Jedynie prawda jest ciekawa


Tragiczne skutki nawałnicy. Jest ofiara śmiertelna, tysiące miejscowości bez prądu

06.10.2017

Ponad 1,2 tys. razy interweniowali strażacy w związku z usuwaniem skutków wichury, która przeszła w czwartek nad woj. lubuskim. Jedna osoba zginęła, pięć zostało rannych - wynika z raportu lubuskiej straży pożarnej. Rano bez prądu było ok. 200 tys. odbiorców.

W czwartek popołudniu w Ośnie Lubuskim spadł z dachu 67-letni mężczyzna, który prawdopodobnie chciał naprawić uszkodzenia. Zginął na miejscu. Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.

Niegroźnie ranna została kobieta, na którą w Wężyskach (pow. krośnieński) przewróciła się ściana szczytowa domu jednorodzinnego. Lekko ranni zostali także instruktor nauki jazy i jego kursant, po tym jak na jednej z ulic uderzyli samochodem w powalone drzewo. W pow. świebodzińskim dwie osoby zostały poszkodowane w podobnym zdarzeniu.

- Ponad 1 420 zgłoszeń do Państwowej Straży Pożarnej, 1 260 interwencji, czyli 160 takich zgłoszeń jest w dalszym ciągu w realizacji. Najsmutniejsza i najtragiczniejsza informacja to jest jedna ofiara śmiertelna, mężczyzna który spadł z dachu po podmuchu wiatru. Niestety nie udało się go uratować - powiedział wojewoda lubuski Władysław Dajczak. Dodał, że pogoda się poprawiła i sytuacja jest opanowana.

Według wojewody, po wichurze jest uszkodzonych ok. 70 budynków mieszkalnych i ok. 40 gospodarczych; 10 dachów jest zerwanych.- Wszystkie drogi w województwie już na godzinę 23 wczoraj były przejezdne, bardzo sprawna (była) akcja Straży Pożarnej. Za to serdecznie strażakom dziękuję - zaznaczył wojewoda.

Dodał, że inspekcja budowlana rozpoczyna wycenianie strat, a służby pomocy społecznej są w kontakcie z samorządami, gminami, gdzie wichura wyrządziła największe szkody. - W czasie wideokonferencji pan minister (spraw wewnętrznych i administracji Mariusz) Błaszczak zapewnił, że pieniądze są. W związku z tym będziemy chcieli jak najszybciej oszacować te potrzeby, wystąpić z wnioskiem do ministerstwa o takie pieniądze. Będziemy apelowali i rozmawiali z samorządami, kiedy takie pieniądze się znajdą na kontach już samorządów, aby jak najszybciej, bez zbędnej zwłoki te pieniądze przekazywać ludziom - powiedział Dajczak. Poinformował, że w regionie będzie premier Beata Szydło, by na miejscu zapoznać się z sytuacją po wichurze.

Według wojewody, najtrudniejsza sytuacja jest związana z dostawami prądu.

- Wczoraj to była potężna awaria, której nie było do tej pory o takiej skali. Na godzinę 6.00 w całym województwie prawie 200 tys. odbiorców bez prądu, ponad 1,3 tys. miejscowości. W części północnej to jest 500, w południowej ponad 800. Na szczęście między godz. 3 a 4 rano udało się przywrócić zasilanie energią Zielonej Góry, to był najpoważniejszy problem - powiedział wojewoda.

Dodał, że straż pożarna ściągnęła do tego miasta agregaty prądotwórcze w miejscach, gdzie były one niezbędne. Wojewoda mówił, że służby energetyczne sygnalizowały, że niektóre awarie są skomplikowane i trudne, a ich usunięcie może zając nawet kilka dni.

Pełniący obwiązki komendant lubuskiej straży pożarnej mł. bryg. Patryk Maruszak powiedział, że najtrudniejsze były cztery pierwsze godziny działań.

- Zgłoszenia napływały lawinowo, na bieżąco monitorowaliśmy sytuację. Interwencje, które mogły zaczekać na później, czekały. Te, które wymagały natychmiastowego działania - tam udawaliśmy się w pierwszej kolejności - powiedział Maruszak.

Według stanu na godz. 6.00 w piątek, na ponad 1,2 tys. interwencji Straży Pożarnej, ponad 1 tys. stanowiły te związane z usuwaniem i zabezpieczaniem wiatrołomów. W akcje w całym regionie było zaangażowanych w minionych godzinach ponad 1,3 tys. funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej i ponad 4 tys. strażaków z Ochotniczej Straży Pożarnej oraz łącznie ponad 1,2 tys. pojazdów

Orkan w woj. lubuskim uszkodził wiele linii energetycznych i innych urządzeń do dystrybucji prądu. Spowodował ogromne utrudnienia komunikacyjne na drogach i liniach kolejowych. W regionie cały czas trwa usuwanie skutków wichury.

Orkan dotarł nad Ziemię Lubuską w czwartek po południu z zachodu. Początkowo zaatakował południową część regionu, potem silnie wiało w całym regionie. Wiatr zaczął słabnąć około godz. 20.

W piątek można spodziewać się wzrostu stanów wody w zachodniej Polsce, mogą też być przekroczone stany alarmowe i ostrzegawcze. IMGW wydał najwyższe ostrzeżenie, 3. stopnia, dla woj. wielkopolskiego i ostrzeżenia 2. stopnia dla pomorskiego, zachodniopomorskiego i dolnośląskiego.

Ostrzeżenie hydrologiczne najwyższego, trzeciego stopnia IMGW wydało dla województwa wielkopolskiego. Według prognozy opady deszczu będą tam powodowały dalsze wzrosty stanów wody z możliwością przekroczenia stanu alarmowego w Odolanowie na Baryczy i stanu ostrzegawczego w Odolanowie na Kurochu. Ostrzeżenie obowiązuje do piątku do godziny 15.

Ostrzeżenia drugiego stopnia obowiązują również dla województw pomorskiego, zachodniopomorskiego, dolnośląskiego.

W pomorskim i zachodniopomorskim w zlewniach rzek Przymorza spodziewane są wzrosty stanów wody w strefie stanów średnich i wysokich, lokalnie powyżej stanów ostrzegawczych - ostrzeżenia te obowiązują do soboty do godziny 8 rano.

Z kolei w dolnośląskim opady deszczu mają powodować dalsze wzrosty stanów wody w strefie wody wysokiej, na dopływach Baryczy (za wyjątkiem Polskiego Rowu) powyżej stanów ostrzegawczych. Ostrzeżenie dla tego województwa obowiązuje do piątku do godziny 15:30.

Dla pozostałych województw brak jest ostrzeżeń. W 1,2 tys. miejscowościach w Wielkopolsce występują problemy z prądem spowodowane wichurami, które przeszły nad regionem w nocy z czwartku na piątek - podała spółka Enea Operator. Łącznie w całym województwie bez zasilania może być prawie 200 tys. odbiorców.

Rano bez prądu w regionie pozostawało ok. 110 tys. odbiorców obsługiwanych przez Enea Operator. Dostaw energii elektrycznej nie ma też ponad 86 tys. odbiorców z południowej części regionu, obsługiwanych przez Energa Operator.

Rzeczniczka Enea Operator Danuta Tabaka zapewniła, że ekipy naprawcze cały czas pracują nad przywróceniem dostaw energii elektrycznej. Podkreśliła, że w akcji biorą udział wszystkie ekipy działające na terenie dotkniętym przez kataklizm.

W Wielkopolsce awarie występują w 1,2 tys. miejscowościach obsługiwanych przez spółkę, głównie na południu regionu, w okolicach Leszna, a także Opalenicy, Szamotuł i Wrześni. Danuta Tabaka podała, że poważne problemy z prądem mają także klienci spółki w województwie zachodniopomorskim i lubuskim. - W krytycznym momencie na terenie obsługiwanym przez spółkę bez napięcia było ponad 600 tys. odbiorców. Dzięki intensywnym pracom naszych brygad, napięcie zostało przywrócone do ponad 300 tys. z nich - podała.

Tabaka poinformowała, że w krytycznym momencie na terenie obsługiwanym przez spółkę bez napięcia było 48 linii 110 kV oraz prawie 800 linii średniego napięcia. Wyłączonych było ponad 14,8 tys. stacji transformatorowych, awarie zaś objęły ponad 3,8 tys. miejscowości. Jak dodała, obecnie bez zasilania są 23 linie wysokiego napięcia, 560 linii średniego napięcia i ponad 8,6 tys. stacji transformatorowych.

Spółka Energa Operator poinformowała, że w piątek na terenie obsługiwanym przez oddział w Kaliszu bez zasilania pozostawało 86,4 tys. odbiorców i ponad 3,7 tys. stacji transformatorowych. Na torach trwa usuwanie skutków wichury, nie ma zatrzymanych pociągów. Poza kilkoma odcinkami sieć kolejowa jest przejezdna, ale niektóre pociągi mogą być odwołane - poinformował w piątek w komunikacie rzecznik prasowy PKP PLK Mirosław Siemieniec.

- Na sieci kolejowej nie ma zatrzymanych pociągów. Działa specjalny sztab, w ramach którego zarządca infrastruktury na bieżąco współpracuje z przewoźnikami kolejowymi w zakresie organizacji ruchu pociągów - wyjaśnił Siemieniec.

Zgodnie z komunikatem, poza odcinkami Ostrów Wielkopolski - Kluczbork, Ostrów Wielkopolski - Oleśnica, Zielona Góra - Czerwieńsk - Zbąszynek, Zielona Góra - Czerwieńsk - Rzepin oraz stacją Zielona Góra, sieć kolejowa jest przejezdna. Utrudnienia są także na stacjach Poznań i Ostrów Wielkopolski.

Siemieniec dodał, że na odcinku Zielona - Góra - Czerwieńsk utrudnienia mogą potrwać do soboty do godzin popołudniowych. - Zespoły techniczne PLK pracują nad przywróceniem ruchu na liniach regionalnych w woj. śląskim: Mysłowice - Brzezinka i w okolicach Ustronia - poinformował rzecznik.

Wskazał, że strona niemiecka nadal podtrzymuje wprowadzone w czwartek od godz. 18-tej wstrzymanie ruchu pociągów. Pociągi z Warszawy dojeżdżają do Rzepina i z Rzepina powracają do Warszawy.

- Na miejscu pracują 24 lokomotywy osłonowe do przeciągania składów i sprawdzania linii kolejowych. W dyspozycji zarządcy infrastruktury jest 165 zespołów szybkiego usuwania awarii, 68 pociągów sieciowych do naprawy sieci trakcyjnej oraz 20 zespołów kolejowego ratownictwa technicznego - zaznaczył Siemieniec.

Zapewnił, że w nocy przewoźnik PKP Intercity - tam, gdzie było to możliwe - wydawał i dostarczał dodatkowe poczęstunki. Non stop trwają intensywne prace służb technicznych, w celu przywrócenia drożności linii kolejowych.

Siemieniec ostrzegł, że w następstwie nawałnic pasażerowie powinni liczyć się ze zmianami w ruchu pociągów. Według niego niektóre pociągi mogą zostać odwołane. - Pociągi będą kierowane trasami okrężnymi lub może być wprowadzana komunikacja zastępcza - wyjaśnił.

Zgodnie z komunikatem, podróżni mogą uzyskać informację o zmianach pod numerem infolinii 703 200 200. Na stacjach, przystankach i w pociągach wygłaszane są dodatkowe komunikaty o bieżącej sytuacji i możliwości kontynuowania podróży.

PAP

Warto poczytać

  1. 1270zamkniete3opaze 20.07.2018

    Odrażająca manipulacja polskojęzycznej niemieckiej gazety

    To już wyższy poziom manipulacji. Dziennikarze „Gazety Wrocławskiej” z należącej do niemieckiego koncernu grupy Polska Press udowodnili, że im nie jest wszystko jedno. Kto według nich odpowiada za plagę sinic i pozamykane polskie plaże? Wiadomo – PiS

  2. mieszkowski-20072018 20.07.2018

    Polska kadra była słaba, bo brakowało jej graczy z Aryki oraz Azji? Przemówienie posła Nowoczesnej podbija sieć

    Przyczyn słabości polskiej reprezentacji na mundialu w Rosji doszukiwał się każdy, od piłkarskiego eksperta po zwykłego, niedzielnego kibica. W rolę krytyka, na sejmowej mównicy, wcielił się również poseł Nowoczesnej, Krzysztof Mieszkowski

  3. sasin-gersdorf-20072018 20.07.2018

    Sasin w mocnych słowach o Gersdorf: Jest emerytką, czy się jej to podoba, czy też nie

    Dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf jest dzisiaj emerytką i powinna korzystać z wolnego czasu - powiedział w piątek w "Sygnałach dnia" w PR3 szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin

  4. protest-20072018 20.07.2018

    Akt wandalizmu w trakcie protestu. Jego uczestnicy domagają się "sądu ostatecznego"

    "Czas na sąd ostateczny" - taki napis wykonany sprayem umieścili w nocy z czwartku na piątek na elewacji budynku sejmowego protestujący pod gmachem parlamentu

  5. 1270primemateusz 19.07.2018

    Premier: apeluję do opozycji o zdrowy rozsądek

    Chciałbym zaapelować do opozycji, żeby bezpieczeństwo granicy zdrowego rozsądku zapanowało; żeby nie zdarzały się takie rzeczy, że jacyś awanturnicy są wwożeni na teren Sejmu w bagażnikach - mówił w czwartek w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

  6. gersdorf03072018 19.07.2018

    Gersdorf w liście do prezydenta: moja kadencja w SN trwa do 2020 r.; nie może zostać skrócona ustawą

    Zostałam prawidłowo powołana na stanowisko I prezes Sądu Najwyższego; zgodnie z Konstytucją moja kadencja w SN trwa do 30 kwietnia 2020 roku i nie może zostać skrócona żadną ustawą - napisała sędzia Małgorzata Gersdorf w liście skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy.

  7. 1270tatrere 19.07.2018

    Wybierasz się na wakacje w góry? Lepiej to przeczytaj

    Na skutek ulewnych deszczy, ujęcie wody w Małem Cichem zasilające wodociąg dla wsi Poronin, zostało w czwartek zanieczyszczone. Woda nie nadaje się do spożycia. Odbudowa zniszczonego ujęcia może potrwać kilka dni.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook