło?

    Wiceminister sprawiedliwości i kandydat Zjednoczonej Prawicy w wyborach na prezydenta Warszawy zaskoczył słuchaczy swoją deklaracją

  5. 1270lubnauer 26.05.2018

    Nowoczesna zatopiona. Partia Lubnauer nie weszłaby dziś do Sejmu

    To prawdziwa klęska - Nowoczesna nie tylko jest pod progiem, ale nie zanosi się nawet na to, by w najbliższym czasie ta sytuacja mogła się zmienić. Powodów do zadowolenia nie ma też PiS, który odniósłby "pyrrusowe zwycięstwo" - wynika z sondażu Estymator dla "Do Rzeczy"

  6. NATO25052018 25.05.2018

    Redaktorzy TVN i GW na Sesji NATO pytają o... protest niepełnosprawnych! Odpowiedź przewodniczącego chyba zwaliła ich z nóg!

    Przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Paolo Alli chyba nie tak wyobrażał sobie wizytę w Polsce, ponieważ zamiast skupić się na kwestiach obronności, polscy dziennikarze próbowali wmanewrować go w zamieszanie związane z protestem niepełnosprawnych w Sejmie

  7. kaczynski02022018 25.05.2018

    Ile pieniędzy ma Jarosław Kaczyński? Zaskakująca kwota

    Grzegorz Schetyna (PO) i Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) to najbogatsi liderzy partyjni; oboje mają po kilkaset tys. zł oszczędności - wynika z opublikowanych na stronie Sejmu oświadczeń majątkowych posłów za 2017 rok. Najskromniej wygląda stan posiadania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego

  8. LisYT5 25.05.2018

    To już nie jest inna planeta, to inna galaktyka. Ten wpis Lisa świadczy o całkowitym odlocie redaktora

CS155fotMINI

Czas Stefczyka 155/2018

PDF (11,86 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook