Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Trąba powietrzna w Borach Tucholskich

15.07.2012

Trąba powietrzna, która przeszła w nocy nad Borami Tucholskimi zniszczyła ponad 400 ha lasów. Jest jedna ofiara śmiertelna i kilkoro rannych. Dziesiątki domów zostało poważnie uszkodzonych. Trwa szacowanie strat i usuwanie skutków kataklizmu.

W wyniku nawałnic, które w sobotę przeszły nad siedmioma powiatami województw pomorskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego zginęła jedna osoba, 10 zostało rannych, ponad 100 budynków jest uszkodzonych - poinformowała Straż Pożarna.

Strażacy cały czas usuwają skutki tych nawałnic. - Do tej pory odnotowaliśmy ponad 450 interwencji strażaków, zaangażowanych w nie było 260 zastępów i około 1200 strażaków - zaznaczył rzecznik Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Dodał, że spośród uszkodzonych budynków 46 to budynki mieszkalne.

Ofiara śmiertelna to 60-letni mężczyzna, który zginął wskutek przewrócenia się domku letniskowego w miejscowości Wycinki w woj. pomorskim. W tym województwie pięć osób zostało rannych, kolejnych pięciu rannych jest w woj. kujawsko-pomorskim.

W woj. pomorskim nawałnica dotknęła powiaty starogardzki, kwidzyński i sztumski. Zniszczone zostały tam 42 budynki, w tym 19 mieszkalnych. W woj. kujawsko-pomorskim wichura przeszła nad powiatami świeckim i tucholskim. Straż odnotowała w tamtym rejonie zniszczenia 52 budynków, w tym 24 mieszkalnych. Zaś w woj. wielkopolskim nawałnica przeszła nad powiatami pilskim i czarnkowsko-trzcianeckim i zniszczonych zostało osiem budynków, w tym trzy mieszkalne.

- Bilans cały czas jest wstępny, to są tylko szacunkowe dane, mamy tysiące połamanych drzew i nieprzejezdnych wiele lokalnych dróg, w licznych miejscowościach nadal nie ma prądu, zniszczone zostały samochody i maszyny rolnicze - powiedział Frątczak. Dodał, że w okolicach Tlenia (woj. kujawsko-pomorskie) nawałnica zniszczyła około 300 ha lasów, nieprzejezdna była też trasa kolejowa z Tczewa do Bydgoszczy. Rzecznik Straży Pożarnej dodał, że pomoc dla ludności powiatów dotkniętych nawałnicami będzie kontynuowana w niedzielę - w akcjach uczestniczą strażacy zawodowi i z ochotniczych straży pożarnych.

 - Jestem leśnikiem na tych terenach 37 lat, ale czegoś podobnego nie wdziałem. Trąba powietrzna przeszła pasem o długości 8-9 kilometrów i szerokości 300-400 metrów, a miejscami nawet kilometra. Zaczęło się od wsi Zdroje-Gajdowskie i dalej gigantyczny podmuch szedł przez Łążek-Szałata do Starej Rzeki"= dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu Janusz Kaczmarek.

Zniszczeniu uległ liczący 60-70 lat las sosnowy z domieszką dębów i sosen. Dorodne drzewa zostały powyrywane z korzeniami lub przecięte na pół. Przewróconych i ściętych zostało około 80-100 tysięcy metrów sześciennych drzew. Precyzyjne ustalanie szkód potrwa potrwa przynajmniej kilka dni.

"Sam mieszkam w centrum zniszczeń, w Łążku-Szarłacie, ale akurat nie było mnie w domu. Żywioł oszczędził mój dom, ale wszystkie domy w sąsiedztwie zostały pozbawione dachów. W okolicy nie ma prądu" - zaznaczył dyrektor RDLP.
Leśnicy wraz ze strażakami od świtu starają się usunąć powalone drzewa z głównych dróg.

Kaczmarek podkreślił, że do lasu nie sposób wejść, nie widać nic ponad pięć metrów w głąb. Istnieje obawa, że w lesie mogły znajdować się jakieś osoby, które zbierały jagody lub grzyby.

Leśnicy będą starali się usunąć powalone drzewa do stycznia przyszłego roku, aby odzyskać jak najwięcej drewna. Późnej trzeba będzie zacząć odtwarzanie lasów

 ansa/pap

[fot.pap Piotr Wittman]


CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook