Jedynie prawda jest ciekawa

Terlecki: Opozycja nie ma żadnej propozycji

21.01.2016

Nasza propozycja jest próbą rozwiązania politycznego w sytuacji, gdy prawne procedury zostały wyczerpane. Jeśli opozycja tego nie zechce, to pozostaniemy przy trzymaniu się obecnego stanu prawnego – wyjaśnił szef klubu PiS Ryszard Terlecki po spotkaniu z premier i szefami klubów parlamentarnych .

W czwartek premier Beata Szydło spotkała się z szefami klubów i przedstawiła im propozycję, by ośmiu na 15 sędziów TK wskazywała opozycja. Po spotkaniu szefowa rządu oświadczyła, że przedstawiciele klubów PO, PSL i Nowoczesna tę propozycję odrzucili.

Terlecki powiedział dziennikarzom po spotkaniu, że propozycja PiS ws. TK to "krok dobrej woli w kierunku opozycji". Jak mówił, PiS proponuje, by "Trybunał nie był emanacją jednej partii, by był pluralistyczny, w dodatku większość będzie miała opozycja".

W ocenie szefa klubu PiS po spotkaniu widać, że opozycja jest "zdezorientowana, zmartwiona, pozbawiona energii, powtarza w kółko to samo, odrzuca kompromis polityczny w nadziei, że ten spór polityczny będzie jeszcze można podgrzewać".

Jego zdaniem, wyraźnie też widać, że opozycja nie ma żadnego pomysłu na to, co dalej. "Opowieści przewodniczącego Neumanna, że Parlament Europejski czy Komisja Europejska za dwa tygodnie powrócą do sprawy polskiej są złudną nadzieją" - mówił Terlecki.

Szef klubu PO Sławomir Neumann powiedział w czwartek, że Platforma oczekuje, iż w ciągu dwóch tygodni PiS uporządkuje sprawę Trybunału Konstytucyjnego i prezydent Andrzej Duda przyjmie ślubowanie od trzech sędziów, wybranych przez poprzedni Sejm w październiku 2015 r.; jeśli do tego nie dojdzie eurodeputowani PO przygotują projekt rezolucji dla Parlamentu Europejskiego, w której "nie będzie mowy o żadnych sankcjach dla Polski, ale będzie pokazywała, jak rzeczywiście sytuacja w Polsce wygląda".

Przewodniczący klubu PiS stwierdził, że "podtrzymywanie sztucznego napięcia wynika głównie z rywalizacji dwóch partii opozycyjnych, z których jedna traci, druga usiłuje zyskać i chcą ze sobą konkurować w radykalizmie".

"Opozycja nie ma żadnej propozycji, jedyne co powtarza, to to, że nie ustąpi o krok, i że żadnego rozwiązania kompromisowego nie przyjmie. My też moglibyśmy powiedzieć to samo: że stan prawny jest uregulowany i po prostu czekalibyśmy spokojnie aż Trybunał zacznie pracować wreszcie" - mówił Terlecki.

Pytany, czy PiS rozważał propozycję prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, Terlecki odpowiedział, że nie. "To jest nowa propozycja i zaskakujące, że opozycja stawia dalej idące warunki niż najwyraźniej przychodzący do rozsądku prezes Rzepliński" - mówił.

"Proponujemy inne rozwiązanie. Stan prawny jest uregulowany, nie ma potrzeby dokonywać jakichś dziwnych zmian. Nasza propozycja jest próbą rozwiązania politycznego w sytuacji, gdy prawne procedury zostały wyczerpane. Jeśli opozycja tego nie zechce, to pozostaniemy przy trzymaniu się obecnego stanu prawnego i będziemy czekać aż Trybunał się zabierze do pracy" - podkreślił Terlecki.


Prezes TK włączył do orzekania w Trybunale dwoje sędziów wybranych przez obecny Sejm 2 grudnia 2015 r. W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes TK wskazał, że teraz "miękkim" rozwiązaniem sprawy dopełniania składu TK mogłoby być odebranie przez prezydenta przysięgi od jednego z trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez Sejm poprzedniej kadencji, a okazją jest fakt, że 27 kwietnia, gdy upływa kadencja obecnego sędziego Mirosława Granata.

PAP/mmil

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

 

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook