Jedynie prawda jest ciekawa

Ten wrak musi być zwrócony Polsce

14.05.2012

Oświadczenie Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu w sprawie zwrotu wraku rządowego samolotu Tu 154M 101.

 W wystąpieniu sejmowym z 13 kwietnia 2012 roku premier Donald Tusk otwarcie przyznał, że dotychczasowe inicjatywy zmierzające do odzyskania przez Państwo Polskie wraku rządowego samolotu Tu 154M 101, który rozbił się przed dwoma laty na terytorium Federacji Rosyjskiej – podejmowane „na poziomie prokuratury, ministra spraw zagranicznych, rządu, prezydenta” – zakończyły się całkowitym fiaskiem. Jako przyczynę wskazał nierzetelność i brak dobrej woli po stronie rosyjskich „partnerów”, wymieniając z nazwiska prezydenta Miedwiediewa.

W tej sytuacji zdumiewa jednoczesne wezwanie premiera, by Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie rozpatrywał projektu uchwały apelującej do władz Rosji o bezzwłoczny zwrot polskiej własności, oraz fakt, że spotkało się ono z pozytywnym odzewem ze strony większości posłów.

Brak dostępu do szczątków samolotu oraz wszystkich urządzeń i przedmiotów znajdujących się na jego pokładzie, zwłaszcza tzw. czarnych skrzynek, skazuje polskie organy wymiaru sprawiedliwości i czynniki rządowe na snucie niesprawdzalnych domysłów. Domysły te przedstawiane są następnie opinii publicznej jako pewniki, czego dobitny przykład stanowi przywołane wystąpienie premiera Tuska, w którym czytamy, że katastrofa smoleńska to „katastrofa lotnicza, która nie jest efektem zamachu”.

Twierdzenie to nie znajduje uzasadnienia w danych zawartych w raporcie MAK ani w ustaleniach Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego – które zostały poddane krytycznej analizie przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Smoleńskiej – ani tym bardziej w zachowaniu władz Rosji. To ostatnie pozostaje bowiem w jaskrawej sprzeczności z usilnie lansowaną przez oficjalną propagandę tezą o nieszczęśliwym wypadku zawinionym przez jego ofiary, równoznaczną z wykluczeniem jakiejkolwiek odpowiedzialności służb rosyjskich. Jeżeli taka jest prawda, to jaki sens ma ukrywanie, fałszowanie i niszczenie przez Rosjan dowodów własnej niewinności?

Tylko dokładne, zgodne z obowiązującymi w cywilizowanym świecie standardami zbadanie wszystkich szczegółów katastrofy przez międzynarodową komisję, złożoną z niezależnych i bezstronnych (tj. niezwiązanych z organizacją tragicznego lotu) ekspertów, rozwiać może nasuwające się w tej sprawie wątpliwości.

Jeżeli premier rzeczywiście uważa obecne władze na Kremlu za autokratyczne i wrogie Polsce, jak to wyraźnie stwierdził w wystąpieniu z 13 kwietnia, zrównując dzisiejszy ustrój polityczny Rosji z caratem, to za słowami powinny pójść czyny, a więc realne poparcie jego rządu dla żądania zwrotu własności Państwa Polskiego, przetrzymywanej od ponad dwóch lat przez Federację Rosyjską i szybkie doprowadzenie do powołania międzynarodowej komisji ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

Przy tylu błędach i  graniczących ze złą wolą  zaniechaniach polskich władz w sprawie badania przyczyn katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, polskiemu premierowi nie przystoi oskarżać zdeterminowanych w dążeniu do prawdy patriotów o zdradę narodowych interesów, by móc samemu odgrywać rolę patrioty.

AKO
[fot. PKBWL]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook