Jedynie prawda jest ciekawa

Tłumy na seansach "Kamieni na szaniec"

14.03.2014

Przeszło ćwierć miliona widzów miało już okazję obejrzeć najnowszy film Roberta Glińskiego "Kamienie na szaniec". Tylko w pierwszy weekend wyświetlania obejrzało go przeszło 100 tys. widzów.

Główne role w adaptacji książki Aleksandra Kamińskiego zagrali Marcel Sabat i Tomasz Ziętek, którzy wcielili się w Tadeusza Zawadzkiego "Zośkę" i Jana Bytnara "Rudego".

W obsadzie są też m.in.: Kamil Szeptycki w roli "Alka"; Sandra Staniszewska w roli dziewczyny "Zośki" Hali Glińskiej; Magdalena Koleśnik jako Monia, dziewczyna "Rudego"; Krzysztof Globisz jako Józef Zawadzki, ojciec "Zośki"; Danuta Stenka jako Zdzisława Bytnarowa, matka "Rudego"; Artur Żmijewski jako Stanisław Bytnar, ojciec "Rudego"; Wojciech Zieliński jako Stanisław Broniewski "Orsza", dowódca Akcji pod Arsenałem oraz Andrzej Chyra - jako odpowiedzialny za kontakty z Szarymi Szeregami major Jan Kiwerski, który od 1942 r. był dowódcą Oddziałów Dyspozycyjnych, a potem Oddziałów ("Motor" - "Sztuka") Kedywu Komendy Głównej AK.

Dla grupy aktorów - m.in. Sabata, Ziętka, Szeptyckiego, Staniszewskiej oraz Koleśnik - występ w "Kamieniach na szaniec" to debiut na dużym ekranie. Autorem zdjęć jest Paweł Edelman.

Film opowiada o działaniach środowiska harcerskiego podczas okupacji - m.in. o małym sabotażu, następnie o aresztowaniu i katowaniu "Rudego" przez Gestapo, o Akcji pod Arsenałem i odbiciu Bytnara, a także - o śmierci "Rudego", "Alka" i "Zośki". Ponadto opowiada o przyjaźni łączącej młodych bohaterów oraz o rodzinach harcerzy.

Robert Gliński, pytany przed premierą, dlaczego, jego zdaniem, książka Kamińskiego do dziś cieszy się taką popularnością odparł, że "opowiada ona o wartościach, do których tęsknimy". - O poświęceniu, braterstwie, podejmowanych decyzjach: że wybieramy czasem śmierć, ale w imię ideałów. Kolejne pokolenia są szczęśliwie zakorzenione w codzienności spokojnej, ale być może zazdroszczą tamtemu pokoleniu jego ideałów - mówił reżyser.

Według odtwórcy roli "Zośki", Gliński stworzył film, który "silnie oddziała na emocje" widza; opowiadający między innymi "o pięknych sprawach związanych z przyjaźnią". - O tym, jak bardzo można poświęcić się dla przyjaźni, dla drugiego człowieka - powiedział PAP 25-letni Marcel Sabat, absolwent łódzkiej filmówki.

Aktor uważa, że młodzi widzowie, którzy obejrzą w kinach "Kamienie na szaniec", mogą wynieść z tego filmu m.in. "taki morał, że nie dostrzegamy pewnych wartości, które dostrzegali ludzie w innych, bardziej okrutnych czasach". - Powinniśmy też szanować to, w jakich czasach my żyjemy - dodał Sabat.

Grający "Alka" Kamil Szeptycki - student trzeciego roku wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie - podkreślał, że film "Kamienie na szaniec" opowiada m.in. o "prawdziwej, szczerej przyjaźni oraz zdolności do rywalizacji w dobrym tego słowa znaczeniu - nie takiej, jak współczesny +wyścig szczurów+, nie polegającej na tym, by zniszczyć przeciwnika".

- To także film o byciu razem - uważa 23-letni aktor. Porównując wojenny czas i ówczesne relacje między młodymi ludźmi z relacjami współczesnymi, Szeptycki zwrócił uwagę: - Teraz, jak widzę, jest niestety tak, że każdy coraz bardziej idzie swoją własną drogą i stara się nie wpuszczać na tę drogę innych.


Greg/PAP
[fot. materiały prasowe]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook