Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

To Turowski mówił o rannych w Smoleńsku

11.07.2012

Czy ktoś mógł przeżyć katastrofę smoleńską? To pytanie wraca po raz kolejny. Tym razem przy okazji opisu zeznań Tomasza Turowskiego, które przytacza “Gazeta Polska Codziennie”.

- Jeden z funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, wychodząc z terenu katastrofy, powiedział mi, że trzy osoby dawały "żyzniennyje riefleksy" - zeznał Tomasz Turowski, szef Wydziału Politycznego ambasady RP w Moskwie, w ramach cywilnego wątku śledztwa smoleńskiego.

Turowski miał tłumaczyć, że rosyjskiemu funkcjonariuszowi chodziło o pośmiertne drgawki. - Oznacza to odruchy bezwarunkowe, które mogą przejawiać szczątki ludzkie nawet po zakończeniu funkcji życiowych - mówił.

“GPC” zaznacza jednak, że zwrot "żyzniennyje riefleksy" dotyczy oznak życia. Potwierdzenie słów rosyjskiego funkcjonariusza byłoby niezmiernie istotne i mogłoby zmienić dotychczasową wiedzę o przyczynach tragedii z 10 kwietnia.

Turowski w swoich zeznaniach opisał również, co widział na miejscu katastrofy rządowego Tupolewa. Był tam jedną z pierwszych osób po katastrofie. - Zobaczyliśmy przewrócone do góry podwozie wraz z kołami samolotu prezydenckiego, wokół tliło się paliwo lotnicze, które straż pożarna zaczęła gasić. Części samolotu były rozrzucone na przestrzeni  całego podmokłego terenu. Ja i wspomniane pracownice byliśmy jednymi  z pierwszych osób  na miejscu katastrofy. (...) Na miejscu katastrofy widziałem porozrzucane papiery i z oddali szczątki ludzkie leżące w błocie - zeznawał.

Jak wskazuje gazeta, jedną z towarzyszących mu kobiet powstrzymywał przed filmowaniem miejsca katastrofy. Tłumaczył, że nie chciał, by “utrudniać pracy służbom ratowniczym".

Informacja o tym, że trzy osoby przeżyły smoleńską katastrofę pojawia się także w zeznaniach Dariusza Górczyńskiego z MSZ, który był przesłuchiwały przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie prowadzącą śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy. - Tomasz Turowski około godz. 12 przekazał mi, że otrzymał informacje od funkcjonariusza FSO, że trzy osoby przeżyły i w ciężkim stanie zostały przewiezione do szpitala. Ja spytałem o to Pawła Kozłowa, który stwierdził, że nic o tym nie wie, ale polecił sprawdzić wszystkie szpitale. Informacja te się nie potwierdziła - zeznał Górczyński.

Jak wskazuje gazeta, Górczyński, który był odpowiedzialny za przekazywanie wiadomości ze Smoleńska do MSZ nie mówił resortowi nic o doniesieniach dotyczących ludzi, którzy mogli przeżyć katastrofę. Z zeznań zgromadzonych w tzw. cywilnym wątku śledztwa smoleńskiego nie ma również doniesień o tym, by Polacy obecni na lotnisku sami sprawdzali, czy ktoś przeżył katastrofę.

Tomasz Turowski pytany przez śledczych, o to, dlaczego rosyjskie karetki jeździły na sygnale stwierdza, że sanitariusze i kierowcy byli zestresowani.

Więcej w “GPC”.

KL
[Fot. Wikipedia.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook