Jedynie prawda jest ciekawa

To nie jest rząd na trudne czasy

18.11.2011

Donald Tusk zaprezentował wczoraj na konferencji prasowej skład swojej nowej Rady Ministrów. Po tej prezentacji należałoby powiedzieć „jaki jest rząd każdy widzi”.

Na pewno nie jest to rząd na trudne czasy jak kilkakrotnie stwierdził premier Tusk i jest to w najwyższym stopniu niepokojące, bo przecież te ciężkie czasy nie tylko nadchodzą, a wręcz łomoczą do naszych drzwi.

Zacznijmy od guru od spraw finansów czyli ministra Rostowskiego. Tusk się do niego nie tylko przyzwyczaił, ale także uwierzył, że ustrzeże on nasze finanse od poważnego kryzysu. Na razie mu się to udaje, tylko niestety „greckimi” metodami czyli ukrywaniem na różne sposoby prawdziwego naszego stanu finansów publicznych.

To ciągłe zamiatanie pod dywan, a więc ukrywanie długów w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, ochronie zdrowia, zabieranie pieniędzy na ogromną skalę z funduszy celowych, a jak trzeba w końcówkach roku to także transakcje swapowe na długu i sztuczne umacnianie złotego, aby tylko ten oficjalny dług, nie przekroczył kolejnych progów ostrożnościowych.

Najbardziej jaskrawym rezultatem tych wszystkich „kantów” było ogłoszenie w październiku tego roku, że dług publiczny w relacji do PKB na koniec 2010 roku wyniósł dokładnie 54.9% co oznacza ,że był 0,1% niższy od progu ostrożnościowego w wysokości 55% PKB.

Tyle tylko, że tak dalej się już nie da, bo ostatnie rozstrzygnięcia unijne w postaci tzw. sześciopaku dają Komisji Europejskiej możliwości wglądu w dane podstawowe zbierane przez ministrów finansów i urzędy statystyczne krajów członkowskich.

Po totalnej krytyce ministra Grabarczyka za „osiągnięcia” w resorcie infrastruktury można było przypuszczać, że w tej dziedzinie wreszcie pojawi się fachowiec, który pokaże jak się buduje drogi i modernizuje koleje, zwłaszcza w sytuacji kiedy pierwszy raz od wielu lat są spełnione dwa warunki takiego szybkiego budowania i modernizowania.

Jest oprzyrządowanie prawne (ustawy pozwalające przygotowywać tereny pod to budowanie i  pozwalające równie szybko wyłaniać wykonawców ), a także środki finansowe głównie z budżetu UE.

Niestety szefem resortu został Sławomir Nowak, politolog i sprawny PR-owiec, ba chwalca premiera Tuska przypisujący mu wręcz cechy boskie. Na pewno nie jest to fachowiec od budowy dróg i modernizacji kolei, chyba że z tymi inwestycjami rząd Tuska zamierza powoli kończyć, ze względu na brak pieniędzy krajowych.

Niespodziewana nominacja posła Gowina na Ministra Sprawiedliwości, przy całym do niego szacunku za dotychczasową postawę w dyskursie publicznym, jest wręcz zaproszeniem dla niego o porażkę.

Dostaje do kierowania wręcz zrewoltowany resort, gdzie sędziowie i prokuratorzy ze względów płacowych co rusz ogłaszają strajki włoskie i inne formy protestu, domagając się znaczących podwyżek płac. Tyle tylko, że stan budżetu w najbliższych latach o takich podwyżkach wręcz nie pozwala marzyć.

Ba Gowin ma być odpowiedzialny za deregulację w gospodarce, a wszystkie instrumenty pozwalające na przygotowanie takich aktów prawnych znajdują się w resorcie gospodarki, a nie w resorcie sprawiedliwości.

Resort skarbu dostaje człowiek, który niedawno był jeszcze zaledwie doradcą we frakcji w Parlamencie Europejskim, resort edukacji po nieszczęsnej minister Hall, jej dotychczasowa zastępczyni, a więc także odpowiedzialna za to co w tej dziedzinie się do tej pory działo, a rozgardiasz w resorcie zdrowia ma posprzątać człowiek ,który przez parę miesięcy miał pomagać wykluczonym tylko nikt nic o tym do tej pory nie słyszał.

Wydaje się, że nie jest to więc rząd na trudne czasy, ale raczej ekipa składająca się z ludzi w pełni zależnych od Tuska, potwierdzająca tezę, że Tusk każdego nawet swojego stałego krytyka może awansować (Gowin) i każdego nawet najmocniejszego w Platformie, strącić w niebyt (marszałek Schetyna).

Tym składem rządu  premier Tusk twórczo rozwinie teorię zderzaków Prezydenta Wałęsy i będzie je chyba jeszcze szybciej zmieniał, pokazując jak świetny i rzutki jest car tylko bojarzy nie nadążają.

Zbigniew Kuźmiuk

Niezalezna.pl

(fot.PAP/Supernak)
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook